Blog nie tylko literacki

Opowiastka z morałem

April 25th, 2010 by Shadow

Neil Gaiman znany jest ze zróżnicowanej formy i tematyki w swej twórczości. Choć prawdopodobnie największe sukcesy osiągnął za sprawą komiksów o Sandmanie, a także kilku powieści dla dorosłego czytelnika, to również twórczość przeznaczona dla dzieci i młodzieży, szczególnie w ostatnich latach, stanowi ważną część jego twórczości. Do tego nurtu należy także omawiana tu książka, czyli Odd i lodowi olbrzymi.
Ta niewielka objętościowo książeczka została napisana na Światowy Dzień Książki w Anglii; sam autor w krótkim wywiadzie udzielonym podczas niedawnej wizyty w Polsce przyznaje, że z tej okazji powstają krótkie teksty, gdyż są drukowane za darmo. Stąd też po Oddzie i lodowych olbrzymach nie należy się spodziewać mięsistej i obszernej lektury; to książka do przeczytania w jeden krótki wieczór… a i to jedynie pod warunkiem, że czyta się ją na głos swojemu dziecku. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Kwietniowe zgadywanki

April 1st, 2010 by Shadow

W kwietniowych zgadywankach Katedry czeka na czytelników pięć zgadywanek oraz trzy weryfikacje; szczerze powiedziawszy i z tymi był problem, bo jakoś we właśnie rozpoczynającym się miesiącu krucho będzie z ciekawymi… a przynajmniej głośnymi premierami. Dominują wznowienia oraz kolejne tomy różnych serii. Za to zanosi się, że wreszcie ukaże się książka Marcina Przybyłka, odkładana z miesiąca na miesiąc chyba od roku z okładem… choć czy finalnie się ukaże, to się jeszcze zobaczy.
Ode mnie w w artykule są dwie zagdywanki dotyczące powieści Mike’a Careya i Terry’ego Pratchetta, a także weryfikacja książki Neila Gaimana. Tradycyjnie zamieszczam je poniżej, a całe zgadywanki do przeczytania tutaj. Read the rest of this entry »

Tags: , , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 5 Comments »

Marcowe zgadywanki

March 6th, 2010 by Shadow

Tym razem już bez opóźnienia zamieszczam linka do najnowszej edycji literackich zgadywanek. Marcowy artykuł jest raczej skromny, bo znów wydawcy pokrzyżowali nam szyki i już po napisaniu tekstów oznajmili o zmianach dat. No cóż, trudno - moża się już było do tego przyzwyczaić. W każdym razie przygotowaliśmy finalnie cztery zgadywanki oraz dwie weryfikacje; z czego moje dwa teksty prezentuję poniżej: Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Sandman… bez Sandmana

August 11th, 2009 by Shadow

W ramach oddechu od Hellblazera przeczytałem kolejną część Sandmana - Krainę snów oczywiście ze scenariuszem Neila Gaimana. Tak naprawdę nie jest to typowy odcinek serii, bo nie ma w nim długiej historii wiążącej się bezpośrednio z główną osią fabularną cyklu. Na komiks składają się cztery krótkie opowieści, w których Sandman wcale nie odgrywa kluczowej roli… a nawet w jednej w ogóle się nie pojawia. Jako, że w przypadku Krainy snów nie można mówić o spójności fabuły, o każdej części składowej napiszę kilka odrębnych zdań.

Pierwsza historia nosi tytuł Kaliope. Tytułowa muza jest więziona przez pisarza cierpiącego na brak weny… a Kaliope dosłownie staje się jego muzą. Jednakże cierpi w niewoli i szuka sposobu ratunku. W tym miejscu na scenie pojawia się Sandman, oferujący pisarzowi nadmiar pomysłów… co jest równie złe, jak ich brak. Ciekawe, czy Gaiman pisał trochę na własnych doświadczeniach – w końcu pomysłów ma wiele i być może faktycznie brakuje mu czasu na realizację ich wszystkich? Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Krótko o kolejnym Sandmanie

June 8th, 2009 by Shadow

Kontynuuję swoją przygodę z Sandmanem, choć idzie mi to bardzo powoli. Dom lalki kolejny tom serii (a w zasadzie dwa, bo czytałem wydanie dzielone na dwie części) przeczytałem pewnie już ponad miesiąc temu, ale do tej pory jakoś nie znalazłem wystarczająco silnej motywacji do napisania choćby krótkiego wpisu o tym komiksie. Przyczyny są dwojakie:

Po pierwsze cierpię od kilku tygodni na chroniczny brak czasu i oprócz obowiązków i wywiązywania się z terminów, nie miałem w zasadzie kiedy pisać – dotyczy to wielu, nie tylko fantastycznych zobowiązań i zainteresowań.
Po drugie, to w zasadzie nie za bardzo wiedziałem co o Domu lalki napisać. Do powiedzenia mam niewiele, jeśli pominąć uwagi wymieniane z okazji wpisów o poprzednich tomach. Są one nadal aktualne, a ich powtarzanie nie ma zbyt wiele sensu. Ot, szata graficzna nadal mi się średnio podoba, nawiązania popkulturowe nadal są obecne, a fabuła… jest. Zresztą to z nią właśnie teraz mam największy problem, bo nic prawie z niej już nie pamiętam. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Inna Koralina, i to w trzech wymiarach

April 20th, 2009 by Shadow

Stosunkowo niedawno na ekrany kin wszedł film Koralina i tajemnicze drzwi na podstawie książki Neila Gaimana (co rzecz jasna pociągnęło za sobą jej reedycje). Podstawowym pytaniem, jakie zadawałem sobie przed seansem, było: jak ze stosunkowo krótkiego utworu Gaimana można zrobić ponad półtoragodzinny film? Okazało się, że bardzo prosto – poprzez dodanie licznych scen nieobecnych w wersji literackiej Koraliny. Czy to wyszło ekranizacji na dobre? Rzecz dyskusyjna, zależy w dużej mierze od indywidualnych preferencji dotyczących tego, jak powinna wyglądać ekranizacja. Osobiście popieram dwa skrajne poglądy: albo adaptacja trzyma się wiernie literackiego pierwowzoru, albo też wyciąga z niego tylko jakiś wątek, snując luźną opowieść na kanwie książki. Rozwiązania pośrednie, a do nich zalicza się Koralina i tajemnicze drzwi, nie wywierają na mnie zbyt pozytywnego wrażenia. Zupełnie, jakby twórcy nie mogli się zdecydować, gdzie zachować wierność, a gdzie podążyć własnymi drogami. Po tej dawce ogólników przejdźmy do rzeczy, czyli porównania książki i filmu. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Ruchome obrazki | No Comments »

Groza dla (naj)młodszych

March 31st, 2009 by Shadow

Koralina Neila Gaimana po raz pierwszy w Polsce ukazała się dobrych kilka lat temu i jest w związku z tym pozycją rozpoznawalną, znaną szerszej grupie odbiorców. Jednakże nie wszystkie osoby zainteresowane twórczością Gaimana (w tym gronie i ja) miały okazję zapoznać się z tą pozycją. Mimo że nowe wydanie (a w zasadzie nawet dwa) Koraliny ma na celu przede wszystkim wykorzystać promocję, jaka wiąże się z wejściem adaptacji książki na ekrany kin, to jest to również szansa na zapoznanie się z tekstem Gaimana dla osób niezainteresowanych ekranizacją.

Tytułowa bohaterka gaimanowskiej noweli (nazwać Koralinę powieścią byłoby przesadą) to dziewczynka ciekawa otaczającego ją świata. Zatem gdy przeprowadza się wraz z rodzicami do nowego domu, znajduje się w swoim żywiole. Z zapałem bada otaczające ją tereny, rozmawia z nieco ekscentrycznymi sąsiadami. Podczas deszczu ciężko jednak zwiedzać okolicę. Wtedy jej uwagę przyciągają wiecznie zamknięte drzwi w mieszkaniu. Przejście przez nie wydaje się wielce kuszące, toteż w końcu Koralina decyduje się to zrobić. I wtedy zaczynają się jej problemy, a dziewczynka musi wykazać się nie lada odwagą i mobilizacją, by przezwyciężyć przeciwności oraz odkręcić to, co zapoczątkowała przechodząc przez drzwi. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Nadzieja dla Sandmana

January 5th, 2009 by Shadow

Nadzieja w piekleZgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, kontynuuję zapoznawanie się z Sandmanem Neila Gaimana. Przed świętami zaliczyłem tom drugi serii, czyli Nadzieję w piekle. Wcześniej nie miałem czasu na podzielenie się wrażeniami z lektury, więc teraz nadrabiam zaległości.

Ten tom był mi znany już wcześniej – i z tego co pamiętam, po nim właśnie nastąpił mój rozbrat z Sandmanem. Cóż, daleko nie zabrnąłem, nieprawdaż? W każdym razie z pierwszej lektury komiksu niewiele już pamiętałem, więc przystąpiłem do czytania z czystym umysłem, w zasadzie nieskażonym pozytywnymi czy negatywnymi wspomnieniami. Oczywiście podczas przeglądania kolejnych stron przypominało mi się to i owo, ale jeśli nawet wrażenia w pewien sposób się powtarzały, to jednak czułem się, jakbym je przezywał na nowo, po raz pierwszy. Skleroza to wspaniała rzecz, czyż nie?

Na Nadzieję w piekle składają się w zasadzie trzy odrębne, choć oczywiście silnie ze sobą powiązane opowieści. Pierwsze dwie opowiadają o tym, jak Sandman próbuje odzyskać utracone wcześniej artefakty związane z jego mocą. Ciekawsza jest moim zdaniem historia dziejąca się w piekle, ale i tak w sumie niespecjalnie mnie ruszyły pod względem fabularnym. Owszem, było kilka niezłych scen i pomysłów, ale to trochę za mało. O wiele bardziej przypadła mi do gustu ostania historia, w której, oprócz tytułowego bohatera, pojawia się jego siostra Śmierć. Próbuje ona wyciągnąć Sandmana z depresji i pokazać cel egzystencji. Pomysł i wykonanie odpowiednio zakręcone, wraz z bardzo oszczędnymi rysunkami, stanowi jak na razie najlepszy epizod w serii. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Sandman: podejście drugie

November 17th, 2008 by Shadow

Sen sprawiedliwychSandman autorstwa Neila Gaimana jest jedną z najpopularniejszych, a także przez wielu uważaną za najlepszą serię komiksową. Parę lat temu przeczytałem bodajże cztery pierwsze części: daleki byłem od zachwytu. Jednakże tyle osób chwali ten komiks, iż postanowiłem dać mu drugą szansę – przecież gusta się zmieniają, człowiekowi zaczynają się podobać inne rzeczy. W związku z tym rozpocząłem drugie podejście do Sandmana, zaczynając tradycyjnie: od początku, czyli Snu sprawiedliwych. Mam szczery zamiar tym razem doczytać serię do końca, choć przy moim tempie zajmie mi to pewnie rok z okładem.

Sam Sen sprawiedliwych przedstawia początki historii, która będzie kontynuowana w następnych tomach. Sandman – Morfeusz, władca snów – zostaje przez przypadek pochwycony podczas rytuału przyzwania śmierci. Uwięziony na dziesiątki lat, nie ma wpływu na wydarzenia na świecie, a te przebiegają inaczej niż by sobie wymarzył. Gdy się uwalnia, odkrywa, iż jego królestwo legło w gruzach, a artefakty dające mu moc, zostały rozsiane po całym świecie. Sandman rozpoczyna żmudny proces ich odzyskiwania.

Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Obrazki i chmurki | 1 Comment »

Pierwsze spotkanie z diabłem

November 9th, 2008 by Shadow

Devil in a GatewayZnów będzie o komiksach, a konkretnie o pierwszym tomie Lucifera (czytałem wersję angielską). Seria jest spin-offem od gaimanowskiego Sandmana, którego znam zaledwie pobieżnie (ale mam zamiar zaległości wkrótce nadrobić). Jak sama nazwa wskazuje, jest to opowieść o szefie piekieł. A w zasadzie byłym szefie, bo Lucyfer zrezygnował z funkcji, by przenieść się na Ziemię i nie mieć więcej do czynienia z siłami dobra i zła. Rzecz jasna niewiele z tego wychodzi, zostaje wplątany w kolejne intrygi. Choć teoretycznie służy innym, tak naprawdę gra na własne konto. Skutecznie, trzeba dodać.
Zresztą główny bohater jest bardzo silną stroną komiksu. Rację miał Neil Gaiman – czego wyraz daje we wstępie – iż choć w Sandmanie Lucyfer odgrywał podrzędną rolę, to jest w nim potencjał wymuszający zrobienie o nim osobnej opowieści. Arogancki, sprytny, miejscami bezwzględny: ma wiele cech godnych diabła, a jednocześnie wyrazistej postaci komiksowej.
Read the rest of this entry »

Tags: , , , , ,

Posted in Obrazki i chmurki | 5 Comments »


Pages

Kategorie

Fora

Pisarze o sobie

Strony

Znajomi piszą

Archiwum




© 2010 Ględzenie Shadowa Design by Arcsin Web Templates