May 15th, 2010 by Shadow
W wywiadach Matthew Woodring Stover podawał różne informacje dotyczące kontynuacji Aktów Caine’a – pojawiały się różne koncepcje i tytuły. Dotyczyło to już Ostrza Tyshalle’a i prawdopodobnie podobne dylematy nurtowały autora podczas tworzenia części trzeciej, czyli Caine’a Czarnego Noża. W rezultacie powieść ukazała się aż siedem lat po poprzedniczce – choć nie bez znaczenia był zapewne fakt, że w międzyczasie Stover wydał kilka powieści ze świata Gwiezdnych Wojen, które prawdopodobnie przyniosły mu znacznie więcej korzyści majątkowych niż książki z autorskiego świata. Fanom na Zachodzie (bo nie w Polsce – my wszakże otrzymaliśmy wszystkie trzy tomy Stovera niemal w ekspresowym tempie) przyszło więc czekać szmat czasu: ale warto było. Caine Czarny Nóż oferuje wszystko to, za co chwalono poprzednie dwie części.
Powieść Stovera to świetne połączenie wielopoziomowych intryg i żywiołowej akcji. Caine po raz kolejny zostaje wrzucony w sieć spisków, a każda ze stron chce go wykorzystać w swój sposób; rzecz jasna głównemu bohaterowi ani przez moment nie świta możliwość, by miał postępować inaczej, niż uważa za właściwe. Skutkuje to licznymi różnicami zdań, które rozwiązywane są za pomocą siły fizycznej – a w tym rodzaju dyskusji Caine nie ma sobie równych. Scen walki jest w książce bardzo dużo, szczególnie, że prawie połowa książki to przebitki z słynnego Odwrotu z Boedecken, Przygody, dzięki której Hari Michaelson stał się jednym z najpopularniejszych Aktorów. Read the rest of this entry »
Tags: Akty Caine'a, Katedra, Matthew Stover, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
February 21st, 2010 by Shadow
Podczas mojego wyjazdu na narty (albo też tuż przed nim) ukazało się na Katedrze kilka tekstów, w których miałem mniejszy lub większy udział - porobiły się więc zaległości, które staram się teraz nadrabiać. Dwie recenzje wrzuciłem na bloga ostatnio, a dziś przyszła pora na zalinkowanie lutowego wydania literackich zgadywanek. Robię to w zasadzie z poczucia kronikarskiego obowiązku, gdyż luty się już kończy, co czyni samą ideę zgadywanek już nieaktualną - sporo książek się już poukazywało, więc czytelnicy sami już mogą sobie wyrobić o nich zdanie.
W każdym razie w lutowej edycji do przeczytania jest pięć zgadywanek i pięć weryfikacji - z czego moje dwie notki należą do tej drugiej kategorii (co nieco usprawiedliwia ich zalinkowanie), tradycyjnie do przeczytania poniżej. Read the rest of this entry »
Tags: Ian McDonald, Katedra, Matthew Stover, zgadywanki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
December 4th, 2009 by Shadow
Pierwsza część Ostrza Tyshalle’a, wydana przed kilkoma miesiącami, zaostrzyła czytelnikom apetyt; stanowiła dosyć rozbudowane wprowadzenie, w którym cały świat Hariego Michaelsona zaczął się obracać w gruzy. Druga część powieści Matthew Woodringa Stovera kontynuuje historię od momentu, w którym – jak się wydaje – gorzej dla głównego bohatera być nie może; słusznym jest więc założenie, że zła passa przynajmniej częściowo się odwróci. Faktycznie, Caine zaczyna powoli stawać na nogi (dosłownie i w przenośni), ale znając podejście Stovera do postaci, nie należy się spodziewać olśniewającego happy endu; prędzej krwi, potu i łez tylko delikatnie osłodzonych sukcesem.
Intryga powieści jest zakrojona na szeroką skalę, ale to było wiadomo już po pierwszej części książki. Druga odsłona niewiele dodaje w tym względzie, choć pojawiają się nowe elementy, a wydarzenia sprawiają, iż nawet wcześniejsze pewniki zaczynają chwiać się w posadach. Wraz z błyskawicznie rosnącym licznikiem stron – wszak Ostrze Tyshalle’a czyta się w iście ekspresowym tempie – wydarzenia zmierzają ku kulminacji, a jej rozwiązanie pozostaje do końca wielką niewiadomą. Read the rest of this entry »
Tags: Akty Caine'a, Katedra, Matthew Stover, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 1 Comment »
September 21st, 2009 by Shadow
Bohaterowie umierają była jedną z najciekawszych książek z zakresu przygodowej fantasy, jaka trafiła na nasz rynek w ciągu kilku ostatnich lat. Rzecz jasna nie należało się po niej spodziewać jakichś nadzwyczajnych przeżyć duchowych czy estetycznych, ale w kategorii rozrywkowej literatury niewiele książek mogło się równać z pierwszym tomem serii Akta Caine’a Matthew Woodringa Stovera. Wydawca chyba również tak myślał, gdyż drugi tom ukazuje się w ekspresowym – jak na nasze warunki – tempie. A właściwie nie cały drugi tom, a jego pierwsza część. I właśnie to podzielenie Ostrza Tyshalle’a na dwie odrębne książki, których premierę dzieli kilka miesięcy, jest głównym problemem, jaki staje przed czytelnikami.
Stover po raz kolejny buduje szeroko zakrojoną intrygę. Spiski przeplatają się na wielu poziomach; rzecz jasna ukrytych przed głównym zainteresowanym, czyli Harim Michaelsonem. Inaczej jednak niż to było w Bohaterowie umierają, znacznie więcej ujawnione jest przed czytelnikiem (choć, rzecz jasna nie wszystko… a prawdopodobnie nawet nie większa część). Cel takiego rozwiązania jest jeden: pokazanie w jak głębokim szambie znalazł się główny bohater. A wierzcie mi, ciężko by było znaleźć większe. Sytuacja opisana w poprzednim tomie Aktów Caine’a wydaje się niemal sielanką. Read the rest of this entry »
Tags: Akty Caine'a, Katedra, Matthew Stover, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
September 5th, 2009 by Shadow
Pojawiły się kolejne zgadywanki na Katedrze. Wyjątkowo skromne, z różnych przyczyn. Trochę szkoda, bo wrzesień będzie prawdopodobnie będzie obfitował w ciekawe pozycje. Sezon wakacyjny jednak nie sprzyja wytężonej pracy. Cóż, może w październiku będzie lepiej? Ode mnie jedna zgadywanka i jedna weryfikacja, zamieszczone poniżej. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Matthew Stover, Peter Haining, zgadywanki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 2 Comments »
June 29th, 2009 by Shadow
Poza nielicznymi wyjątkami, fantasy jest gatunkiem stricte rozrywkowym, czytanym nie ze względu na odświeżające pomysły i głębsze treści, ale dla przeżycia literackiej przygody w świecie odmiennym od naszego. Jednakże, wraz z liczbą przeczytanych pozycji, przychodzi znużenie i coraz trudniej odnaleźć powieści fantasy, które porwą swoją fabułą, przykują czytelnika do kartek, spowodują zarwanie nocy. Zdolne są do tego tylko najlepsze pozycje, a tych – z definicji – jest niewiele. Od czasu do czasu jednak pojawia się książka, dzięki której znów wraca przekonanie, że fantasy warto czytać. Bohaterowie umierają Matthew Woodringa Stovera być może niecałkowicie spełniają powyższe kryteria, ale potrafią dostarczyć rozrywki na bite kilka godzin i przywracają wiarę w konwencję, o której mowa.
Stover stworzył pod pewnymi względami nietypową powieść, łącząc elementy znane z twórczości innych pisarzy. Świat magiczny jest równoległą rzeczywistością, do której przenoszą się bohaterowie z naszej nieodległej przyszłości. Założenie jest analogiczne do tego, które występuje w utworach dziejących się w wirtualnej rzeczywistości: postaci dostają questa, którego muszą wypełnić. Różnica jest jedna – osoby przenoszące się do Nadświata są w nim fizycznie obecne. Nie są to też zwykli ludzie, a aktorzy biorący udział w zakrojonym na planetarną skalę reality show, podczas którego widzowie śledzą przygody bohatera; ba – wąska elita przeżywa bezpośrednio jego przygody za sprawą specjalistycznego sprzętu. Trochę jest to podobne do pomysłu Stephena Kinga z Uciekiniera, historii prawdopodobnie bardziej znanej z późniejszej ekranizacji z Arnoldem Schwarzeneggerem. Stover poszedł kilka kroków dalej, ale zasada, a nawet niektóre rozwiązania fabularne, są podobne. Read the rest of this entry »
Tags: Akty Caine'a, Katedra, Matthew Stover, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »