Blog nie tylko literacki

Zaskoczenie i różnorodność

January 27th, 2010 by Shadow

Obłędni rycerze są trzecią (po Czarnoksiężnikach z Krainy Osobliwości oraz Czarujących obiektach latających) wydaną w ciągu ostatnich dwóch lat przez Prószyńskiego antologią humoresek pod redakcją Petera Haininga. Poprzednie dwa zbiory dały już czytelnikom pojęcie o tym, czego należy się spodziewać po wyborach brytyjskiego redaktora. Niemniej jednak Obłędni rycerze potrafią zaskoczyć – i to nawet z kilku powodów.
Pierwsza niespodzianka dotyczy treści antologii, a raczej oczekiwań, które wzbudza jej tytuł. Już Czarujące obiekty latające pokazały, że Haining dosyć swobodnie podchodzi do nadawania tytułów swoim zbiorom. Jednakże Obłędni rycerze nie mają w zasadzie nic wspólnego z inspiracjami Don Kichotem, albo choćby z historiami i szlachetnych, choć nieco niezrównoważonych bohaterach. W rzeczywistości opowiadania zawarte w antologii dzielą się na trzy kategorie, orbitujące wokół absurdu, alternatywnych historii oraz grozy. W tekstach tych główną rolę przeważnie odgrywają nie postaci, ale pomysł lub świat przedstawiony. Można wręcz stwierdzić, że pierwszą humoreską w Obłędnych rycerzach jest sam ich tytuł, sprowadzający czytelnika na manowce, w konfrontacji z treścią zaskakujący i niespodziewany.
Kluczem do antologii Haininga jest przede wszystkim różnorodność w doborze tekstów. Pod tym względem Obłędni rycerze nie stanowią odmiany i w zbiorze w związku z tym znajdują się utwory z różnych konwencji literackich, nie ograniczające się tylko i wyłącznie do fantastyki, choć w zasadzie we wszystkich znajdzie się przynajmniej jakiś drobny element nadprzyrodzony czy nierzeczywisty. Warto zauważyć, że Haining czerpie z całości tradycji literackiej i w związku z tym oprócz Pratchetta, Dicka czy Bradbury’ego trafiają się teksty autorów takich jak Mark Twain, Woody Allen czy A.A. Milne. Te nazwiska to dodatkowa zachęta, bo któż by nie chciał zobaczyć jak radzi sobie twórca Kubusia Puchatka w humorystycznym tekście dla dorosłego czytelnika. Zapewniam, że znani z czego innego autorzy nie raz zaskoczą w humoreskach. Gdy dołożyć do tego szereg autorów w zasadzie w naszym kraju nieznanych, okazuje się, że Obłędni rycerze oferują czytelnikowi naprawdę interesujący przekrój literacki. [czytaj dalej]

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym |

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.


Pages

Kategorie

Fora

Pisarze o sobie

Strony

Znajomi piszą

Archiwum