Blog nie tylko literacki

Co warto w grudniu ‘09?

November 30th, 2009 by Shadow

W grudniu ukazuje się stosunkowo niewiele książek – promocje są pozamykane, wszędzie świąteczne szaleństwo, mało kto myśli o wydawaniu książek. Stąd też w zapowiedziach na grudzień nie widnieje wiele pozycji; a jeszcze mniej wartych uwagi moim zdaniem. Niemniej jednak i tak mnie kilka książek zainteresowało – przedstawiam je tradycyjnie w dalszej części wpisu.
Wpierw jednak trochę z innej beczki: myślałem trochę o formie polecanek czytelniczych. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek zdecydował się – mimo początkowych zamiarów – na coś bardziej zaawansowanego, niż do tej pory. Głównie dlatego, że wtedy musiałbym pisać coś w stylu katedralnych literackich zgadywanek , a nie ma sensu (i czasu) mnożyć byty nad potrzebę. Reforma nie pójdzie więc w tym kierunku. Myślę natomiast, że zamiast pisać, co ma się ciekawego ukazać w zbliżającym się miesiącu, odwrócę podejście i będę pisał co ciekawego się ukazało. Przy ciągłych zmianach terminów premier przez wydawców zadaje się to znacznie bardziej sensownym podejściem. Pozwoli to na pełny przegląd premier z danego miesiąca, bo czasem dopiero w jego trakcie okazuje się, że taka a taka książka się w nim ukaże. Stąd też na początku stycznia nie ukaże się najprawdopodobniej kolejny wpis z tej serii; nastąpi to – być może pod inną nazwą – dopiero w okolicach pierwszego lutego.
A teraz do rzeczy:

  • Kroki w nieznane 2009 – wybory do poszczególnych tomów tej antologii czasem były lepsze, a czasem gorsze. Niemniej jednak jest to jedno z niewielu źródeł, które pozwalają spojrzeć polskiemu czytelnikowi na światową scenę krótkiej formy. Zestaw autorów wygląda ciekawie, więc z chęcią przeczytam.
  • Drugi tom Ostrza Tyshalle’a Matthew Woodringa Stovera – jeśli komuś podobało się Bohaterowie umierają, czują niedosyt po lekturze pierwszej części Ostrza Tyshalle’a, to z pewnością nie trzeba ich przekonywać do lektury i tej książki. Mimo upływu lat nadal rozrywkowa, heroiczna fantasy sprawia mi sporo przyjemności (pod warunkiem, że jest dobrze napisana), więc Stover trafia na moją listę.
  • Krwawy południk Cormaca McCarthy’ego – to w zasadzie fantastyka nie jest, ale i tak warto polecić, bo ten pisarz ma papiery do swojego fachu. Jak mało kto potrafi oddać emocje, bo jak się tak na poważnie zastanowić, to wcale nie ma jakichś szalenie oryginalnych i skomplikowanych fabuł.
  • Wieczna wojna Joe Haldemana – mnie co prawda ta książka nie przypadła jakoś specjalnie do gustu (znaczy: dobra jest, ale po opiniach spodziewałem się czegoś znacznie lepszego), ale jest w niej kilka ciekawych pomysłów i wypada się z nią zapoznać, choćby dla przyzwoitości. Zresztą to kolejne wznowienie, więc zdobycie egzemplarza nawet z drugiej ręki nie powinno być problemem.

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym |

2 Responses

  1. Maeg Says:

    Właśnie się zastanawiam czy oprócz “Drogi” i “To nie jest kraj dla starych ludzi”, warto po McCarthy’ego sięgać? Czy to nie jest trochę tak, że udały mu się te dwie książki?

  2. Shadow Says:

    Ekspertem nie jestem, więc ciężko mi powiedzieć. Z tego co się zorietnowałem, to nie wszystkie książki mu wyszły, ale nawet te słabsze złe nie są :)

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.


Pages

Kategorie

Fora

Pisarze o sobie

Strony

Znajomi piszą

Archiwum