Blog nie tylko literacki

Co warto w grudniu ‘09?

November 30th, 2009 by Shadow

W grudniu ukazuje się stosunkowo niewiele książek – promocje są pozamykane, wszędzie świąteczne szaleństwo, mało kto myśli o wydawaniu książek. Stąd też w zapowiedziach na grudzień nie widnieje wiele pozycji; a jeszcze mniej wartych uwagi moim zdaniem. Niemniej jednak i tak mnie kilka książek zainteresowało – przedstawiam je tradycyjnie w dalszej części wpisu.
Wpierw jednak trochę z innej beczki: myślałem trochę o formie polecanek czytelniczych. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek zdecydował się – mimo początkowych zamiarów – na coś bardziej zaawansowanego, niż do tej pory. Głównie dlatego, że wtedy musiałbym pisać coś w stylu katedralnych literackich zgadywanek , a nie ma sensu (i czasu) mnożyć byty nad potrzebę. Reforma nie pójdzie więc w tym kierunku. Myślę natomiast, że zamiast pisać, co ma się ciekawego ukazać w zbliżającym się miesiącu, odwrócę podejście i będę pisał co ciekawego się ukazało. Przy ciągłych zmianach terminów premier przez wydawców zadaje się to znacznie bardziej sensownym podejściem. Pozwoli to na pełny przegląd premier z danego miesiąca, bo czasem dopiero w jego trakcie okazuje się, że taka a taka książka się w nim ukaże. Stąd też na początku stycznia nie ukaże się najprawdopodobniej kolejny wpis z tej serii; nastąpi to – być może pod inną nazwą – dopiero w okolicach pierwszego lutego.
A teraz do rzeczy: Read the rest of this entry »

Tags:

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 2 Comments »

Egzotyczna baśń

November 28th, 2009 by Shadow

W pierwszym tomie Opowieści sieroty Catherynne M. Valente zaprezentowała dwie szkatułkowe historie, subtelnie ze sobą powiązane. Niewiele się jednak czytelnik dowiedział o narratorce; dziewczynce mieszkającej w ogrodzie z wytatuowanymi na powiekach opowieściami. W W miastach monet i korzeni autorka przedstawia dwie kolejne historie, które – zresztą zgodnie z oczekiwaniami – stanowią w rzeczywistości jedną, bardzo skomplikowaną opowieść, rozciągniętą w czasie i przestrzeni. Po drugim tomie Opowieści sieroty nie należy spodziewać się więc odmiany (Po bardziej szczegółowe omówienie Opowieści sieroty w zakresie konstrukcji etc. odsyłam do recenzji W ogrodzie nocy. W tym tekście skoncentruję się bardziej na ogólnych wrażeniach z lektury oraz tych nielicznych elementach, które odróżniają W miastach monet i korzeni od pierwszej części cyklu.). Zresztą nie ma takiej potrzeby, W ogrodzie nocy była powieścią świetną, zarówno pod względem językowym, jak i fabularnym. Stąd też mamy do czynienia z tym rzadkim przypadkiem, kiedy po kontynuacji oczekuje się przede wszystkim utrzymania wszelkich walorów, bez konieczności dodawania nowych elementów. Inna sprawa, że sama konstrukcja powieści warunkuje jej stałość. Read the rest of this entry »

Tags: , , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

SFinks #2

November 23rd, 2009 by Shadow

Kilka miesięcy temu Wojtek Sedeńko postanowił reaktywować Sfinksa; na razie w formie darmowego pisma dołączanego do książek wysyłanych z księgarni Solarisu. Nie ma co się oszukiwać, wznowienie wydawania pisma ma cel czysto promocyjny dla księgarni, potwierdza to zresztą rozbudowany dział zapowiedzi książkowych. Niemniej jednak w piśmie znajdują się również inne rzeczy – recenzje, artykuły i wywiady. Nie piszę tego zresztą tak całkowicie bez powodu – w drugim numerze, który ukazał się kilka dni temu, jest mój krótki wywiad z Piotrem Rogożą. Zainteresowanych odsyłam do Sfinksa.

Tags: , ,

Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »

Łamigłówka wewnątrz umysłu

November 21st, 2009 by Shadow

Wydana w Polsce w 2007 roku Fizjonomika Jeffreya Forda była jedną z ciekawszych pozycji fantastycznych owego roku, zarówno pod względem pomysłu, jak i języka. Jednakże na jej kontynuację, W labiryncie pamięci, przyszło czytelnikom czekać blisko dwa lata. Szkoda, bo chociaż powieść ta nie niesie za sobą aż tak wielu pozytywnych doznań, to jednak nadal jest pozycją wartą zainteresowania. Książka ukazała się w serii Rubieże wydawnictwa Solaris, być może nie tak znanej i popularnej jak Uczta Wyobraźni Maga, ale również zawierającej pozycje oryginalne i ciekawe nie tylko z punktu widzenia fabularnego.
W powieści czytelnik ma okazję poznać dalsze dzieje Cleya. Jak się okazuje, upadek Dobrze Skonstruowanego Miasta nie oznaczał dla niego spokoju. Demony przeszłości odżywają, a Drachton Nadolny nadal stanowi zagrożenie. Cley jest zmuszony do ponownego starcia z dawnym mistrzem, ale jego przebieg przechodzi najśmielsze oczekiwania; był gotowy na starcie z genialnym umysłem Nadolnego… nie spodziewał się jednak, że zaistnieje konieczność przeniesienia się do jego wnętrza. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Wywiad z Tchaikovskym, paradoksowa refleksja

November 18th, 2009 by Shadow

Wpierw odrobina katedralnej reklamy. Anna „Eruana” Zasadzka przeprowadziła swój debiutancki wywiad z Adrianem Tchaikovskym, autorem wydanej u nas nie tak dawno temu powieści Imperium czerni i złota. Z rozmową można zapoznać się tutaj.
Samej książki nie czytałem jeszcze – chociaż mam ją w planach (choć np. takiego Rothfussa też od dawna mam w planach i nic z tego nie wynika). Byłem natomiast świadkiem wpadki organizatorskiej podczas spotkania z Tchaikovskym w warszawskim Paradox Cafe… a w zasadzie braku spotkania. Przyszedłem spóźniony (zresztą spotkanie z autorem nie było moim celem), więc nie wiem do końca jak się sytuacja rozwijała wcześniej. Niemniej w momencie mojego przyjścia autor gdzieś w kącie udzielał wywiadu, a goście zajmowali się swoimi sprawami; zresztą również bardziej zainteresowani znajomymi niż gościem wieczoru. Rozumiem, że reklama spotkania była raczej niewielka, a sam pisarz do gwiazd (jeszcze?) nie należy, ale już samą organizację przestrzeni i widowni można było znacznie lepiej zorganizować. A tak, wyglądało to tak, jakby spotkanie nikomu do szczęścia potrzebne nie było.
Pamiętam spotkania, jeszcze w starym Pardoksie, z Naomi Novik czy Halem Duncanem – prawdopodobnie (wtedy) pisarzami o podobnej popularności wśród stałych bywalców pubu – a właśnie oni stanowią większość publiczności na spotkaniach. Jednakże wtedy była lepsza organizacja, wiadomo od początku było co danego dnia będzie się dziać. Składnia mnie to (i nie tylko to, ale o tym może napiszę kiedy indziej) do trochę smutnej refleksji , że nowa lokalizacja Paradoksu nie ma już tego klimatu, dla którego chodziło się tam nawet kilka razy w tygodniu. Teraz jakby kierownictwo nie wkładało w działanie całego serca, barmani niezbyt kontaktowi, a wraz ze zmianą lokalizacji również część klienteli się wykruszyła. W rezultacie coraz rzadziej mnie ciągnie, by wpaść do tej knajpy.

Tags: , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym, Ględzenie | 2 Comments »

Zwycięstwo orłów-nielotów

November 16th, 2009 by Shadow

Zwycięstwo orłów Naomi Novik jest piątym i bynajmniej nie ostatnim tomem cyklu Temeraire. Serii nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, gdyż osoby nią zainteresowane zapewne zdążyły już się z nią zapoznać i wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Przejdźmy więc od razu do omówienia książki, z zastrzeżeniem, że przeznaczone jest ono przede wszystkim dla osób znających poprzednie tomy.
W zakończeniu Imperium kości słoniowej Novik pozostawiła swoich bohaterów w trudnej sytuacji. Chyba jednak żaden czytelnik nie przypuszczał ani przez chwilę, że Laurence’owi i Temeraire’owi może stać się jakakolwiek krzywda; powieści pisarki z polskimi korzeniami są zbyt optymistyczne, by z pozytywnych bohaterów mógł zginąć ktokolwiek poza postaciami epizodycznymi. Zaskoczeniem więc nie jest, że już niemal na początku Zwycięstwa orłów grzechy dwójki głównych bohaterów (przynajmniej chwilowo) idą w niepamięć i rozpoczyna się ich wspólna walka z najeżdżającymi Wielką Brytanię wojskami Napoleona. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Niejednoznaczny Hellblazer

November 13th, 2009 by Shadow

Kolejnego Hellbalzera przeczytałem już szmat czasu temu, ale z braku czasu (tak, znowu się tłumaczę; i tak, znowu tym samym) dopiero teraz (mobilizacja z tego wpisu jeszcze działa; ale przecież wiele czasu nie upłynęło) znalazłem chwilę na spisanie wrażeń… wrażenia to chyba kluczowe słowo, bo większość treści zatarła mi się w pamięci i pozostały tylko najwyraźniejsze impresje z lektury. Tak zupełnie na marginesie to cały czas się zastanawiam kiedy powinno się pisać recenzje: zaraz po lekturze, by podzielić się wrażeniami na gorąco; po jakimś czasie, gdy w głowie wszystko się już poukłada; czy też po dłuższym okresie, kiedy w pamięci zostają rzeczy najbardziej istotne? Chyba nie ma złotego środka, bo każda z tych metod ma swoje plusy i minusy… niemniej wydaje mi się, że gdybym napisał recenzje danej książki (komiksu, filmu itp.) na każdym z tych etapów, mogłyby się one znacząco różnić – i to nie tylko treścią, ale i ogólnym wyrazem. Nie jest to jednak możliwe, bo po napisaniu jednej, nie można by podejść do następnej z czystym umysłem i się nie sugerować wcześniejszym tekstem. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Mitologizacja historii

November 12th, 2009 by Shadow

Jacek Dukaj, jak podaje notka na IV stronie okładki Wrońca, “jest panem (…), który napisał grube i mądre książki o światach, których nie ma“. Stąd też informacja o tym, że tworzy książkę raczej niewielką objętościowo i w bajkowej konwencji wywołała zdziwienie, ale też spekulacje, jak chyba najczęściej nagradzany polski autor ostatnich lat poradzi sobie w nietypowej dla siebie konwencji. Chociaż – czy w przypadku twórczości Dukaja można w ogóle mówić o jakiejkolwiek typowości?
Tematyka Wrońca z pewnością nie jest ograna – nie tylko w polskiej fantastyce, ale w ogóle w naszej rodzimej kulturze. Dukaj wziął na warsztat jedno z ważnych wydarzeń naszej najnowszej historii. Stan wojenny, podobnie jak kilka innych kart polskiej historii, jest otoczony swego rodzaju kulturowym tabu, nakazującym podejście pełne podniosłości, żeby nie powiedzieć martyrologii; mówiono o nim poważnie, albo wcale. Tymczasem Wroniec jest opowieścią o kilku grudniowych dniach z punktu widzenia chłopca niewiele rozumiejącego z tego, co się dzieje dookoła niego. Jest to punkt wyjściowy do fantastycznej wizji rzeczywistości stanu wojennego, a także do licznych zabaw słowem.
Dukaj nie sili się na dokument czy choćby wierne odmalowanie realiów stanu wojennego; byłoby to sprzeczne z obraną konwencją. Wroniec stanowi niejako zmitologizowany obraz współczesnych wyobrażeń o tamtym okresie; opartych na kilku faktach, ale w większości bazujących na informacjach już przetrawionych przez narodową świadomość. Również sama sceneria niewiele ma wspólnego z realnym światem, jawi się raczej jako dekoracja z pogranicza jawy i snu. Samo miejsce akcji, choć budzi liczne skojarzenia z Warszawą, prędzej stanowi zbiór symboli niż rzeczywiście istniejące miejsce akcji. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Dystrykt 9, czyli krewetki na mdło

November 11th, 2009 by Shadow

Dystrykt 9 jest jednym z głośniej dyskutowanych – a także bardziej chwalonych – filmów science fiction w ostatnim czasie. Przytaczanych jest wiele argumentów mających podkreślić z jak dobrym filmem miało się do czynienia. Padają stwierdzenia o odświeżeniu gatunku, wyznaczeniu nowej ścieżki, zerwaniu z konwencją. Mało tego, pojawiają się nawet głosy mówiące o kwestiach charakterystycznych dla kina ambitnego, a nie rozrywkowego – na przykład klasyfikujące film jako ważny głos o obecnej sytuacji w RPA, życiu w slumsach czy apartheidzie. Jak dla mnie: śmiech na sali.

Zwykle słysząc tego typu pochwały od razu zaczynam szukać dziury w całym; stąd też zaraz wymienię te rzeczy, które w filmie Neilla Blomkampa mi się nie spodobały… a było ich całkiem sporo i w zasadzie przesłoniły mi to, co w obrazie było dobre. Osoby, które Dystryktu 9 jeszcze nie oglądały ostrzegam, że będzie kilka spoilerów. Read the rest of this entry »

Tags: ,

Posted in Ruchome obrazki | No Comments »

Piszę wyobraźnią, nie doświadczeniem

November 9th, 2009 by Shadow

W Katedrze ukazał się kolejny wywiad przeprowadzony przez moją skromną osobę. Tym razem jest to raczej krótka rozmowa z Krzysztofem Kochańskim, autorem m.in. dwóch niedawno wydanych zbiorów opowiadań Drzwi do piekła i Zabójcy czarownic, a także dwóch starszych powieści - Mageota i Baszty czarownic. W wywiadzie trochę jest o twórczości i podejściu do pisania, trochę o inspiracjach, Kochański również wypowiada się o własnym spojrzeniu na polską literaturę fantastyczną.

Poniżej zajawka wywiadu. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

« Previous Entries


Pages

Kategorie

Fora

Pisarze o sobie

Strony

Znajomi piszą

Archiwum




© 2010 Ględzenie Shadowa Design by Arcsin Web Templates