May 29th, 2009 by Shadow
W ogrodzie, nocą, pod osłoną drzew skrywa się chłopiec i dziewczynka. Ona przez całą noc snuje opowieści o fantastycznych przygodach i odległych krajach, opowiadając historię zapisaną na własnych powiekach. On, wpatrzony, spija z jej ust każde słowo, niemal bez tchu czekając na zakończenie historii. Ono jednak nie nadchodzi, wraz ze świtem młodzi muszą się rozejść i niecierpliwe wyczekiwać ponownego zapadnięcia ciemności. Wtedy opowieść popłynie dalej…
W poszukiwaniu nowych środków wyrazu pisarze często coraz bardziej oddalają się od klasycznych rozwiązań; tylko że stosowane przez nich udziwnienia wielu czytelnikom nie przypadają do gustu. W takiej sytuacji powrót do korzeni może okazać się odświeżający. Na taki zabieg zdecydowała się Catherynne M. Valente sięgając po wzorce z Księgi tysiąca i jednej nocy. Choć oczywiście fabularnie Opowieści sieroty różnią się od opowieści Szeherezady, to w formie i stylistyce mają ze sobą wiele wspólnego. Read the rest of this entry »
Tags: Catherynne M. Valente, Katedra, Opowieści sieroty, Recenzja, Uczta wyobraźni
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
May 19th, 2009 by Shadow
Powieść Michaela Chabona zdobyła na Zachodzie liczne wyróżnienia (m.in. Hugo, Locus, Nebula), stając się jedną z najczęściej nagradzanych powieści fantastycznych. Również opinie zwykłych czytelników koncentrowały się na zaletach i wskazywały jednoznacznie, że ze Związkiem żydowskich policjantów warto się zapoznać. Sprawiło to, że książka była prawdopodobnie jedną z najbardziej niecierpliwie wyczekiwanych premier 2009 roku, a może nawet kilku ostatnich lat. Od momentu ujawnienia informacji o planach wydania książki przez W.A.B., wiele osób zaczęło odliczać czas do premiery.
Kryminał – niezależnie od tego czy osadzony w realistycznej, czy też w fantastycznej scenerii – na przestrzeni lat stał się oklepaną konwencją, w której ciężko o oryginalność. Conan Doyle, Christie czy Chandler zaprezentowali pulę możliwych bohaterów i rozwiązań fabularnych; późniejszym pisarzom pozostało w zasadzie jedynie ich kreatywne wykorzystywanie. Chabon zaczyna klasycznie: już w pierwszej scenie pojawia się trup, a dalsza część książki traktuje o próbach zidentyfikowania zabójcy i poznania motywu zbrodni. Po nitce do kłębka Chabon prowadzi akcję od morderstwa ćpuna do szeroko zakrojonego spisku z mesjańskim wątkiem u jego podstaw. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Michael Chabon, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
May 18th, 2009 by Shadow
Toledo jest idealnym miejscem na jednodniową wycieczkę z Madrytu. Jedzie się tam szybką koleją – to chyba jej jedyne krótkodystansowe połączenie w Hiszpanii. Pociąg co prawda nie pędzi tak jak na długich dystansach, kształty też ma mniej opływowe, ale komfort jazdy jest wysoki. Na siłę próbowałem znaleźć coś, do czego można się było przyczepić, ale się nie udało. W porównaniu z tym pociągiem, to lotnicza biznes klasa sprawia wrażenie przedziału dla mas. A jechaliśmy tylko drugą klasą… W dodatku to wcale nie jest droga przejażdżka: bilet powrotny to kilkanaście euro. W zamian w pół godziny jest się na miejscu (no, dworzec jest położony z dala od centrum, ale z buta to i tak tylko trochę ponad kwadrans).
Skoro przy kolei jesteśmy, to pamiętając o zamach terrorystycznych sprzed kilku lat, wypada wspomnieć o zabezpieczeniach. Hiszpanie sami się zgodzili na dosyć restrykcyjne kontrole – nie tylko na lotniskach i dworcach, ale także w niemal wszystkich głównych miejscach turystycznych. Na przykład podczas wchodzenia do pałacu królewskiego w Madrycie został mi skonfiskowany scyzoryk – zostały spisane moje wszystkie dane, a następnie wydany kwit, dzięki któremu mogłem odebrać scyzoryk po ukończeniu zwiedzania. Inna sprawa, że miejsce odbioru było w takim miejscu, że spokojnie można ponownie wrócić na teren pałacu – co też zresztą uczyniłem, gdyż chciałem jeszcze porobić zdjęcia na dziedzińcu. Usytuowanie bramek kontrolnych w tym samym miejscu co sklep z pamiątkami nie jest jednak najlepszym pomysłem. Read the rest of this entry »
Tags: Hiszpania, podróże
Posted in Nie tylko palcem po mapie | No Comments »
May 15th, 2009 by Shadow
Czwarty tom reaktywowanej serii antologii Kroki w nieznane choć tytularnie jest z 2008 roku, ukazał się na początku 2009. Być może to opóźnienie wynikało ze zmiany redaktora zbioru; po trzech edycjach Konrada Walewskiego zastąpił Mirosław Obarski. Zmiana personalna pociągnęła za sobą również zauważalną woltę w doborze utworów, jakie trafiły do książki. Walewski gustował w utworach z pogranicza fantastyki, Obarski jest w znacznie większej mierze tradycjonalistą. Po Krokach w nieznane 2008 nie należy się więc spodziewać tekstów nowatorskich. To oczywiście może się podobać lub nie; na przykład Paweł Matuszek (recenzja w Nowej Fantastyce 04(319)/2009) uczynił z tego faktu główny zarzut. Czy to jednak faktycznie wada? Zależy to przede wszystkim indywidualnych preferencji. Wielbiciele bardziej klasycznej fantastyki (a w szczególności science fiction) zapewne chętniej sięgną po wybór Obarskiego niż Walewskiego.
W antologii znalazły się nie tylko teksty z ostatnich lat i w zasadzie nic w tym złego, niemniej jednak w wyborze wolałbym znaleźć utwory nowsze niż na przykład Kobieta po przejściach Bretnora z lat pięćdziesiątych. Również teksty Egana i Willis liczą już sobie ponad dziesięć lat, a i utwór Bułyczowa nie jest pierwszej młodości. Ma to znaczenie szczególnie przy opowiadaniach, które choć pisane z myślą o przyszłości, dzieją się w czasach współczesnych dzisiejszemu czytelnikowi. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Kroki w nieznane, Mirek Obarski, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
May 14th, 2009 by Shadow
Seria Nauka Świata Dysku jest ciekawym pomysłem. W przystępnej formie prezentuje (głównie fanom twórczości Terry’ego Pratchetta) przegląd ważniejszych teorii naukowych z wielu dziedzin. By czytelnika całkowicie nie zanudzić, rozdziały popularnonaukowe są poprzedzielane lżejszymi wstawkami pisanymi przez brytyjskiego autora. Opowiadają one o tym, jak magowie z Niewidocznego Uniwersytetu stworzyli przypadkowo Świat Kuli – czyli nasz Wszechświat. Ich działania i odkrycia korespondują z zagadnieniami omawianymi przez Iana Stewarta i Jacka Cohena.
Podobnie jak w poprzednich częściach, w Nauce Świata Dysku III fragmenty dyskowe nie stoją na najwyższym poziomie i przechodzi się obok nich obojętnie. Ot, taki niezobowiązujący przerywnik między poważnymi (choć pisanymi z przymrużeniem oka) rozdziałami. Ważniejsze – i ciekawsze – są właśnie one. Na ich omówieniu się skoncentruję. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Recenzja, Świat Dysku, Terry Pratchett
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
May 9th, 2009 by Shadow
Jak zapewne część z was wie, w czerwcu na zaproszenie Solarisu do Polski przyjeżdża Robert Silverberg - jeden z klasyków science fiction. Głównym punktem programu wizyty jest oczywiście XVI Międzynarodowy Festiwal Fantastyki w Nidzicy, ale odbędą się też spotkania w innych miastach kraju (na pewno w Warszawie).
A teraz do rzeczy - będę przeprowadzał wywiad z Silverbergiem. Jeśli chcielibyście zadać mu jakieś pytanie - piszcie tutaj, albo na maila. Być może je wykorzystam w rozmowie, albo też natchnie mnie do jakiegoś tematu, na który sam bym nie wpadł.
Tags: Robert Silverberg, Wywiady
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »
May 6th, 2009 by Shadow
Do Barcelony wyskoczyliśmy z Madrytu na weekend – wylecieliśmy w sobotę rano, by wrócić w poniedziałek przed południem. Samoloty wydają się najlepszą (i najtańszą patrząc na to ile liczy sobie długodystansowa szybka kolej) opcją w podróżowaniu między głównymi miastami Hiszpanii. My skorzystaliśmy z Vuelinga – nie był może najtańszy, ale w przeciwieństwie do Ryan Aira ląduje na lotnisku w Barcelonie, a nie oddalonej od niej o kilkadziesiąt kilometrów Gironie. Dla nas liczył się przede wszystkim czas, więc dołożyliśmy te kilkanaście euro za bilet, by znaleźć się jak najszybciej w stolicy Katalonii.
Przy okazji odkryliśmy, że latanie (a już przede wszystkim latanie tanimi liniami) będąc niewyspanymi i na kacu (efekt spotkania z przedstawicielem kanadyjskiej polonii pracującym obecnie w Madrycie) nie jest dobrym pomysłem. Dobrze, że nie było turbulencji… W tym świetle lot powrotny, podczas którego byliśmy tylko niewyspani (o tym później), okazał się całkiem przyjemny. Read the rest of this entry »
Tags: Hiszpania, podróże
Posted in Nie tylko palcem po mapie | No Comments »
May 5th, 2009 by Shadow
Widmo „Alchemika”, wydane w Polsce w dwóch tomach o podtytułach Konsolidacja i Konflikt, jest środkowym tomem trylogii Świt nocy. Seria została pomyślana z rozmachem, co Peter F. Hamilton konsekwentnie udowadnia, wprowadzając nowe wątki i ukazując już wcześniej znane w nowym świetle. W końcowej części powieści powoli zaczyna się większość z nich łączyć i splatać, a czytelnik tworzy sobie wizję kierunku, w którym zmierzają opisywane wydarzenia – co w dużej mierze było nie do pomyślenia podczas lektury Dysfunkcji rzeczywistości. Czy jednak przekłada się to na jakość oraz satysfakcję czytelnika? Tu już bym się poważnie zastanowił, bo szczerze powiedziawszy, im dłużej czytam serię Hamiltona, tym moje zainteresowanie nią słabnie. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Peter F. Hamilton, Recenzja, Świt nocy
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 4 Comments »
May 4th, 2009 by Shadow
Pisanie wielotomowego cyklu nie jest zadaniem łatwym; a raczej nie jest łatwe, gdy ma się ambicję stworzenia czegoś więcej niż kolejnej prostej historii o wieśniaku zostającym bohaterem. Taką ambicję miał i ma Steven Erikson pisząc Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych, monumentalny cykl na wielu płaszczyznach zrywający z tolkienowskim wzorcem fantasy. Udało mu się stworzyć przebogaty świat i wciągającą fabułę porzucającą oklepane schematy. Osiągnął też coś więcej – przez siedem opasłych tomów udało mu się utrzymać równy poziom (nie licząc może tylko wybijających się in plus Bram Domu Umarłych), który sprawiał, że wielu fanów z wytęsknieniem oczekiwało na kolejne odsłony serii. Niestety każda passa musi mieć swój koniec. Myto ogarów w moich oczach jest powieścią słabszą od poprzedniczek, choć nie schodzącą poniżej pewnego przyzwoitego poziomu. Nie ma obaw, jest to pisarstwo lepsze od literackich wypocin Esslemonta, ale książka (oprócz już tradycyjnie dynamicznego zakończenia) nie porywa w takim stopniu, jak to miało miejsce wcześniej – nawet w otwierających serię Ogrodach księżyca. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruję w kilku czynnikach. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Recenzja, Steven Erikson, Świat Malazu
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
May 3rd, 2009 by Shadow
Literatura fińska w naszym kraju to rzadkość, a obecność fińskiej fantastyki na półkach polskich księgarń tym bardziej może budzić zdziwienie. Jest jednak jedna pisarka, której książki trafiły do Polski. Jest nią Leena Krohn, autorka opublikowanego u nas na początku 2008 roku Tainarona. Nie jest to jednak jedyny jej utwór przełożony na polski – w zeszłym roku ukazał się również Pelikan. Opowieść z miasta, książka przeznaczona przede wszystkim dla młodszego czytelnika. Przede wszystkim, ale nie wyłącznie. Pod przykrywką prostej opowieści kryją się podstawowe pytania egzystencjalne, na które trudno dać jednoznaczną odpowiedź. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Leena Krohn, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »