Rozgrywka cieniaTada Williamsa jest drugim tomem cyklu Marchia Cienia. Pierwszy tom serii podobał mi się umiarkowanie, choć od czasu jego lektury minęło sporo czasu i w umyśle pozostały mi głównie te mniej ciekawe elementy – co, oczywiście, też może o czymś świadczyć. W każdym razie lekturę Rozgrywki cienia odkładałem i odkładałem; nie chcąc się angażować w prawdopodobnie niespełniającą oczekiwań lekturę. W końcu jednak przyszedł czas i rezultat był w sumie dosyć zaskakujący: z jednej strony faktycznie książka mnie solidnie wymęczyła, a z drugiej – rzeczywistość wcale nie była tak straszna, jak podpowiadała wyobraźnia.
Cykl Williamsa to klasyczna fantasy. Mógłbym nawet powiedzieć, że w swej klasyczności niewiele odbiega od Władcy Pierścieni. W Rozgrywce cienia czytelnik poznaje wiele informacji dotyczących panteonu bogów i wydarzeń poprzedzających obecną erę, które – jakżeby inaczej – mają istotny wpływ na to, co dzieje się obecnie w opisywanym przez autora świecie. Powoli pojawiają się również kolejne poszlaki dotyczące pochodzenia poszczególnych ras, związków pomiędzy nimi. Jest to o tyle istotne, że prawdopodobnie będzie miało znaczenie dla dalszego rozwoju intrygi… a przynajmniej zrozumienia okoliczności przez bohaterów. Read the rest of this entry »
Przygotowaliśmy nową edycję katedralnego plebiscytu, w którym ocenie podlegają wydarzenia literackie i około-literackie związane z fantastyką. Zasady pozostały prawie takie same jak w ubiegłorocznej edycji, wydłużyliśmy jedynie czas głosowania do trzech tygodni oraz dokonaliśmy małych zmian w kategoriach. Dla zalogowanych użytkowników przewidzane są liczne nagrody ufundowane przez wydawców. Zachęcam do oddania głosu na najlepsze książki, opowiadania i wydarzenia literackie polskiej sceny fantastycznej z 2008 roku.
A jeśli kogoś nudzą same książki, to może wziąć udział w podobnym głosowaniu organizowanym przez Aleję Komiksu.
Cykl ÆgiptJohna Crowleya znajdował się w zapowiedziach wydawnictwa Solaris od kilku lat, ale jego premiera była raz po raz przekładana. Nie udało się nawet wydać go z okazji wizyty autora w Polsce (czerwiec 2008), w zastępstwie opublikowano reedycję powieści Małe, duże. Jednak w końcu, w październiku ukazał się pierwszy tom Ægiptu noszący tytuł Samotnie. Nadeszła pora skonfrontować rozbudzone oczekiwania (spowodowane zarówno poprzednią książką Crowleya, jak i dosyć skuteczną reklamą szeptaną) z rzeczywistością.
Z pewnością trafne było wydanie Samotni w serii Rubieże. Powieść Crowleya nie wpisuje się w znane nurty literatury fantastycznej, daleka jest od typowych schematów, tematów czy rozwiązań fabularnych. Jeśli Małe, duże ocierało się o fantastykę w potocznym rozumieniu tego terminu, to Samotnie tym bardziej mają więcej wspólnego z realizmem magicznym, z głównym nurtem.
Na ocenę i odbiór Samotni wpływa fakt, że tak naprawdę jest to pierwsza część większej całości – ściśle ze sobą powiązanej w każdej możliwej płaszczyźnie. Powieść nie kończy się silnym akcentem, pod wieloma względami nie stanowi samodzielnej historii. O tym, dokąd poprowadzą wydarzenia, jakie znaczenie będą miały przedstawione idee, czytelnik dowie się dopiero w następnych tomach Ægiptu. Stąd też oceniając, tak naprawdę pozostaje skupić się na ocenie strony formalnej oraz analizie pierwszych wrażeń z lektury, zderzeniu odbiorcy z zawartymi w Samotniach treściami. Read the rest of this entry »
Na Katedrze pojawiła się ostatnia część Podsumowania 2008, tym razem dotycząca literatury zagranicznej. Oczywiście się tam wymądrzam i chyba piszę więcej niż miało to miejsce w dyskusji o polskiej fantastyce - bo i było o czym rozmawiać. W 2008 roku ukazało się wiele ciekawych tytułów z importu. U mnie o palmę pierwszeństwa walczą Rushdie, McCarthy, Watts, Bishop, Krohn, VanderMeer i Simmons, ale oprócz wymienionych także co najmniej kilka innych książek przypadło mi do gustu. Nie miałbym w każdym razie problemów z wytypowaniem dziesięciu tytułów do polecenia. A w przypadku rodzimej literatury problem byłby w trzech. To chyba o czymś świadczy, nieprawdaż?
Zamieszczam kolejną swoją recenzję opublikowaną na Katedrze, ale zanim wrzucę jej tekst, kilka słów reklamy. Mianowicie po dłuższej przerwie spowodowanej różnymi czynnikami (głównie czasowo-personalnymi) na Katedrę wracają recenzje w formacie mp3. Mamy nadzieję, że takie urozmaicenie zostanie docenione przez czytelników. Zresztą nie jest to nasz jedyny pomysł dotyczący alternatywnych form prezentowania opinii o książkach. Postanowiliśmy do podkładu dźwiękowego dodać kilka obrazków i całość zaprezentować w formie filmiku, który następnie został wrzucony na Youtube’a. Co prawda marzy nam się zrobienie filmowych recenzji z prawdziwego zdarzenia, ale nawet taki film jest moim zdaniem czymś ciekawym, i jeśli się nie mylę dosyć oryginalnym. Zachęcam więc do obejrzenia wizualnej recenzji LonNiedynuChiny Miéville’a:
Za wszystko (oprócz tekstu) odpowiedzialna jest Iza “Alayne” Zabłocka - myślę, że część osób rozpoznała ją już po głosie. Uważam, że wyszło bardzo dobrze, a że trening czyni mistrzem, wierzę, że następne recenzje audio i wideo będą jeszcze bardziej udane. Dla tradycjonalistów wrzucam oczywiście również wersję tekstową: Read the rest of this entry »
Na Katedrze pojawił się kolejny wywiad przeprowadzony przez Jana “Żerania” Żerańskiego. Tym razem rozmawiał on z Jeffem VanderMeerem, autorem wydanego u nas nie tak dawno temu Miasta szaleńców i świętych. Sam pisarz jest uważany za jednego z głównych twórców ruchu New Weird, jest także redaktorem (wraz z żoną) kilku antologii tematycznych. W Polsce mają się również ukazać jego następne książki - Shriek: An Afterword i Veniss Underground.
A co w wywiadzie? Tradycyjnie o napisanych książkach, inspiracjach, roli literatury i wydawcy oraz metodach pisarskich. Może VanderMeer nie mówi nic szalenie odkrywczego, ale spodobało mi się jego stwierdzenie, że wszystkie elementy rzemiosła pisarskiego są równie ważne i dobrym pisarzem można zostać tylko wtedy, gdy człowiek przykłada się do wszystkich aspektów pisarstwa. Proste, a jak często ludzie o tym zapominają…
Kilka dni temu w sieci pojawiła się fanowska strona o Uczcie Wyobraźni, serii książek wydawanych przez Wydawnictwo Mag. O stronie piszę z dwóch powodów. Po pierwsze zrobili ją moi znajomi. A po drugie znalazł się na niej mój tekst o serii, który zresztą wcześniej opublikowałem tutaj.
Myślę, że takie małe, fanowskie strony o konkretnych seriach czy autorach to dobry pomysł. Czasem ciężko znaleźć interesujące informacje w dużych portalach tematycznych, a tutaj ma się wszystko w jednym miejscu, w zasięgu kilku kliknięć myszką. Mam nadzieję, że twórcom nie zabraknie zapału w tworzeniu tej strony, a być może pokuszą się również o inne projekty?
Poniżej prezentuję garść moich przemyśleń dotyczących polskiej sceny politycznej oraz roli mediów w jej kształtowaniu. A także więcej niż trochę o Januszu Palikocie. Do napisania tego tekstu skłoniły mnie trzy czynniki - przemyślenia po wystąpieniu Michała Boniego u mnie na uczelni, dyskusji na bloguRafala Kosika (i później już osobiście też), także znacznie bardziej prozaiczny acz zapewne decydujący powód, jakim była potrzeba napisania eseju zaliczeniowego. Całego nie wrzucam, raczej ważniejsze wyjątki. A więc do dzieła!
Michał Boni podczas swojego wystąpienia na Seminarium Euroregu przedstawił dosyć wnikliwą analizę głównych problemów, z jakimi muszą się borykać politycy w procesie rządzenia naszym krajem. Minister zwrócił uwagę na sześć głównych grup problemów: niedostatek instytucjonalny, powodujący brak ram dla efektywnego rządzenia; problemy polityczne, czyli przedkładanie partykularnych interesów nad realizację dobra publicznego; utrudnienia w identyfikacji kluczowych grup interesów przy podejmowaniu jakichkolwiek działań czy reform; brak partycypacji społecznej oraz woli kompromisu pomiędzy poszczególnymi opcjami politycznymi, brak dyskursu publicznego i dążenie do antagonizmów; rola mediów bardziej zabiegających o skandale niż merytorykę. W ostatnich miesiącach (począwszy od października i słynnego już konfliktu o samolot do Brukseli) byliśmy świadkami cały czas napędzającej się machiny szukającej coraz to nowych skandali wśród polityków, a odciągającej uwagę od naprawdę istotnych kwestii dotyczących rządzenia naszym państwem. Mając na uwadze analizę ministra Boniego, spróbuję poniżej w bardzo subiektywny sposób spojrzeć na to, co obecnie dzieje się na naszej scenie politycznej – a raczej na jej medialnym obrazie. Jest to o tyle uzasadnione, że nie mając wglądu za kulisy, tak jak reszta społeczeństwa muszę bazować na informacjach dostarczanych przez prasę i telewizję, choć zdaję sobie sprawę, iż jest to obraz silnie zniekształcony i przefiltrowany. Posłużę się pewnym przykładem, by zobrazować swoje przypuszczenia. Read the rest of this entry »
Na Katedrze pojawił się efekt redakcyjnej dyskusji na temat ubiegłego roku w polskiej fantastyce. Nie byłbym sobą, gdybym nie zabrał w niej udziału, więc możecie tam wyczytać trochę o moim spojrzeniu na rok ubiegły. Z powodu permanentnego braku czasu najprawdopodobniej nie powstanie żadne (ani tu, ani na Katedrze) całkowicie moje podsumowanie roku 2008 - a jakby powstało, to pewnie nikt by już nie pamiętał, co tam w ogóle się ukazało w tym zeszłym roku. Także więc zapraszam do czytania redakcyjnego podsumowania - w niedalekiej przyszłości ukaże się część druga, poświęcona literaturze zagranicznej na naszym rynku.