Blog nie tylko literacki

Raport czytelniczy 12/08

December 27th, 2008 by Shadow

Przyszła pora na grudniowy raport czytelniczy – kilka dni przed końcem miesiąca, ale jutro wyjeżdżam na tydzień na narty, w związku z tym najprawdopodobniej nie miałbym możliwości wrzucenia go w odpowiednim terminie. Poza tym z doświadczenia wiem, że i tak przez wyjazd pewnie nic nie przeczytam, nie ma więc sensu zwlekać.

Tutaj można zobaczyć listę książek, które planowałem przeczytać w tym miesiącu. Oczywiście nie udało się wszystkiego zrealizować, ale było nieźle. Trochę statystyki: w grudniu przeczytałem 11 książek – 5 z listy obowiązkowych, 3 z listy „pragnień” oraz 3 nieplanowane (aczkolwiek jedna była obowiązkowa, tyle że przyszła dopiero w tym miesiącu).

Read the rest of this entry »

Tags: ,

Posted in Raport czytelniczy | 3 Comments »

Życzeniowa paranoja

December 24th, 2008 by Shadow

Święta to czas radości i życzliwości… i tak dalej, i tak dalej. Osobiście nigdy nie przepadałem za świąteczną atmosferą, a wypełnianie rodzinnych obowiązków sprawia więcej kłopotów niż przyjemności. Choć rodziny za dużej nie mam, to składa się niemal z samych indywidualistów o ciężkich charakterach. W związku z tym, gdy wszyscy zbiorą się w jednym miejscu, następuje przekroczenie masy krytycznej i eksplozja jest kwestią czasu. Katalizatorem jestem zwykle ja, gdyż zwykłem mówić to, co myślę. A czasem najwyraźniej należy niektóre rzeczy przemilczeć… Ale nie o tym chciałem. Bez sensu jest wywlekanie rodzinnych brudów na forum publicznym. Raczej chciałem się skoncentrować na sztuczności instytucji świątecznych życzeń. I o tym będzie poniżej: Read the rest of this entry »

Tags: ,

Posted in Ględzenie | 3 Comments »

Dom bez okien, dzieci i potwory

December 23rd, 2008 by Shadow

Children and MonstersKilka tygodni temu pisałem o moim pierwszym kontakcie z diabłem, czyli o wrażeniach z lektury pierwszej części komiksowej serii Lucyfer autorstwa Mike’a Careya. W zeszłym tygodniu dane było mi zapoznać się z drugą odsłoną tego komiksu – Dzieci i potwory. Podaję polski tytuł, choć podobnie jak w przypadku poprzedniej części, czytałem wersję oryginalną. Niezależnie jednak od języka, komiksy o Gwieździe Zarannej podobają mi się coraz bardziej i chyba wysuwają się na czołowe pozycje w moim prywatnym rankingu.

Już pierwsze strony zwiastują zakręcone pomysły i dużą dawkę czarnego humoru. Krótka historia grupki potworów, które spotykają Lucyfera, nieźle mnie rozbawiła. Dalej było jeszcze lepiej. Co prawda z dwóch głównych historii znacznie bardziej podobała mi się pierwsza (The House of Windowless Rooms), w której główny bohater udaje się do japońskiego odpowiednika piekieł, by odzyskać swoje skrzydła. Bez problemów omija zastawiane na niego pułapki, bezbłędnie identyfikuje wymierzone przeciwko sobie fortele. A do tego ironiczny uśmiech nie schodzi mu ani przez chwilę z twarzy. Równocześnie Mazikeen próbuje powstrzymać dwójkę demonów przed przejściem przez bramę stworzoną przez Lucyfera. Zarówno fabuła, jak i rysunki bardzo przypadły mi do gustu. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Obrazki i chmurki | 1 Comment »

Krajobraz z Dukajem

December 21st, 2008 by Shadow

Jacek DukajTen tekst w samych swych założeniach nie ma być wnikliwą analizą wpływu, jaki Jacek Dukaj wywiera na środowisko fantastów w Polsce. Jest raczej próbą krótkiego przedstawienia pewnych zjawisk i własnych obserwacji dotyczących tego pisarza. Wszystkie opinie przytoczone w tekście są prawdziwe, zasłyszane w mniej lub bardziej prywatnych rozmowach na konwentach – stąd też nie podaję żadnych nazwisk. Zresztą, nie chodzi o personalia, a o pokazanie ogólnego obrazu Jacka Dukaja wśród czytelników i pisarzy. Na początek kilka zdań o samym Dukaju:

Urodzony w 1974 roku. Debiut na łamach Fantastyki w wieku piętnastu lat, pierwsza wydana książka osiem lat później. Pierwsza nominacja do Nagrody imienia Janusza A. Zajdla w 1995 roku, pierwszy laur (z dotychczasowych pięciu) w 2001. W sumie do Zajdla nominowany dwunastokrotnie i pięciokrotnie nagrodzony. Ponadto kilkukrotnie nominowany do Paszportów Polityki, a w tym roku także do nagrody literackiej Nike, Nagrody Mediów Publicznych Cogito i Angelusa; laureat nagrody Kościelskich. Pisarz, krytyk literacki, recenzent, felietonista, publicysta, obserwator rynku krajowego i zagranicznego. Zauważany i rozpoznawany w środowisku fantastycznym i poza nim. Człowiek-instytucja. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Mówcie mi magistrze

December 20th, 2008 by Shadow

Informuję wszystkich zainteresowanych (niezainteresowanych również), że wczoraj około godziny 10:00 uzyskałem tytuł magistra na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego w specjalizacji geografia społeczno-ekonomiczna. Obroniłem pracę pod tytułem Nowi mieszkańcy gminy Piaseczno – ich zachowania przestrzenne i postawy. Na dyplomie będzie widniała ocena 5.  Read the rest of this entry »

Posted in Ogłoszenia drobne | 2 Comments »

Łańcuszek czytelniczo-blogowy

December 19th, 2008 by Shadow

Ostatnio na blogach znajomych pojawił się łańcuszek czytelniczy. Zwykle reaguję alergicznie na wszelkiego rodzaju łańcuszki i akcje „przekaż dalej”, ale ten wydaje się niegroźny. Skoro zostałem wskazany (w zasadzie to aż dwukrotnie), przyłączę się do zabawy. Co mi szkodzi. I nawet następną osobę wyznaczę, może się da „załańcuszkować”? Read the rest of this entry »

Tags:

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 2 Comments »

Kosmiczny rozmach

December 18th, 2008 by Shadow

Mroczny wzórDo pewnego momentu nazwanie jakiejś książki space operą miało dla mnie wyraźnie pejoratywny wydźwięk. Główną zasługę za taki stan rzeczy należy przypisać przede wszystkim „tuzom” science fiction, jak David Weber czy David Drake. Ich książki, zwykle reklamowane jako wspaniałe space opery, skutecznie wyrobiły u mnie reakcję alergiczną na ten podgatunek SF. Wydawało mi się, że nie jest on w stanie obecnie zaoferować nic, czego poszukuję w literaturze. Zmieniłem zdanie dopiero, kiedy kilka lat temu przeczytałem Dysfunkcję rzeczywistości Petera F. Hamiltona. Okazało się, że space opera może być lekturą na wysokim poziomie, wymykającą się prostym schematom. Niedawno, z okazji wydania w Polsce ostatniego tomu tego cyklu, postanowiłem sobie odświeżyć książki Hamiltona od początku. Okazało się, że upływ czasu nie wpłynął na moją percepcję „Dysfunkcji rzeczywistości”. Nadal jest to lektura, która porywa. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Ku tajemnicy

December 17th, 2008 by Shadow

Mroczny wzórPierwsze dwa tomy Świata Rzeki Philipa José Farmera nie wywarły na mnie wielkiego wrażenia. Można nawet powiedzieć, że mam do nich raczej chłodny stosunek. Dobry pomysł, ale przegadany i w dużej mierze niewykorzystany. Nie spodziewałem się więc po Mrocznym wzorze, książce obszernej jak Gdzie wasze ciała porzucone i Najwspanialszy parostatek razem wzięte, niczego specjalnego. Faktycznie, fajerwerków nie było, ale trzeci tom cyklu czytało się, ku mojemu zaskoczeniu, zdecydowanie najlepiej. I nawet żałowałem, że z powodu objętości autor był zmuszony podzielić tę historię na dwie części.

Mroczny wzór pod względem fabularnym wydaje się połączeniem dwóch wcześniejszych powieści. Z jednej strony nadal śledzimy podróże bohaterów pragnących dotrzeć do końca Rzeki i odkryć tajemnicę otaczającą powody stworzenia Świata Rzeki. Z drugiej strony nadal istotnym elementem są przygotowania postaci do wypraw, budowanie przez nich środków lokomocji, etc. Całe szczęście akcenty zostały tak rozłożone, że ten drugi element fabularny odgrywa znacznie mniejsze znaczenie, dzięki czemu wątki, nazwijmy je przygodowymi, wysuwają się na pierwszy plan. Moim zdaniem odbyło się to z dużą korzyścią dla książki. Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Grube straszy

December 16th, 2008 by Shadow

Pamiętam moje początki przygody z fantastyką, a w zasadzie z kupowaniem książek za własne pieniądze, bo oba zdarzenia mniej więcej zbiegły się w czasie. Kluczowym wyznacznikiem lektur był wtedy dla mnie przelicznik cenowo-ilościowy, czyli jaki jest stosunek ceny książki do objętości. Jak łatwo się domyślić, według tego kryterium wygrywały przede wszystkim opasłe tomiszcza będące częściami składowymi niekończących się tomów fantasy. Zaczytywałem się takim Jordanem, Brooksem czy powieściami z serii Dragonlance. Jakość, dynamika fabuły, język – te elementy miały drugorzędne znaczenie. Owszem, jeśli się czymś sparzyłem, to nie sięgałem po dalsze tomy. Były to jednak sporadyczne wypadki, liczyła się przede wszystkim ilość.

Przez lata jednak sytuacja się zmieniła. Mam obecnie inne gusta i preferencje, zupełnie inne oczekiwania od słowa pisanego. I przede wszystkim mniej czasu. Cena książki nie ma już takiego znaczenia: raz, że osoba pracująca może sobie pozwolić na więcej niż uczeń; dwa, że wiele książek i tak trafia do mnie nieodpłatnie. Jednym słowem nastąpiło gruntowne przewartościowanie moich priorytetów czytelniczych. Jakość lektury wysuwa się zdecydowanie na pierwsze miejsce. Co prawda nie jestem panem samego siebie w pełni i nie wszystkie książki, które trafiają do mojej kolejki lektur byłby mym dobrowolnym wyborem. I tu przechodzimy do sedna: niektórych książek zaczynam się po prostu bać… Read the rest of this entry »

Tags: ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 5 Comments »

Hybrydy, Tuf i scenariusze

December 15th, 2008 by Shadow

Retrospektywa #2Retrospektywa to trzytomowy zbiór opowiadań (i nie tylko opowiadań) George’a R. R. Martina, opatrzony odautorskimi komentarzami i anegdotami. Pierwsza część prezentowała początkowe etapy twórczości autora, pełne wzlotów i upadków. Natomiast w tomie drugim czytelnik otrzymuje już wybór tekstów w pełni ukształtowanego pisarza, mającego ugruntowaną pozycję (choć, co sam przyznaje, nie zawsze przekładało się to na kwestie materialne). W książce jest kilka słynnych tekstów Martina, pojawiają się również te mniej znane, szczególnie mniej znane polskiemu czytelnikowi.

Drugi tom Retrospektywy (o podtytule Żeglarze nocy) składa się z trzech części tematycznych: Hybrydy i horrory, Próbka Tufa oraz Syrenia pieśń Hollywood. Jak sama nazwa wskazuje, w pierwszej części zamieszczone zostały teksty będące mieszanką fantastycznych konwencji, głównie będące połączeniem horroru (lub opowieści grozy) ze scenerią science fiction. Właśnie do tej grupy zostały zaliczone słynne Piaseczniki czy niemal równie znani Żeglarze nocy. W podobnej konwencji utrzymany został również Trupiarz.

Read the rest of this entry »

Tags: , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

« Previous Entries


Pages

Kategorie

Fora

Pisarze o sobie

Strony

Znajomi piszą

Archiwum




© 2010 Ględzenie Shadowa Design by Arcsin Web Templates