October 31st, 2008 by Shadow
Najpierw byli Hominidzi, wciągająca opowieść o odkryciu przejścia do alternatywnej rzeczywistości, gdzie na Ziemi zamiast ludzi panują neandertalczycy. Później przyszła pora na Ludzi, w nieciekawy sposób rozwijającą niektóre wątki z wcześniejszego tomu. Idąc zgodnie z logiką tworzenia nomenklatury w Neandertalskiej paralaksie, ostatni tom cyklu to Hybrydy, zamykający w nieciekawy sposób wcześniej obiecujący cykl. Głównym plusem książki jest fakt, że ta na dobre kończy pisaną przez Sawyera telenowelę (na razie nie widać kontynuacji).
Hybrydy to dosyć trafny tytuł dla tej książki, choć pewnie nie na wszystkich płaszczyznach – zamierzony. Jednym z kluczowych wątków powieści są próby Mary i Pontera, kobiety i neandertalczyka, doczekania się wspólnego dziecka, co z przyczyn biologicznych proste nie jest. Choć powieść należy do gatunku science fiction, a teorie naukowe (mniej lub bardziej udokumentowane) stanowią jej integralną część, to rozwiązanie problemów bohatera jest z gatunku deus ex machina, czyli rozwiązania fabularnego rodem z kiepskiej literatury. Należy również wspomnieć o melodramatycznym wątku miłosnym, który ciągnie się niemal od początku cyklu, a w drugim tomie wysunął się na pierwszy plan. Jeśli dodać do tego, iż druga część powieści utrzymana jest w konwencji thrillera – z dosyć oklepanym pomysłem, obecnym na przykład w książkach Clancy’ego i Cooka, to w efekcie czytelnik otrzymuje prawdziwą międzygatunkową hybrydę. Niestety ów fakt odbija się na odbiorze książki, która traci przez to wyrazistość i charakter. [więcej]
Tags: Katedra, Recenzja, Robert J. Sawyer
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
October 30th, 2008 by Shadow
Wczoraj na Katedrę trafił kolejny przeprowadzony przeze mnie wywiad. Tym razem rozmawiałem z Naomi Novik (na zdjęciu, jak zapewne nietrudno się domyśleć). Jest to amerykańska pisarka znana przede wszystkim z cyklu Temeraire opowiadającym o losach smoków podczas wojen napoleońskich. Co myślę o samym cyklu pisałem w recenzjach, więc nie będę się powtarzał. Teraz skupię się na wrażeniach ze spotkania z autorką.
Matka Naomi Novik jest rodowitą Polką. Sama autorka przyznaje, że wychowywała się na polskich bajkach. Zastanawiałem się więc, czy da się z nią porozmawiać w naszym języku – nawet nie chodziło o przeprowadzenie wywiadu, ale ogólną możliwość zamienienia paru uprzejmości. Okazało się jednak, że z naszą mową u niej nie najlepiej. Owszem, podstawowe zwroty zna, trochę słów również: wystarczająco, żeby się przywitać czy porozumieć w restauracji. Na dłuższe rozmowy jednak nie było co liczyć. Rozmawialiśmy więc po angielsku – a raczej Novik mówiła, a ja coś tam dukałem zardzewiałą mową Szekspira.
Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Naomi Novik, Temeraire, Wywiady
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
October 29th, 2008 by Shadow
Na Katedrze mamy zaklepane kilka wywiadów, które rozpoczniemy w ciągu kilku najbliższych dni. Wszystkie będą się odbywać via mail, więc trochę wody w Wiśle upłynie, zanim się zakończą. Ich bohaterami będą: Wit Szostak, Jacek Piekara i Jeff VanderMeer. Mamy już wstępne listy pytań, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by do nich czegoś jeszcze nie dodać. W związku z tym jeśli chcecie o coś spytać któregoś z wymienionych autorów, piszcie. Możecie tutaj, albo na mojego maila [shadowmageMAŁPAnast.pl].
Tags: Jacek Piekara, Jeff VanderMeer, Katedra, Wit Szostak, Wywiady
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »
October 29th, 2008 by Shadow
Zawsze się śmiałem z wszelkiego rodzaju promocji, w których rzeczywista obniżka ceny jest niewielka, ale wywierana przez agresywną reklamę presja sprawia, iż konsument faktycznie daje się na to nabrać. Ba, sam nawet jest święcie przekonany, że trafiła mu się nie wiadomo jaka okazja. Musieli w tym wszystkim maczać palce spece od psychologii. Nie ma co do tego wątpliwości. Potem taki szczęśliwy zakupowicz wraca do domu i dostaje burę: Po co nam czwarty komplet garnków?, Zobacz, ten według ciebie świetny czajnik rozleciał się po trzecim użyciu!, czy Bardzo ładne… ale do czego to służy? Chyba każdy z nas zna takie przypadki z własnego doświadczenia. U mnie w rodzinie już do historii przeszła opowieść o tym, jak ojciec pojechał do supermarketu po jakiś sprzęt biurowy, a wrócić z torbami pełnymi zakupów; w tym około dziesięcioma gatunkami sera (zgadnijcie, na co była promocja?). Na pytanie, dlaczego je kupił, z rozbrajającą szczerością odpowiedział: Patrzyły na mnie takim smutnym wzrokiem i mówiły: „Weź mnie, weź mnie”… To oczywiście skrajny przypadek, ale dobrze obrazuje skalę i potencjalne zagrożenia promocji dla stanu portfela.
Read the rest of this entry »
Tags: Gazeta Wyborcza, książki, Stanisław Lem
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym, Ględzenie | 1 Comment »
October 28th, 2008 by Shadow
Dziś obchodzę 26 urodziny. Z tej okazji naszła mnie mała refleksja, którą poniżej prezentuję. Chyba trochę zrzędzę i uderzam w starczy ton, choć przecież wcale stary nie jestem. Mało tego, pewnie osoby bardziej wiekowe parę razy się uśmiechną.
Urodziłem się w roku pańskim 1982. W roku stanu wojennego, jednym z mroczniejszych okresów z najbliższej historii Polski. Pierwsze lata życia spędziłem jeszcze w opresyjnym systemie socjalistycznym. Pamiętam jak przez mgłę kolejki, kartki na produkty żywnościowe. Mój ojciec na delegacjach chodził wszędzie na piechotę, by za oszczędzone na biletach autobusowych pieniądze, przywieźć mi banany. Szczytem marzeń każdego kolegi z piaskownicy było posiadanie matchboxa z Pewexu. Byłem i tak w dobrej sytuacji, bo członkowie mojej rodziny dosyć często wyjeżdżali zagranicę. Read the rest of this entry »
Tags: polityka, refleksje, społeczeństwo
Posted in Ględzenie | No Comments »
October 26th, 2008 by Shadow
Stało się. Uległem owczemu pędowi obecnemu w internecie od dobrych kilku lat (ma się refleks, nie?) i założyłem sobie bloga. Przyczyn było kilka. Przede wszystkim brakowało mi miejsca do wrzucania różnych swoich przemyśleń. Owszem, pisuję na co najmniej kilku forach, ale tam również nie zawsze jest na to miejsce. Natomiast na blogu – to zupełnie inna sprawa. Czytać go będą jedynie Ci, którzy chcą poznać moją opinię na jakiś temat; własnej woli wejdą na tę stronę i na własne życzenie narażą się na skrzywienie psychiki.
Zapewne, a przynajmniej takie na razie mam zamiary, najwięcej będę pisał o literaturze. Będą się tu pojawiały pisane przeze mnie recenzje, ale także krótsze teksty o książkach, wydarzeniach czy konwentach. W większości bardzo subiektywne, nie zawsze nadające się do przekazania w „oficjalnych” tekstach.
W przyszłości będzie to również baza linków do moich publikacji. Na razie wrzuciłem wywiady i artykuły. W przyszłości również będzie pełen spis recenzji; teraz tego nie ma, bo roboty z tym jest mnóstwo. Ech, napisało się, to teraz trzeba cierpieć. Read the rest of this entry »
Tags: Ględzienie, Własne
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »