The Mist: sezon 1, odcinek 1

Serial The Mist, który powstał na bazie noweli Stephena Kinga, ma wywołać u widza ciarki na plecach. Czy pierwszemu odcinkowi się to udaje?

Widzowie znają już klimat noweli Mgła Stephena Kinga z filmowej ekranizacji z 2007 roku, więc mniej więcej wiedzą, czego można się spodziewać po nowym serialu bazującym na tekście Króla Grozy. Założenia fabularne są banalne: na niewielkie miasteczko nadciąga nadnaturalna mgła, w której czają się nieznane potwory i inne koszmary. Fabuła koncentruje się na grupie ludzi, którzy schronili się w centrum handlowym… i jak to w takich wypadkach bywa, niektórzy z uwięzionych nie okazują się wcale lepsi od potworów na zewnątrz.

Po premierowym odcinku The Mist śmiało można założyć, że fabuła serialu nie będzie jakoś znacząco odbiegać od prozy Kinga, ale jednocześnie będzie rozbudowana. Tak naprawdę pierwszy epizod niewiele zdradza widzowi: przedstawia kluczowe postacie, kładzie podwaliny pod przyszłe konflikty i napięcia, a także stara się pobudzić zainteresowanie widza i wprowadzić oczekiwany klimat grozy.

Cała recenzja dostępna w naEKRANIE.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ruchome obrazki i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Ciacho

    Ciekaw jestem sam, jak wyszło. Czekam na dostępność całości i obejrzę przez weekend. Film mi się osobiście bardzo podobał, sama nowela też, jedna z lepszych u Kinga, ale te zakończenie to zdecydowanie w ekranizacji było lepsze, bo kopało po dupie. King za lekko to wykończył. 🙂

  • Tymoteusz Wronka

    A ja sobie daruję, szkoda mi czasu na średniaki, w dodatku nie bardzo mi podchodzące klimatem.

  • Ciacho

    Ja ten 1 sezon zobaczę na pewno w całości. Już gorzej niż z „Under the Dome” nie może być. 😛

  • Tymoteusz Wronka

    Nie widziałem. Ale nie spodziewaj się niczego wybitnego 🙂

  • Ciacho

    W żadnym wypadku się niczego takiego nie spodziewam. 🙂 Jeszcze musiałbym nadrobić Dallas ’63, ale chciałem wcześniej sobie lekturę odświeżyć, a nie ma czasu.