Kaznodzieja. Tom 1

Kaznodzieja, jedna z najlepszych serii komiksowych w historii, doczekała się wznowienia. Czy po latach lekturze.

Piętnaście lat temu, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z Kaznodzieją, fabuła i pomysły Gartha Ennisa zrobiły piorunujące wrażenie. Choć brutalność czy kontrowersyjne tezy (moralne, religijne, społeczne) nie były mi obce w tym medium (czy generalnie w szeroko pojętej popkulturze), to ukazane przez irlandzkiego scenarzystę sprawiały, że aż ciarki chodziły po plecach. W Kaznodziei bowiem nie były sztuką dla sztuki, chęcią zaszokowania czytelnika tylko dla samego efektu, ale immanentnym elementem świata przedstawionego: chorego i wykrzywionego oblicza Stanów Zjednoczonych przede wszystkim, a za ich sprawą ludzkości jako całości.

W tym świecie bohaterami – a przynajmniej postaciami pozytywnymi, z których wartościami się przynajmniej zgadzamy, a z poglądami solidaryzujemy – potrafią zostać: upadły pastor z dość specyficznym podejściem do moralności, dziewczyna mająca za sobą epizod cyngla czy wreszcie… irlandzki wampir z wyglądu przypominający menela spod budki z piwem. Jeśli tak wyglądają postaci, o których opowiada ta historia, to wyobraźcie sobie, jacy są ich przeciwnicy… albo przynajmniej postaci przewijające się przez tę historię.

Cała recenzja dostępna w naEKRANIE.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Obrazki i chmurki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.