Azymut #2: Niech piękna zdycha

Drugi tom serii „Azymut”, zatytułowany „Niech piękna zdycha”, oferuje jeszcze więcej pięknych ilustracji i zakręconych rozwiązań fabularnych.

W pierwszym tomie Azymutu czytelnik pozostawił bohaterów w momencie, w którym uciekając balonem, zauważyli wielkie, latające miasto. Historia opowiedziana w Niech piękna zdycha jest bezpośrednią kontynuacją tych wydarzeń. Fabuła koncentruje się na dalszych losach postaci, które grały pierwsze skrzypce w Poszukiwaczach zaginionego czasu, ale wprowadza także nowe wątki i niesamowite persony, które (prawdopodobnie) będą miały znaczenie w dalszych etapach historii.

W skrócie przedstawiając fabułę albumu, należy wspomnieć o wizycie bohaterów w latającym mieście, którego władcą jest Baron Smutek. Pomijając szczegóły: to smętne, dosłownie czarno-białe miejsce, doskonale oddające naturę gospodarza. Dojdzie tam do serii nieco chaotycznych wydarzeń, które będą rzutować na losy postaci.

Równolegle trwają próby wyjaśnienia zagadki zniknięcia bieguna północnego, detektyw nadal tropi poszukiwaną kobietę, a naukowiec próbuje zrozumieć naturę czasów i istot mogących nim manipulować. Pojawiają się także nowe okoliczności, które rzucają bohaterów na zupełnie nowe tory. W tle natomiast pojawia się tajemniczy i złowieszczy Bank Czasu… a to tylko część niesamowitości, które czekają na zaledwie 48 stronach. Wydaje się, że to niewiele, ale autorzy potrafią na nich upchnąć naprawdę sporo.

Cała recenzja do przeczytania na portalu NaEKRANIE.pl.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Obrazki i chmurki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.