Blog nie tylko literacki

Wrześniowe zdobycze, część 2

Październik 8th, 2014 by Shadow

Pora na drugą część wrześniowych zdobyczy: tym razem głównie książki do recenzji, ze dwa zaległe nabytki i prezenty… ale nie dla mnie. W sumie jedenaście książek i jeden komiks.

Książki:

  • John Scalzi, Czerwone koszule – Scalzi pisze fajne książki, więc chętnie sobie ją przeczytam. Kiedyś.
  • Mira Grant, Feed, Deadline, Blackout – cykl polecany przez wiele osób, do recenzji. Chyba napiszę zbiorczy tekst bez rozdrabniania się na poszczególne tomy.
  • Terry Pratchett, Ian Stewart, Jack CohenNauka Świata Dysku IV. Dzień sądu – połączenia pratchettowskiej prozy z popularnonaukowymi wstawkami zwykle wychodzą całkiem nieźle. Mam nadzieję, że będzie tak i tym razem. Do recenzji.
  • Chuck Palahniuk, Niewidzialne potwory – pierwsza z trzech książek, które dostała na prezent moja lepsza połowa. Ale i tak wciągam na listę nowych pozycji w gospodarstwie domowym.
  • V.S. Naipaul, Poza wiarą – jak wyżej. Co mi przypomina, że mam gdzieś nieprzeczytaną inną książką Naipaula. Trzeba będzie odszukać i przeczytać.
  • Michael Crummey, Pobojowisko – i trzecia, tym razem prezent ode mnie. Nieskromnie powiem, że trafiłem z zakupem. I nie ukrywam, że sam też chętnie przeczytam.
  • Jim Butcher, Front burzowy – jednak udało się uzupełnić cykl w ramach promocji Mag za grosze (no, złotówki, ale niezbyt liczne).
  • Stephen R. Donalnson, Skok w szaleństwo – jak wyżej, całość cyklu skompletowana, chociaż patrząc na grubość poszczególnych tomów i średni poziom entuzjazmu po przeczytaniu pierwszej części, to chyba długo poczeka na lekturę.

Komiksy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Posted in Raport czytelniczy | 8 Comments »

  • „Hełm grozy” to ze serii Mity Znaku? Cudowna seria, szkoda, że przerwana.
    „Niewidzialne potwory” mnie pokonały, podchodziłam wielokrotnie, kartkowałam – nic nie zagrało, nic. Pozbyłam się.

  • Tak, z Mitów. Zgadzam się, fajna seria, szkoda, że padła – najpierw u nas, potem chyba ogólnie. Ale parę książek z niej (Faber, Pullman) potem u nas wyszło, chociaż już poza serią.
    A to tak z Palahniukiem zawsze u Ciebie, czy tylko z tą książką?

  • Zirael

    Witaj, rzadko się u Ciebie udzielam ale często czytam twoje recenzje 😉
    Ciekawa jestem twojej opinii na temat trylogii Miry Grant, ja jestem świeżo po całości i muszę przyznać, że jestem całkiem pozytywnie zaskoczona, no i oczywiście Nauki Świata Dysku i Scalziego.

  • Cześć,
    Najpierw chyba pójdzie Nauka, Grant mi trochę czasu zajmie, a co do Sclaziego… pewnie łyknę jakoś w międzyczasie, bo to cienka książka jest. W każdym razie w 2 miesiące powinienem się z tym wszystkim uwinąć 🙂

  • Jeśli chodzi o Palahniuka, to był mój pierwszy raz.
    O, faktycznie, co do Mitów, coś mi się o uszy obiło, że tam było tego więcej, muszę pogrzebać i poszukać.

  • Z tego co się orientuję, chociaż akurat „NP” nie czytałem, to pojechał wyjątkowo po bandzie. Ja cały czas mam zamiar przeczytać „Fight club”, chociaż nie wiem czy powinienem, bo ekranizacja swego czasu była jednym z moich ulubionych filmów.

  • Ekranizacja jest świetna, to fakt. Niestety, z takimi książkami jest kłopot, że po obejrzeniu filmu odpadnie Ci element zaskoczenia.

  • Owszem, ale tak to już jest z ekranizacjami. Ale jeśli rzecz jest dobrze napisana, to nie powinno to aż tak przeszkadzać.

Archiwum