Sierpień 25th, 2009 by Shadow
Przebierańcy są trzecim tomem przygód Feliksa Castora – egzorcysty, który ma niewątpliwy talent do mieszania się w sprawy grożące trwałym uszczerbkiem na zdrowiu – fizycznym i psychicznym. Mike Carey nie oszczędza swojego bohatera, ale zawsze zostawia mu wąską furtkę, dzięki której Fiksowi udaje się wyjść względnie cało z każdej kolejnej opresji. Podobnie rzecz ma się i w Przebierańcach – jest trochę zagadek, sporo akcji i mnóstwo cięgów lecących na głównego bohatera.
Pierwsza rzecz, jaka się nasuwa po lekturze Przebierańców, to stwierdzenie, że książka nie zaskakuje. Nie chodzi bynajmniej o fabułę (choć i ta nie jest jakoś szczególnie przewrotna), ale o formę. Zresztą ciężko, żeby było inaczej, gdy ma się do czynienia z kolejnym tomem cyklu. Carey nadal porusza się w klimatach kryminału noir, z bardzo Chandlerowskim bohaterem na pierwszym planie, a całość uzupełnia o klatki jakby żywcem przeniesione z komiksów – choćby Constantine’a, do którego tworzył swego czasu scenariusze. W Przebierańcach te elementy są połączone sprawnie, o wiele lepiej niż w debiutanckim Moim własnym diable. Odmienną kwestią jest jednak, czy takie rozwiązanie w ogóle odpowiada czytelnikom. Jeśli jednak czytacie te słowa, to prawdopodobnie oznacza, że poprzednie dwie książki Careya was zainteresowały i rozważacie zapoznanie się z kolejną częścią przygód Castora. Mnie osobiście taka forma nie przeszkadza – poza pierwszym tomem szwy łączące ten patchwork nie są zbyt widoczne, zatem i finalny efekt jest przyjemny dla oka. Read the rest of this entry »
Tags: Felix Castor, Katedra, Mike Carey, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 24th, 2009 by Shadow
Polski czytelnik mógł poznać twórczość Chiny Miéville’a już kilka lat temu, przy okazji premiery Dworca Perdido, a później Blizny. Książki te nie cieszyły się zbyt dużą popularnością, ale przypadły do gustu pewnej grupie osób. Chyba nie pomylę się, jeśli stwierdzę, że te dwie powieści były pierwszymi na naszym rynku próbkami nowego podejścia do fantastyki – nazywanego m.in. new weird. Dopiero później zaczęły się u nas pojawiać inne książki utrzymane w podobnej stylistyce.
Przez czas, jaki upłynął od premier dwóch poprzednich książek Miéville’a, jego twórczość obrosła legendą, a na wznowienia i premierę trzeciej powieści czekało coraz więcej zniecierpliwionych czytelników. Gdy wreszcie ukazała się u nas Żelazna Rada, nadeszła pora na weryfikację oczekiwań i wyobrażeń z rzeczywistością; i, niestety, lektura nie wytrzymuje porównania z być może zbyt wyidealizowanym obrazem twórczości Miéville’a, jaki wykreował się w głowach czekających fanów… a przynajmniej jednego fana, czyli mnie. Główne bolączki Żelaznej Rady postaram się pokazać poprzez odwołania, albo porównania do poprzednich książek ze świata Bas-Lag, gdyż wiele rozwiązań jest wspólnych i charakterystycznych dla tej części twórczości Miéville’a. Read the rest of this entry »
Tags: China Miéville, Katedra, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 23rd, 2009 by Shadow
Podczas wizyty Roberta Silverberga w Polsce miałem przeprowadzać z nim wywiad – o czym zresztą chyba tu pisałem. Niestety nic z tego nie wyszło, a to z dwóch powodów. Po pierwsze miałem bardzo mało czasu na przygotowanie się do rozmowy, więc gotowych pytań miałem stosunkowo niewiele. Niemniej jednak, traktując je niejako jako wprowadzenie do rozmowy, pewnie dałoby radę pociągnąć wywiad. Drugi powód jest chyba bardziej istotny – prowadzący spotkania z Silverbergiem nie przygotowali od siebie pytań – po krótkim wprowadzeniu od razu nadchodził czas na pytania z sali… a tych było mało, szczególnie w początkowych fazach. Stąd też katedralny zespół – najpierw w Warszawie, a później w Nidzicy – szybko wystrzelał się z przygotowanych pytań i w zasadzie nie było sensu zadawać ich już ponownie w formie wywiadu. Zamiast wywiadu jest więc zapis spotkania z Silverbergiem podczas XVI Międzynarodowego Festiwalu Fantastyki w Nidzicy. Na razie pierwsza część, ale niedługo (czytaj: w ciągu dwóch miesięcy) powinna pojawić się jej druga część.
Robert Silverberg: Bardzo mi miło być pierwszy raz w Polsce, która jest krajem moich przodków. Rodzina mojej matki pochodziła z Polski i mieszkała tutaj przez wieki. Wydaje mi się również, że rodzina mojego ojca pochodziła z Polski, choć wtedy była to Rosja. Nawet rodzina ojca mojej żony pochodziła z Łodzi. Jednakże nie będę udawał, że jestem Polakiem; i nigdy nie udawałem. Jestem ze Stanów, piszę science fiction i cieszę się, że wy wszyscy czytacie science fiction. Cieszę się również, że Solaris wydaje science fiction… w tym także moje książki. Read the rest of this entry »
Tags: Nidzica, Robert Silverberg, Wywiady
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 22nd, 2009 by Shadow
Od kilku miesięcy biorę udział (o czym zresztą już kiedyś wspominałem przy okazji jakiegoś raportu czytelniczego) w Stolykach Lyterackich – warszawskich spotkaniach czytelników fantastyki piszących na kilku forach internetowych. Co miesiąc wybieramy sobie książkę i w miłej atmosferze maglujemy ją na wszystkie strony. Muszę przyznać, że takie dyskusje są stymulujące i pozwalają dostrzec rzeczy, na które samemu nie zawsze zwraca się uwagę. W ostatnią środę rozmowa dotyczyła Głową w mur Rafała W. Orkana. Książka, choć generalnie się podobała, to zebrała sporo krytycznych uwag.
Stolyk, dzięki nosiwodzie, ma od kilku tygodni własnego bloga. Są na niego wrzucane również krótkie relacje ze spotkań. Z naszymi uwagami dotyczacymi Głową w mur można zapoznać się tutaj. Przy okazji wrzucam też linka do zeszłomiesięcznej rozprawy o Blade Runnerze Philipa K. Dicka.
Tags: Philip K. Dick, Rafał W. Orkan, Stolyk Lyteracki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 1 Comment »
Sierpień 17th, 2009 by Shadow
Od pewnego czasu można zauważyć, że w polskiej fantastyce mamy do czynienia z dominacją fantasy. Jednakże, gdy się bliżej przyjrzeć twórczości rodzimych autorów, okazuje się, że tak naprawdę większość obecnie powstających pozycji to nie czysto gatunkowe powieści, a różnego rodzaju mieszanki i hybrydy; najczęściej zawierające w sobie elementy horroru lub utrzymane w konwencji urban fantasy. Klasyczne fantasy powstaje głównie za sprawą starszych stażem pisarzy. Ale czasem pojawia się i debiutant, który na swój sposób próbuje zmierzyć się z korzeniami gatunku. Takim przykładem jest właśnie Magdalena Salik ze swoją pierwszą powieścią Gildia Hordów otwierającą (jak przystało na fantasy) trylogię Doliny mroku. Read the rest of this entry »
Tags: Doliny mroku, Katedra, Magdalena Salik, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 16th, 2009 by Shadow
Nadszedł czas na kolejne ogłoszenie wywiadowcze. W najbliższym czasie będę przeprowadzał trzy wywiady, a przepytywani będą Mike Carey, Krzysztof Kochański i Robert M. Wegner. Jeśli macie jakieś pytania, to piszcie – być może wykorzystam je w wywiadach. Wywiady z polskimi pisarzami będą przeprowadzane mailowo, więc na zbieranie pytań jest trochę czasu. Natomiast w przypadku Careya będzie to rozmowa osobista na Polconie w Łodzi, więc jeśli nurtuje was jakaś kwestia z nim związana, to pośpiech jest wskazany.
Tags: Krzysztof Kochański, Mike Carey, Robert M. Wegner, Wywiady
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »
Sierpień 14th, 2009 by Shadow
Horror jest dosyć popularną odmianą fantastyki w naszym kraju, ale przez lata wygłodzeni czytelnicy byli przede wszystkim karmieni pozycjami z zagranicy; rodzimego horroru w zasadzie nie było. A jeśli nawet się pojawiał, to okazywał się nie warty uwagi. Sytuacja ta zaczęła się zmieniać kilka lat temu, wraz z pojawieniem się na rynku grupy młodych pisarzy, z których najwięcej osiągnął Łukasz Orbitowski. Prawdopodobnie na fali popularności jego twórczości, kolejni autorzy postanowili spróbować swych sił w konwencji grozy. Jednym z nich jest Mariusz Kaszyński, którego trzecia powieść, Martwe światło, niedawno trafiła na półki księgarń.
Powieść Kaszyńskiego zaczyna się od mocnego uderzenia(Pierwszy rozdział powieści jest do przeczytania tutaj): wezwani przez zaniepokojonych sąsiadów, policjanci wchodzą do mieszkania Piotra, w którym znajdują zmasakrowane zwłoki trójki dzieci oraz właściciela (i zarazem ojca ofiar), który właśnie się powiesił. Udaje im się go odratować. Wszystkie dowody wskazują, że to właśnie Piotr stoi za zbrodnią, lecz on sam nic nie pamięta od momentu śmierci żony. Powoli zaczyna sobie coś przypominać – powoli poznaje historię ostatnich tygodni; a wraz z nim czyni to czytelnik. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Mariusz Kaszyński, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 11th, 2009 by Shadow
W ramach oddechu od Hellblazera przeczytałem kolejną część Sandmana – Krainę snów oczywiście ze scenariuszem Neila Gaimana. Tak naprawdę nie jest to typowy odcinek serii, bo nie ma w nim długiej historii wiążącej się bezpośrednio z główną osią fabularną cyklu. Na komiks składają się cztery krótkie opowieści, w których Sandman wcale nie odgrywa kluczowej roli… a nawet w jednej w ogóle się nie pojawia. Jako, że w przypadku Krainy snów nie można mówić o spójności fabuły, o każdej części składowej napiszę kilka odrębnych zdań.
Pierwsza historia nosi tytuł Kaliope. Tytułowa muza jest więziona przez pisarza cierpiącego na brak weny… a Kaliope dosłownie staje się jego muzą. Jednakże cierpi w niewoli i szuka sposobu ratunku. W tym miejscu na scenie pojawia się Sandman, oferujący pisarzowi nadmiar pomysłów… co jest równie złe, jak ich brak. Ciekawe, czy Gaiman pisał trochę na własnych doświadczeniach – w końcu pomysłów ma wiele i być może faktycznie brakuje mu czasu na realizację ich wszystkich? Read the rest of this entry »
Tags: komiks, Neil Gaiman, Sandman
Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »
Sierpień 9th, 2009 by Shadow
Kryminał retro i powieść przygodowa w realiach historycznych (często z elementami nadprzyrodzonymi) święcą ostatnimi czasy triumfy w naszym kraju. Moda ta szczególnie dobrze widoczna jest wśród pisarzy kojarzonych ze środowiskiem fantastycznym; prawdopodobnie również wśród czytelników fantastyki znajduje się gro odbiorców tego typu prozy. Nie bez znaczenia jest fakt, iż tego typu książki pojawiają się w ofercie wydawnictw kojarzonych z publikowaniem fantasy czy science fiction. Nie dziwi więc, iż Za garść czerwońców Roberta Forysia – książka spełniająca kryteria z pierwszego zdania niniejszego tekstu – ukazała się w SuperNowej. Być może, gdyby pozycja ta opublikowana została, wzorem na przykład kolejnych tomów przygód Kacpra Ryksa, w wydawnictwie o innych konotacjach, w znacznie mniejszym stopniu trafiłaby do czytelników fantastyki. Temat afiliacji gatunkowych to jednak przedmiot na inną dyskusję; tutaj skupmy się na omówieniu debiutanckiej książki Forysia. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Recenzja, Robert Foryś
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 8th, 2009 by Shadow
Na Katedrze kontynuujemy pomysł z relacjami „na żywo” z konwentów. Do tej pory zamieszczaliśmy sprawozdania z polskich imprez, ale tym razem poszliśmy o krok dalej – prezentujemy relację na żywo (no, z kilkugodzinnym opóźnieniem z racji na różnice czasowe i tłumaczenie) z Worldconu odbywającego się w kanadyjskim Montrealu. A to wszystko dzięki naszemu zagranicznemu korespondentowi o imieniu Fabrice Doublet. Zachęcam do czytania kolejnych wpisów; będzie się można przekonać, czy zagraniczne konwenty znacząco się różnią od tych znanych z naszego podwórka.
Tags: konwenty, relacja, Worldcon
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »
Sierpień 6th, 2009 by Shadow
Z kilkudniowym poślizgiem (spowodowanym tak zwanymi czynnikami obiektywnymi, do których zalicza się także brak czasu niżej podpisanego) pojawiła się na Katedrze kolejna edycja literackich zgadywanek. Tym razem piszemy o siedmiu zapowiedziach na sierpień, a także weryfikujemy dwie wcześniejsze zgadywanki. Mój wkład to tekst o kolejnym tomie Naomi Novik oraz weryfikacja przypuszczeń dotyczących debiutanckiej powieści Elfriede Jelinek. Zamieszczam je oczywiście poniżej. Read the rest of this entry »
Tags: Elfriede Jelinek, Katedra, Naomi Novik, zgadywanki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Sierpień 2nd, 2009 by Shadow
Lipiec był dziwnym miesiącem. Wstawałem codziennie koło siódmej, na 8:30 byłem w pracy, wracałem koło 17:00. Jednym słowem pierwszy raz w życiu pracowałem na pełen etat w sztywno ustalonych godzinach. Na razie były to tylko praktyki, ale traktowałem je również jako próbę, czy w ogóle się nadaje do takiego trybu życia. Werdykt nie jest na razie jednoznaczny, ale chyba spróbuję w ten sposób jeszcze trochę popracować.
Co to ma wspólnego z raportem czytelniczym? Wbrew pozorom całkiem sporo, bo w końcu odmienny tryb życia w jakiś sposób powinien odbić się na czytaniu. Patrząc na listę książek przeczytanych w lipcu (należy dodatkowo pamiętać, że oprócz wymienionych pozycji przeczytałem kilka naukowych/zawodowych pozycji), ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, ze lipiec był czytelniczo całkiem niezły. Mało tego, lepszy niż poprzednie miesiące. W dodatku nie było czytania zrywami na początku albo końcu miesiąca, tylko regularna lektura przez cały czas. Stąd też na liście znalazło się dziewięć pozycji – choć, nie ma co ukrywać, nienależących do jakoś specjalnie obszernych.
Może praca na etat nie jest wcale takim złem, jak mi się to wydawało do niedawna? Read the rest of this entry »
Tags: książki, lektury
Posted in Raport czytelniczy | 6 Comments »
Sierpień 1st, 2009 by Shadow
Ostatni smok jest drugim tomem cyklu Slilvany De Mari opowiadającym o losach elfa Yorsha… a raczej tego dotyczył Ostatni elf, bo w kontynuacji sytuacja ta uległa zmianie. Na powieść składają się dwie odrębne historie, które łączą się ze sobą dopiero na ostatnich stu stronach.
Pierwsza z nich, Niedźwiedź i wilk w dużej mierze toczy się równolegle do fabuły Ostatniego elfa i opowiada o losach Rankstraila, chłopca z biedoty, który staje się kapitanem najemników. Jest w tej historii kilka punktów stycznych z wcześniej opisanymi wydarzeniami, a część z nich jest ukazana w innym świetle. Ciekawy jestem, czy taki był od początku zamiar autorki, czy też postanowiła wprowadzić te modyfikacje dopiero wtedy, gdy przystąpiła do pisania kontynuacji? Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Recenzja, Silvana De Mari, Yorsh
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »