Kwiecień 28th, 2009 by Shadow
Jak zapewne część z was wie (chyba pisałem też o tym w którymś raporcie czytelniczym), w lutym przez tydzień byłem w Hiszpanii. Najpierw długo się zbierałem do napisania relacji z wyprawy, później inne obowiązki na to nie pozwoliły, a następnie po prostu wyleciało mi to z głowy. Dopiero perspektywa kolejnego wyjazdu zagranicznego w maju spowodowała, że postanowiłem się zabrać za opisanie iberyjskiej ekskursji. W sumie szkoda, że tak późno, bo zapewne pozapominałem wiele. Cóż, przepadło. Dziś pierwsza część, poświecona Madrytowi. Następne, o Barcelonie i Toledo, mam nadzieję wkrótce.
Sam pomysł wyjazdu wziął się stąd, że mój przyjaciel wyjechał do Madrytu na cztery lata robić doktorat (babrze się w mysich trzustkach czy też innych śledzionach). Razem z jego narzeczoną postanowiliśmy go odwiedzić. Finalnie wyszło trochę na zakładkę, ale blisko pięć dni udało nam się spędzić wspólnie w czwórkę. Read the rest of this entry »
Tags: Hiszpania, podróże
Posted in Nie tylko palcem po mapie | No Comments »
Kwiecień 24th, 2009 by Shadow
Czarujące obiekty latające to druga wydana w Polsce przez Prószyńskiego i S-kę antologia humoresek fantastycznych redagowana przez Petera Haininga. Pierwsza z nich, Czarnoksiężnicy z Krainy Osobliwości była interesującą pozycją łączącą w sobie żartobliwe teksty pisarzy tradycyjnie kojarzonych z fantastyką, jak i tych mniej znanych na polu SF czy fantasy. Dla mnie przynajmniej miała ona walor nie tylko rozrywkowy, ale także poznawczy. Łatwo się domyśleć, że podobnej specyfiki oczekiwałem po Czarujących obiektach latających. Niestety, trochę się pomyliłem. Read the rest of this entry »
Tags: Katerda, Peter Haining, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Kwiecień 23rd, 2009 by Shadow
Po dłuższym rozbracie z komiksami wreszcie udało mi się coś przeczytać. I to nie byle co, ale trzecią część Lucifera. Do wyboru miałem jeszcze kolejny tom Sandmana, ale w rywalizacji tych dwóch serii spod znaku Vertigo zdecydowanie jednak przedkładam dzieło Mike’a Careya nad scenariusze Neila Gaimana. Choć z żalem muszę przyznać, że A Dalliance with the Damned (u as wyszedł jako Potępieńcze związki, ale ja czytałem – podobnie jak pozostałe części – w lengłydżu) nie podobał mi się aż tak bardzo jak Dzieci i potwory czy Diabeł na progu. Niemniej jednak dostarczył sporo zabawy i potrafił zainteresować, co w okresie wiosennego przesilenia i związanego z nim lenistwa ,nie udało się niejednej książce. A to coś już znaczy – przynajmniej w moim przypadku. Read the rest of this entry »
Tags: komiks, Lucyfer, Mike Carey
Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »
Kwiecień 20th, 2009 by Shadow
Stosunkowo niedawno na ekrany kin wszedł film Koralina i tajemnicze drzwi na podstawie książki Neila Gaimana (co rzecz jasna pociągnęło za sobą jej reedycje). Podstawowym pytaniem, jakie zadawałem sobie przed seansem, było: jak ze stosunkowo krótkiego utworu Gaimana można zrobić ponad półtoragodzinny film? Okazało się, że bardzo prosto – poprzez dodanie licznych scen nieobecnych w wersji literackiej Koraliny. Czy to wyszło ekranizacji na dobre? Rzecz dyskusyjna, zależy w dużej mierze od indywidualnych preferencji dotyczących tego, jak powinna wyglądać ekranizacja. Osobiście popieram dwa skrajne poglądy: albo adaptacja trzyma się wiernie literackiego pierwowzoru, albo też wyciąga z niego tylko jakiś wątek, snując luźną opowieść na kanwie książki. Rozwiązania pośrednie, a do nich zalicza się Koralina i tajemnicze drzwi, nie wywierają na mnie zbyt pozytywnego wrażenia. Zupełnie, jakby twórcy nie mogli się zdecydować, gdzie zachować wierność, a gdzie podążyć własnymi drogami. Po tej dawce ogólników przejdźmy do rzeczy, czyli porównania książki i filmu. Read the rest of this entry »
Tags: artykuł, Henry Selick, Katedra, Neil Gaiman
Posted in Ruchome obrazki | No Comments »
Kwiecień 19th, 2009 by Shadow
Na wstępie przyznam otwarcie: nie przepadam za horrorami, czy to filmowymi, czy literackimi. Czasem jednak zdarza mi się po takowe sięgnąć i nawet w niektórych przypadkach przygoda kończy się pozytywnie dla obu stron – ja mam poczucie dobrze spędzonego czasu, a poddawany obdukcji obiekt trafia nieuszkodzony bezpiecznie na półkę. Zwykle przechodzę obok powieści grozy raczej obojętny – przeczytam, zapomnę. Bywa jednak i tak, że horror godny jest swojej nazwy i podczas zapoznawania się z takowym cierpię rzeczywiście katusze, a moje ręce tylko siłą woli są powstrzymywane przed rozerwaniem książki na strzępy. W przypadku Schronu 7/7 Anny Starobiniec znacznie bliżej było tego drugiego stadium. A zaczęło się tak pięknie…
…gdyż Starobiniec pisze bardzo sprawnie. Kilka pierwszych wersów, kilka stron – wrażenia jak najbardziej pozytywne, ładnie budowane zdania, umiejętne operowanie frazą. W tekście jest pewne piękno, budzą się w umyśle skojarzenia z innymi pisarzami (pierwsze: Olga Tokarczuk, choć ciężko mi powiedzieć dlaczego). Po jakimś czasie do głosu dochodzi fabuła, a w zasadzie jej pozorny brak. Autorka opisuje pewne wydarzenia, które sprawiają wrażenie chaotycznych i wynaturzonych wizji. Dopiero później odnajduje się w nich jakąś nić przewodnią, jakiś punkt, do którego wszystko zmierza. Jednakże w tym momencie początkowa fascynacja przemija, zaczyna się żmudna praca. Kolejne strony nie niosą przyjemności, nie dają zadowolenia. Read the rest of this entry »
Tags: Anna Starobiniec, Katedra, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Kwiecień 17th, 2009 by Shadow
Na Katedrze pojawił się kolejny ciekawy wywiad. I znowu nie mój, zdecydowanie rozleniwiłem się pod tym względem i obiecuję w najbliższych miesiącach wziąć się do roboty pod tym względem. I nie tylko pod tym… Ale do rzeczy: w linku znajdziecie rozmowę Janka Żerańskiego z Peterem Wattsem, autorem wydanego u nas Ślepowidzenia. Jako że książka ciekawa, a i pisarz nietuzinkowy, co można poznać m.in. poprzez lekturę jego bloga, to siłą rzeczy wywiad również jest interesujący.
Tags: Katedra, Peter Watts, Wywiady
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »
Kwiecień 5th, 2009 by Shadow
Trzecia edycja katedralnego plebiscytu została zakończona już jakiś czas temu, przyszła więc pora na jego podsumowanie. Pisząc je miałem zamiar przedstawić kilka wykresów plus własne spostrzeżenia w paru zdaniach. Jednakże na widok danych liczbowych włączył mi się magisterka mode i pisałem, i pisałem, i pisałem. Wyszło sporo, być może nawet za dużo. Niemniej zachęcam do lektury podsumowania mojego autorstwa. Całość znajdziecie w linku (razem z wykresami), natomiast poniżej wrzucam wstęp i omówienie dwóch pierwszych kategorii.
Słowo wstępne
Nasz plebiscyt zorganizowaliśmy po raz trzeci, drugi raz w formie ankiety, w której można było głosować na pozycje wcześniej wyłonione w głosowaniu redakcyjnym z udziałem ekspertów zewnętrznych. Popularność tegorocznej edycji przerosła nasze oczekiwania: udział wzięło 1841 osób. Stało się tak również dzięki zainteresowaniu wydawców, autorów i organizatorów imprez, którzy na swoich stronach zachęcali do głosowania. Prawdopodobnie właśnie w tym kryje się sekret tak dużej popularności naszego plebiscytu, ale także właśnie w tym należy upatrywać jego największą słabość. Zarówno w rozmowie wewnątrzredakcyjnej, jak i w komentarzach użytkowników, pojawiło się wiele wątpliwości co do wyników głosowania. Uwagi przyjęliśmy do wiadomości i w następnej edycji postaramy się wyeliminować przynajmniej część przypadłości. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że obecnie w internecie nie da się przeprowadzić jakiegokolwiek głosowania, które wolne by było od niedokładności i nie było podatne na pewną manipulację. Mamy jednak nadzieję, że w przypadku naszego plebiscytu nie doszło do znaczącego zniekształcenia wyników, a zwycięstwa są w pełni zasłużone. Zatem gratulujemy wszystkim i przechodzimy do omówienia wyników. Będzie trochę liczb, nieco wykresów, a także subiektywny komentarz. Read the rest of this entry »
Tags: artykuł, Katedra, plebiscyty, podsumowania
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Kwiecień 3rd, 2009 by Shadow
Utwory o Ence i Gilu Łukasz Orbitowski i Jarosław Urbaniuk piszą już od dobrych kilku lat, ale stosunkowo niedawno ukazała się pierwsza powieść cyklu – Przeciwko wszystkim. Książka nieszczególnie przypadła mi do gustu, lecz nie zaważyło to na decyzji o kontynuowaniu czytelniczej przygody z tymi dwoma dosyć oryginalnie zestawionymi protagonistami. I słusznie, bo druga powieść z cyklu, Tancerz, znacznie bardziej trafiła w moje gusta.
O przewadze Tancerza nad Przeciwko wszystkim decyduje rozmach fabularny obu powieści. Nowsza z książek jest pod tym względem znacznie bardziej kameralna, a wydarzenia nadprzyrodzone nie są przedstawione na zbyt szeroką skalę. W tym przypadku powiedziałbym, że ich skala jest dostosowana do rozmiaru i możliwości intrygi. A ta z pozoru prezentuje się banalnie: w Polsce w straszliwy sposób giną osoby związane ze środowiskiem literackim. Wkrótce okazuje się, że w grę wchodzą dziwne rytuały, w których kluczową rolę odgrywają fragmenty ostatniego, zaginionego dzieła Adama Mickiewicza. W tym momencie dla Enki i Gila zaczyna się poważny problem; by go rozwiązać, odbędą podróże do Paryża i Stambułu, a na ich drodze stanie wiele osobliwych indywiduów. Read the rest of this entry »
Tags: Jarosław Urbaniuk, Katedra, Recenzja, Łukasz Orbitowski
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Kwiecień 2nd, 2009 by Shadow
Na Katedrze pojawiła się kwietniowa odsłona literackich zgadywanek. Na czytelników czeka tym razem osiem redakcyjnych przypuszczeń. Muszę przyznać, że na kwiecień zapowiedziano niewiele ciekawych pozycji, które nie są wznowieniami. W związku z tym ciężko było wybrać coś ciekawego do opisania, ale myślę, że przynajmniej w kilku przypadkach się udało. Ode mnie trafił do zgadywanek jeden tekst, o antologii Obłędni rycerze pod redakcją Petera Haininga. Prezentuję go poniżej. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Peter Haining, zgadywanki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Kwiecień 1st, 2009 by Shadow
Gdy zaczynałem prowadzić bloga, w zamyśle chciałem napisać dłuższą notkę o każdej przeczytanej przeze mnie książce. Nie chodziło nawet o pełną recenzję, ale przynajmniej o wpis taki, jaki robię o komiksach czy filmach. Rzeczywistość oczywiście sfalsyfikowała moje założenia i rzadko kiedy powstawała recenzja innej książki, niż obowiązkowej. Postanowiłem więc zmienić nieco formę raportu czytelniczego i oprócz tradycyjnych list, napisać przynajmniej kilka słów o każdej przeczytanej pozycji. Chyba, że powstała już z niej recenzja lub wiem na pewno, że powstanie w przyszłości).
Marzec w porównaniu z lutym (a i wcześniejszymi miesiącami) był całkiem udany czytelniczo. Przeczytałem dziesięć książek, głównie w pierwszej połowie miesiąca. Udało mi się niemal wyczyścić zeszło miesięczne listy. W obowiązkach, z premedytacją, pozostał jedynie Erikson. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie udało mi się skończyć antologii VanderMeerów (dwa opowiadania do końca mi pozostały, przegrały wczoraj z powieścią Clarke’a) i zgodnie z przewidywaniami nadal nawet nie zdjąłem z półki Pynchona. A o to lista: Read the rest of this entry »
Tags: książki, lektury
Posted in Raport czytelniczy | 1 Comment »