Listopad 29th, 2008 by Shadow
Wzorem Vanina postanowiłem przedstawiać krótkie listy przeczytanych i planowanych na przyszły miesiąc książek do przeczytania. Przechodząc od razu do rzeczy – listopad okazał się w moim przypadku średnio dobrym okresem pod względem czytelniczym. Było to głównie spowodowane moimi nieustającymi walkami z magisterką (które na szczęście w dniu wczorajszym zostały zakończone… a przynajmniej taką mam nadzieję). Jednakże nawet w takich okolicznościach udało mi się przeczytać kilka pozycji. Poniżej prezentuję listę listopadowych lektur oraz pozycje planowane na grudzień (obowiązkowe i dobrowolne). Read the rest of this entry »
Tags: książki, lektury
Posted in Raport czytelniczy | 4 Comments »
Listopad 21st, 2008 by Shadow
W Katedrze ukazał się właśnie kolejny przeprowadzony przeze mnie wywiad. Rozmawiałem z Witem Szostakiem, autorem jak na razie czterech książek: Wichrów Smoczogór, Poszarpanych grani, Ględźb Ropucha i Oberków do końca świata. Napisał również kilka świetnych moim zdaniem opowiadań, w tym nagrodzone ostatnio Zajdlem Miasto grobów. Uwertura.
Według mnie Szostak pisze świetnie. Nie wiem, czy w polskiej fantastyce jest drugi taki autor aż tak bardzo osobiście się angażujący i przeżywający swoją prozę. Pisze piękni e i od serca. Wszystko jest inteligentne, poukładane, logiczne, spójne. Z rozmów – czy to osobiście, czy mailowo z okazji wywiadu – odniosłem wrażenie, że podobnie jest w przypadku normalnych, nieliterackich wypowiedzi.
Z niezwykłą przyjemnością czytam lub słucham Wita Szostaka. Mam nadzieję, że ten wywiad zachęci trochę osób do zapoznania się z jego twórczością. Naprawdę warto!
Tags: Katedra, Wit Szostak, Wywiady
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Listopad 19th, 2008 by Shadow
Przypuszczam, że niewiele osób nie słyszało o Salmanie Rushdiem – a to za sprawą skandalu, jaki wywołała dwadzieścia lat temu jego książka Szatańskie wersety. Jednakże gdzieś w ogólnym szumie dotyczącym powieści wielu osobom umknęła jej wartość literacka. Ta jest niewątpliwe bardzo wysoka, stawiająca Rushdiego między największymi współczesnymi mistrzami pióra. Wszelkie walory pisarskie pochodzącego z Indii pisarza potwierdzają się również w jego najnowszej książce – Czarodziejce z Florencji.
Pisząc o książkach Rushdiego zwykle łatwiej jest określić, o czym one nie są. Podobnie jest i w tym przypadku. Na pewno nie jest to książka pełna wartkiej fabuły, gdzie zwroty akcji pojawiają się na co drugiej stronie. Opowieść płynie leniwie, niczym rzeka po równinie. Nurt jest powolny, lecz od czasu do czasu jego bieg przyspiesza, rwie do przodu. Pełno tu meandrów, wirów zmieniających tor narracji, kierujących opowieść na nową drogę, by przy kolejnej turbulencji wrócić do wcześniejszego koryta… lub przeskoczyć do jeszcze innego. Bynajmniej nie oznacza to chaosu. Wręcz przeciwnie, poszczególne wątki idealnie do siebie pasują, przeplatają się, mieszają. Opowieść snuje się spójnie, kolejne wątki logicznie wypływają jedne z drugich, nie ma gwałtownych przeskoków. [czytaj dalej]
Tags: Katedra, Recenzja, Salman Rushdie
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Listopad 17th, 2008 by Shadow
Sandman autorstwa Neila Gaimana jest jedną z najpopularniejszych, a także przez wielu uważaną za najlepszą serię komiksową. Parę lat temu przeczytałem bodajże cztery pierwsze części: daleki byłem od zachwytu. Jednakże tyle osób chwali ten komiks, iż postanowiłem dać mu drugą szansę – przecież gusta się zmieniają, człowiekowi zaczynają się podobać inne rzeczy. W związku z tym rozpocząłem drugie podejście do Sandmana, zaczynając tradycyjnie: od początku, czyli Snu sprawiedliwych. Mam szczery zamiar tym razem doczytać serię do końca, choć przy moim tempie zajmie mi to pewnie rok z okładem.
Sam Sen sprawiedliwych przedstawia początki historii, która będzie kontynuowana w następnych tomach. Sandman – Morfeusz, władca snów – zostaje przez przypadek pochwycony podczas rytuału przyzwania śmierci. Uwięziony na dziesiątki lat, nie ma wpływu na wydarzenia na świecie, a te przebiegają inaczej niż by sobie wymarzył. Gdy się uwalnia, odkrywa, iż jego królestwo legło w gruzach, a artefakty dające mu moc, zostały rozsiane po całym świecie. Sandman rozpoczyna żmudny proces ich odzyskiwania.
Read the rest of this entry »
Tags: komiks, Neil Gaiman, Sandman
Posted in Obrazki i chmurki | 1 Comment »
Listopad 16th, 2008 by Shadow
Gdzie dawniej śpiewał ptak to trochę nietypowa powieść. Składa się z trzech oddzielnych części, powiązanych ze sobą fabularnie jedynie w nieznacznym stopniu, choć stanowiących integralną całość. Zakończenie jednej części, jest początkiem drugiej, choć znacznie oddalonej w czasie. Razem tworzą pewną spójną, logicznie przeprowadzoną historię, która – jak wiele rzeczy w życiu – zatacza koło.
Wielu pisarzy w wywiadach przyznaje, że duża część ich twórczości wynika z mniej lub bardziej świadomych inspiracji przeczytanymi wcześniej książkami. Czerpią z nich pomysły, wizje, czasem przejawiające się jedynie gdzieś w tle, na drugim lub trzecim planie. Takie powieści, które wywarły znaczący wpływ na gatunek, pierwsze zaprezentowały jakieś powielane później rozwiązania, przyjęło się nazywać klasyką. Do takich książek moim zdaniem należy Gdzie dawniej śpiewał ptak Kate Wilhelm, nomen omen wznowiony w serii Klasyka SF przez Solaris. Amerykańska pisarka sama również nie wymyśliła wszystkiego, czerpała z innych źródeł, lecz w jej książce widocznych jest wiele elementów, obecnych później ma dużą skalę w literaturze fantastycznej. [czytaj dalej]
Tags: Kate Wilhelm, Katedra, Klasyka SF, Recenzja
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Listopad 15th, 2008 by Shadow
Na Katedrze pojawił się kolejny wywiad. Tym razem na pytania odpowiadał Dan Simmons, a zadawałem je nie ja (jakby można było się spodziewać po wpisie tutaj), a Jan „Żerań” Żerański – choć pytania układało więcej osób. Jeśli ktoś nie czytał Hyperiona, Ilionu czy Terroru, powinien się nadrobić zaległości jak najszybciej. Lektura wywiadu powinna go do tego zachęcić – a jest do czego, bo Simmons jest jednym z ciekawszych autorów, skaczących między tematami i konwencjami. Mam nadzieję, że mimo nikłej popularności tego autora w naszym kraju, jego książki będą tłumaczone i wydawane.
Tags: Dan Simmons, Katedra, Wywiady
Posted in Ogłoszenia drobne | No Comments »
Listopad 13th, 2008 by Shadow
Przygody komiksowych bohaterów przeniesione na srebrny ekran nie są już niczym nowym. Ekranizacji doczekało się już wielu superbohaterów, niektórzy z nich w kinach zagościli więcej niż raz. Nie każdy ma ochotę oglądać kolejne części Spidermana czy Batmana, konieczne jest więc sięganie po coraz to nowych, a jednocześnie znacznie mniej popularnych herosów. Jednym z nich – w zasadzie w naszym kraju nieznany – jest marvelowski Iron Man. Sam mgliście go kojarzę z jakichś kreskówek lecących swego czasu na Cartoon Network.
Paradoksalnie, mało znana postać daje większe możliwości scenarzystom i reżyserowi, gdyż nie podlegają oni aż tak dużej presji ze strony fanów, którzy mają swój własny jedyny słuszny wizerunek postaci. Choć, zaznaczam, piszę to z punktu widzenia naszego kraju – w Stanach, gdzie postać Iron Mana przewijała się już od dobrych czterdziestu lat, sytuacja może wyglądać diametralnie inaczej.
Read the rest of this entry »
Tags: Iron Man, komiks
Posted in Ruchome obrazki | 2 Comments »
Listopad 13th, 2008 by Shadow
Najwspanialszy parostatek jest drugim tomem chyba najsłynniejszego dokonania pisarskiego Philipa José Farmera, czyli cyklu Świat Rzeki. Powieść stanowi luźną kontynuację wątków z Gdzie wasze ciała porzucone. Oczywiście wspólny jest wykreowany świat i wiążąca się z nim tajemnica, jednakże pierwsze skrzypce grają zupełnie nowe postaci, a bohaterowie znani z pierwszej części serii pełnią role najwyżej drugoplanowe. Również pod względem fabularnym Najwspanialszy parostatek ma inny charakter od swojej poprzedniczki. Moja ogólna ocena książki jest jednak podobna.
W Najwspanialszym parostatku próby odkrycia tajemnicy stworzenia Świata Rzeki zostają zepchnięte na boczne tory, choć gdzieś w tle nadal są motorem działań bohaterów. Na pierwszy plan wysuwają się komplikacje związane z budową tytułowego statku. Jego powstanie stało się możliwe, gdy w świat praktycznie pozbawiony metali uderzył meteoryt dostarczając cennych rud. W ten sposób zaczęła się rywalizacja – polityczna, ekonomiczna i militarna – o potrzebne złoża. Trwa wyścig zbrojeń, a spiski zataczają coraz szersze kręgi. Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Philip José Farmer, Recenzja, Świat Rzeki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
Listopad 10th, 2008 by Shadow
Zapewne każdy z czytelników ma swojego ulubionego autora. Czeka z utęsknieniem na jego kolejne książki. Jeśli pisze on pojedyncze pozycje, da się to jeszcze przeżyć. Gorzej, gdy stworzył fascynujący cykl, napisał kilka tomów, ale następnych nie widać od dłuższego czasu (tak, piję do Martina). Kiedy jednak książka się już wreszcie ukazuje, biegnie się do najbliższej księgarni lub siada przed komputerem i składa się zamówienie. Nic prostszego, wydawałoby się, nieprawdaż? Okazuje się, że jednak to dopiero początek udręki – przynajmniej, gdy tak się pechowo złożyło, że nas pisarski guru posługuje się inną mową niż nasza rodzima…
Read the rest of this entry »
Tags: oryginały
Posted in Ględzenie | No Comments »
Listopad 9th, 2008 by Shadow
Znów będzie o komiksach, a konkretnie o pierwszym tomie Lucifera (czytałem wersję angielską). Seria jest spin-offem od gaimanowskiego Sandmana, którego znam zaledwie pobieżnie (ale mam zamiar zaległości wkrótce nadrobić). Jak sama nazwa wskazuje, jest to opowieść o szefie piekieł. A w zasadzie byłym szefie, bo Lucyfer zrezygnował z funkcji, by przenieść się na Ziemię i nie mieć więcej do czynienia z siłami dobra i zła. Rzecz jasna niewiele z tego wychodzi, zostaje wplątany w kolejne intrygi. Choć teoretycznie służy innym, tak naprawdę gra na własne konto. Skutecznie, trzeba dodać.
Zresztą główny bohater jest bardzo silną stroną komiksu. Rację miał Neil Gaiman – czego wyraz daje we wstępie – iż choć w Sandmanie Lucyfer odgrywał podrzędną rolę, to jest w nim potencjał wymuszający zrobienie o nim osobnej opowieści. Arogancki, sprytny, miejscami bezwzględny: ma wiele cech godnych diabła, a jednocześnie wyrazistej postaci komiksowej.
Read the rest of this entry »
Tags: komiks, Lucifer, Lucyfer, Mike Carey, Neil Gaiman, Sandman
Posted in Obrazki i chmurki | 5 Comments »
Listopad 4th, 2008 by Shadow
Komiksów, poza nielicznymi wyjątkami, w zasadzie nie kupuję. Zwykle zniechęca mnie przelicznik cenowo-czasowy, czyli stosunek wydanych złotówek do czasu, jaki poświęca się na lekturę. Pod tym względem zdecydowanie wygrywają książki, a komiksy (czy filmy) zostają jednak daleko w tyle. Nie znaczy to jednak, że nie lubię komiksów. Wręcz przeciwnie, na nich nauczyłem się czytać i pozostał mi do nich głęboki sentyment. Wyrosłem co prawda z Kleksa czy Kajka i Kokosza, ale komiks ma do zaoferowania równie wiele dorosłemu czytelnikowi. Jedną z moich ulubionych serii – czytanej dzięki uprzejmości znajomych – jest Kaznodzieja.
Read the rest of this entry »
Tags: Garth Ennis, Kaznodzieja, komiks, Steve Dillon
Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »