Smoki-hippisi

Kolejna część przygód dzielnych smocząt wiedzie nas do nieprzebytej dżungli, która skrywa więcej tajemnic niż się początkowo wydaje.

Seria Skrzydła ognia to fantastyka przeznaczona przede wszystkim dla dzieci. Bohaterami książek są młode smoki, na których barki narzucona niezwykle ciężkie brzemię: mają zakończyć trwający kilkanaście lat konflikt między pretendentkami o prawo do tronu do jednego ze smoczych królestw. Rywalizacja ta zbiera krwawe żniwo i odbija się na wszystkich smoczych krainach.

Dotychczasowy model powieści był dość jasny. Smoczęta, które wychowywały się w odosobnieniu, próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie, także poprzez próbę odnalezienia rodziny. Nie inaczej jest i w Ukrytym królestwie, gdzie bohaterowie docierają do Królestwa Lasu Deszczowego zamieszkanego przez Deszczoskrzydłe, rodzaj smoków pogardzanych przez pozostałe rasy. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Źle się dzieje w państwie orczym

Oficjalny prequel filmu „Warcraft: Początek” jest dokładnie tym, co zapowiada to stwierdzenie.

Beletryzacje gier komputerowych to dość specjalny rodzaj literatury, nakierowany przede wszystkim dla fanów elektronicznej rozrywki, którzy pragną rozszerzyć znajomość ulubionych światów: mniej ich interesują wartości literackie, a bardziej bohaterowie i realia. Poza nielicznymi wyjątkami także pisarze uczestniczący w takich projektach to specyficzna grupa, tworząca na zlecenie powieści w różnych franczyzach. Jednym z takich twórców jest Christie Golden, która na koncie ma m.in. wydaną kilkanaście lat temu u nas książkę w realiach RPG Ravenloft, a od kilku lat tworzy w światach gier Blizzard Entertainment. I taką właśnie powieścią jest Durotan, który ponadto ma za zadanie wprowadzić czytelników w fabułę filmu Warcraft: Początek.

Powyższe warunki sprawiają, że Golden musiała pogodzić kilka interesów i zapewne pójść na pewne kompromisy, nie mając w pełni wolnej ręki w kreowaniu fabuły. W efekcie Durotan to bardziej rozbudowana nowela opowiadająca o orczym klanie Mroźnego Wilka, którego członkowie muszą sobie radzić z kolejnymi kryzysami obumierającego świata. Tytułowy bohater jest młodym wodzem, który boryka się z katastrofami, głodem, słabnięciem Duchów oraz kuszeniem ze strony Gul’dana, przywódcy Hordy, który w zamian za zrzeczenie się niezależności obiecuje nowy, bogaty i żywy świat. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Ślady, Jakub Małecki

„Ślady” Jakuba Małeckiego w dużej mierze wykorzystują motywy znane z najnowszej twórczości tego autora.

Autor ten zaczynał od fantastyki spod znaku psychodelicznego horroru, ale dość szybko zaczął migrować w kierunku prozy obyczajowej, naznaczonej odrobiną niesamowitości. Bardzo dobrze było to widoczne w Odwrotniaku czy też Dygocie, który chyba na dobre wyznaczył nowy kierunek pisarstwa Małeckiego. Jego najnowsza książka, zbiór powiązanych opowiadań zatytułowany Ślady, w dużej mierze odtwarza znane już motywy (a nawet nawiązuje do innych utworów).

Cała recenzja dostępna na portalu naEKRANIE.pl.

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Narodziny nowego społeczeństwa

Życie na Księżycu jest niebezpieczne – zabija nie tylko samo środowisko, ale też inni ludzie uwikłani w niekończące się spiski.

W ostatnich latach zauważalny jest odwrót od eksploracyjno-kolonizacyjnej SF. Tym bardziej warto zwrócić uwagę na nową powieść Iana McDonalda, w której autor próbuje na nowo przedstawić klasyczny temat podboju ziemskiego satelity. Robi to z dbałością o detale, które składają się na barwny obraz rodzącego się społeczeństwa, miejscami przywołujący echa osadnictwa na Dzikim Zachodzie. Autor tworzy wizję skomplikowanych ekonomicznych powiązań i zależności, ale nie zapomina także o skali mikro i odsłanianiu różnych aspektów życia bohaterów. Efektem jest intrygująca mozaika wątków i postaci.

Czy Luna: Nów znacząco różni się od wcześniejszych powieści McDonalda? I tak, i nie. Umiejscowienie fabuły na skolonizowanym Księżycu, gdzie trwa ciągła walka o zasoby i rywalizacja o wpływy, z pewnością stanowi miłą odmianę. Jednakże mechanizm łączenia futurystycznej wizji ze specyfiką różnych narodów pozostała. Kontrolę nad księżycowym światem sprawuje pięć rodów-korporacji, każdy wywodzący się z innego kraju. Razem tworzą prawdziwy tygiel kulturowy. Większość wydarzeń poznajemy z perspektywy brazylijskich Cortów, co od razu przywołuje skojarzenia z Brasyl. Zbieżność ta jest jednak tylko powierzchowna i dotyczy przede wszystkim warstwy lingwistycznej: autor w swoim stylu zapożycza terminy z wielu różnych języków.   Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Rewolucja w kolonii

Druga powieść Daniela Nogala z jednej strony wykorzystuje pewne elementy znane z jego debiutu, z drugiej stosuje zupełnie inną konwencję, gatunek i podejście do kreacji świata. Jest inaczej, ale czy lepiej?

Wydawnictwo Genius Creations pozwoliło zadebiutować już kilkorgu autorów. Kilka lat działalności pozwala już też na budowanie poważniejszej bazy twórców i umacnianie pozycji pisarzy, którzy, jak to się mówi, dobrze rokują. Powoli przychodzi więc pora na wydawanie kolejnych książek autorów. Mieliśmy dublet Artura Laisena, a teraz przyszła pora na Daniela Nogala.

Autor ten zadebiutował Malajskim Excaliburem, powieścią wydaną na początku 2015 roku. Była to osadzona w niedalekiej przyszłości historia zahaczająca o thriller, powieść sensacyjną i detektywistyczną, a to wszystko w egzotycznych realiach Półwyspu Indochińskiego. Orientalne, czy może raczej egzotyczne fascynacje autora widać i w nowej powieści zatytułowanej Betelowa rebelia. Spisek. W powieści tej co prawda nie mamy do czynienia z prawdziwym światem, a wykreowaną od zera rzeczywistością fantasy, ale nad całością unosi się wyczuwalna fascynacja historią naszego świata i zamiłowanie do bardziej egzotycznych krain.

Tytułowa Betelia to kolonia jednego z dwóch imperiów w wykreowanym przez Nogala świecie. I jak to bywa z koloniami, w pewnym momencie osadnicy – gnębieni podatkami i ograniczeniami rozwoju przemysłu i handlu – postanawiają zrzucić jarzmo suwerena. Przebieg spisku, a potem rewolucji, zajmuje większość powieści. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Brutalny świat wrocławskich kanałów

Robert J. Szmidt powraca do „Uniwersum Metro 2033” i oferuje wszystkie typowe elementy dla swojej twórczości.

W Otchłani Roberta J. Szmidta czytelnikowi przyszło poznać brutalny, postapokaliptyczny świat wrocławskich kanałów, w którym bohater musi wywalczyć sobie drogę do celu. Powieś spotkała się z pozytywnym odzewem fanów (na tyle, że w maju ukazała się na macierzystym dla Uniwersum Metro 2033 rynku rosyjskim), więc nic dziwnego, że doczekaliśmy się kontynuacji. I, nieco zdradzając finał, na tym historia Nauczyciela i Iskry się nie skończy.

Wieża jest bezpośrednią kontynuacją wcześniej opowiedzianych wydarzeń. Geografia i układ sił jest już znany, więc fabuła nie koncentruje się na eksploracji, a na konstruowaniu intryg i rozgrywaniu znanych już frakcji podziemnego Wrocławia. Przede wszystkim jednak czytelnik śledzi poczynania głównego bohatera. Nauczyciel pracuje dla Czystych, ale ma własną wizję wykonywanych misji, co zapewnia z jednej strony dużą ilość akcji, ale w konsekwencji bohater popada w nieliche tarapaty. To zresztą nie koniec, bo Szmidt co jakiś czas podsuwa fragmenty sugerujące, ze opisywane wydarzenia mają drugie dno. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Rzymianami bendąc, Matthew Kneale

„Rzymianami bendąc” to miejscami zabawna, a miejscami przejmująca historia napisana z perspektywy dziecka.

Matthew Kneale, autor wydanej w Polsce powieści Anglicy na pokładzie oraz zbioru opowiadań Drobne występki w czasach obfitości, w nowej na naszym rynku książce podjął się nie lada wyzwania: postanowił przedstawić jak wygląda świat oczami dziewięcioletniego chłopca.

Stylizacja ta przebiega na dwóch poziomach. Po pierwsze mamy do czynienia z próbą odtworzenia sposobu myślenia dziecka: z jednej strony infantylnego (np. nadawanie wszystkim napotkanym ludziom zwierzęcych przezwisk związanych z ich wyglądem), z drugiej czasem zaskakująco celnego w swojej prostocie i bezpośredniości. Nie czuć fałszu w narracji małego Lawrence’a, jest szczerość i spójność – widać, że Kneale solidnie przemyślał jak skonstruować tę powieść.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , | Skomentuj

Comanche #4. Czerwone niebo nad Laramie

Czerwone niebo nad Laramie to już czwarty tom westernowej serii komiksowej zatytułowanej „Comanche”, która w ostatnich albumach trzyma równy poziom.

Dla tych, którzy jeszcze nie kojarzą serii Comanche, wpierw krótkie wprowadzenie. jest to seria komiksów utrzymanych w westernowych klimatach, która zaczęła się ukazywać w latach 70. ubiegłego wieku. Jej autorami są uznawani obecnie za klasyków europejskiego komiksu scenarzysta Greg i rysownik Hermann. Fabuła dotychczasowych albumów koncentrowała się wokół wydarzeń na ranczu Trzy Szóstki i przygód barwnej zbierany stanowiącej jego personel.

Fabuła czwartego albumu jest bezpośrednim przedłużeniem ostatniej planszy z Wilków z Wyoming. Kowboj Red Dust wyrusza w pościg za ostatnim z bandy Dobbsów, bezwzględnym i przebiegłym bandytą, którego szlak oznaczony jest śladami krwi i tragediami. Ścieżki tych antagonistów przetną się w Czerwonym niebie nad Laramie wielokrotnie, by doprowadzić do ostatecznego finału w tytułowym miasteczku.

Cała recenzja dostępna w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Łauma

Nowe, już trzecie wydanie „Łaumy” Karola „KaeReLa” Kalinowskiego to doskonała okazja by sobie przypomnieć – lub poznać – jeden z najlepszych polskich komiksów.

Historia opowiedziana w Łaumie to z pozoru opowieść jakich wiele: zmęczona pracą w korpo rodzina przeprowadza się na wieś, skąd pochodzi ojciec, i próbuje realizować się w nowych rolach. Główną bohaterką jest Dorotka, która na Suwalszczyźnie odkrywa świat magii, pełen fascynujących istot, ale także zagrożeń – w tym tytułową Łaumę, wiedźmę porywającą dzieci.

Tak, to prosta, by nie powiedzieć linearna historia, ale jej moc nie kryje się w samej fabule, ale tym wszystkim, co się dzieje wokół niej: dialogach, emocjach, przesłaniu czy – tak nielubianym ostatnio terminie – morale. To piękna i mądra opowieść, przy której nie raz można popaść w zadumę. Jest w niej i napięcie, i konieczne momenty wytchnienia i refleksji.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , | Skomentuj

Sully – autobiografia pilota

Wiadomość o awaryjnym lądowaniu pasażerskiego Airbusa na rzece Hudson obiegła błyskawicznie cały świat, a kapitan samolotu stał się bohaterem naszych czasów. O tym, co doprowadziło do tych dramatycznych wydarzeń, możemy przeczytać teraz w autobiografii Chesleya B. Sullenbergera.

Przed Sullym – bo tak o sobie pisze autor i jednocześnie bohater tych wydarzeń – stanęło niełatwe zadanie. Oczywistym jest, że czytelnik sięgający po jego książkę zainteresowany jest przede wszystkim opisem feralnego lotu 1549, towarzyszących mu okoliczności, zachowania załogi i pasażerów czy wreszcie przyczyn katastrofy. Autor jednakże wyznaczył sobie także inny cel: pokazanie osobistej drogi, która doprowadziła go do zasiadania za sterami samolotów pasażerskich i możliwości podjęcia kluczowych decyzji w kryzysowych chwilach. Wielokrotnie stara się także podkreślić rolę wyszkolenia, oddania załogi i pilotów czy wreszcie przedstawienia przynajmniej ogólnych zarysów działania tej branży.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , | Skomentuj

Młody Pratchett po raz drugi

Wczesne opowiadania Terry’ego Pratchetta nie są szczytem literackich możliwości, ale jednocześnie stanowią ciekawe wejrzenie w początek kariery jednego z najważniejszych pisarzy fantastyki.

Terry Pratchett rozpoczął karierę jako dziennikarz lokalnej gazety, na której łamach publikował także pierwsze opowiadania. Część z nich ukazała się w wydanym u nas w 2014 roku zbiorze Smoki na zamku Ukruszon (recenzja), a teraz przyszła pora na drugi tom zatytułowany Odkurzacz czarownicy.

Podobnie jak w pierwszym zbiorze, tak i tutaj mamy do czynienia z krótkimi humoreskami przeznaczonymi przede wszystkim dla dzieci. W Odkurzaczu czarownicy znajdziemy czternaście opowiadań o zróżnicowanej tematyce. Na przykład w tytułowym utworze przedstawione zostało nietypowe starcie prawdziwej czarownicy ze scenicznym iluzjonistą. Poza tym mamy tu m.in. historię wiejskiego gnoma trafiającego do miasta, niesamowitą wyprawę latającym pojazdem czy historię parkowych pomników, które tęsknią za odwiedzającą je staruszką. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Comanche #3. Wilki z Wyoming

Trzeci tom „Comanche” przynosi jak do tej pory najmocniejszą i najbardziej westernową fabułę.

W poprzednich dwóch tomach serii Comanche (Red Dust oraz Wojownicy rozpaczy) śledziliśmy jak bohaterowie – właścicielka oraz pracownicy rancza Trzy Szóstki – musieli się uporać ze spiskiem wymierzonym w przejęcie ich ziemi, a także z zagrożeniem ze strony Indian, którzy zostali pozbawieni środków do życia przez skorumpowane władze. Tym razem fabuła w nieco mniejszym stopniu dotyka spraw rancza, ale nie oznacza to, że postacie są mniej zaangażowane w wydarzenia.

Wydarzenia w Wilkach z Wyoming rozpoczynają się od napadu na dyliżans, któremu w ostatnim momencie zapobiegają pracownicy Trzech Szóstek. Staje się to przyczynkiem do poszukiwań transportu złota: Comanche, Red i spółka muszą odnaleźć kuriera (to też nasz stary znajomy) przed bezwzględną bandą braci Dobbsów.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Grudniowe zdobycze

Kolejny miesiąc za nami. Tradycyjnie pod choinką książek nie znalazłem (choć czasem są wyjątki), ale był to okres na uzupełnianie kolekcji. Przyszło też trochę pozycji do recenzji, więc narzekać nie mogę.

W grudniu pojawiło się w domu siedem książek (w zasadzie sama fantastyka) oraz sześć komiksów (klasyka, western, horror czy fantasy). Tym razem obyło się bez audiobooków i ebooków (nawet darmowego od Tor.com nie ściągnąłem, bo zupełnie mnie nie interesował.  Czytaj dalej

Opublikowano Raport czytelniczy | Otagowano , | 4 komentarze

Przegląd filmowy #3: recenzje z 2016 roku

Z różnych form popkultury zdecydowanie najmniej piszę tutaj o filmach. Co nie znaczy, że ich nie oglądam czy nie recenzuje. Niemniej jakoś najtrudniej jest mi się zmusić, by od razu dawać znać, że gdzieś zawisł tekst na ten temat. I tak odkładam, odkładam… i okazuje się, że w tym roku wrzuciłem tylko jedną recenzję, Doktora Strange’a.

Okolice Nowego Roku to dobry czas na podsumowania, więc postanowiłem zebrać filmowe recenzje z 2016 roku (i jedną z 2015). To także czas postanowień, więc na razie obiecuję sobie, że postaram się zrobić też osobny wpis dotyczący innych, nierecenzowanych przede mnie, a interesujących (bardziej lub mniej) filmach z ostatnich miesięcy.

Zobaczymy czy tak się stanie w przyszłości, a na razie odsyłam do kilkunastu recenzji: Czytaj dalej

Opublikowano Ruchome obrazki | Otagowano , , , , | Skomentuj

W Bretanii nie jest łatwo

Drugi tom „Kronik Rozdartego Świata” potwierdza wszelkie atuty, jakie miała powieść „Asystent czarodziejki”. To sympatyczne, niebanalne i inteligentnie napisane fantasy.

Asystent czarodziejki, czyli pierwszy tom cyklu Kroniki Rozdartego Świata Aleksandry Janusz, pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Jednocześnie, jak to z otwierającymi częściami bywa, stanowił wprowadzenie do większej całości. W powieści zostały zapoczątkowane wątki, które w pełni miały rozwinąć się w kontynuacji. I oto jest Utracona Bretania, gdzie akcja po prostu musi iść cały czas do przodu.

Na skutek najprzeróżniejszych wydarzeń bohaterowie zostali rozdzieleni na trzy niezależne grupy, co pozwala obserwować czytelnikom opowiadaną historię z różnych punktów widzenia; także nieco przesuniętych chronologicznie, dzięki czemu kluczowe informacje nie zostają ujawnione za wcześnie, a niektóre z sekretów utrzymują się do samego końca. Czytaj dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj