March 12th, 2010 by Shadow
Rubieże to trzecia i ostatnia, po Fizjonomice i W labiryncie pamięci, powieść Jeffreya Forda, składająca się na cykl o (byłym) fizjonomiście, Cleyu. Po jej lekturze można śmiało stwierdzić, że dwie wcześniejsze książki miały doprowadzić postacie do konkretnej sytuacji, której rozwiązanie następuje właśnie w Rubieżach; jest to więc powieść stanowiąca kulminację serii i udanie podsumowująca całość.
Powieść jest napisana w formie relacji demona Misrixa z wizji na temat Cleya podróżującego przez tytułowe Rubieże. Jak sam narrator zaznacza na wstępie, forma uzyskania wiedzy o podróżach głównego bohatera cyklu wymusza nieco chaotyczną i niespójną formę relacji. Faktycznie, miejscami czytelnik ma do czynienia jedynie z obrazami, przebitkami wydarzeń słabo ze sobą powiązanych. Jednakże nawet z tej, pozornie nieuporządkowanej, relacji wyłania się pełny obraz; nie bez znaczenia jest również fakt, iż jednak dużymi partiami tekstu opowieść jest całkiem spójna i wyrazista. Z jednej strony pozwala to czytelnikowi na solidne wgryzienie się w treść książki, a z drugiej jednak pozbawia ją pewnego uroku, pełnego niedopowiedzeń – choć, należy zaznaczyć, że Ford nawet w jednorodnych partiach tekstu pozostawia wolność interpretacji. Dzięki temu odbiorca może cały czas spekulować i snuć domysły. Read the rest of this entry »
Tags: Cley, Jeffrey Ford, Katedra, Recenzja, Rubieże
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
March 10th, 2010 by Shadow
Po kilku latach przymierzania się, wreszcie wraz ze znajomymi wybraliśmy się na narty w Alpy. Nasz (a w zasadzie mój) padł na Włochy – a konkretnie Val Gadrenę w Dolomitach. Byłem tam już dobre kilka lat temu, więc wiedziałem czego się spodziewać. W mojej opinii jest to jeden z lepszych ośrodków narciarskich a Alpach – widziałem już ich kilka w czterech krajach, więc jakieś porównanie mam. Nie jest może idealny, ale na początek – dla osób znających tylko ośrodki polsko-czesko-słowackie – jest moim zdaniem bardzo dobrym rozwiązaniem.
Na początek kilka informacji ogólnych i o warunkach narciarskich (później będą zdjęcia i kilka słów o samym wyjeździe). Val Gardena leży w Dolomitach, można więc wykupić skipass Dolomiti Superski obejmujący swoim zasięgiem kilkanaście ośrodków narciarskich. Opcja ta jest opłacalna (choć nie tania), gdyż Val Gardena jest połączona tak zwaną Sella Rondą (trasą narciarską okrążającą masyw górski o nazwie Sella) z kilkoma innymi dolinami. Przyoszczędzenie kilkunastu (kilkudziesięciu – w zależności od długości pobytu) euro skutkuje odcięciem od wielu fajnych tras i miejsc. Trasy narciarskie są raczej łatwe, co najwyżej średnie – oczywiście dla osób mających już jakieś pojęcie o nartach. Niby większość jest czerwonych, jest kilka czarnych, ale widziałem tylko jeden naprawdę wymagający kawałek liczący może dwieście metrów. W zasadzie nie ma co porównywać tras z Polski do nartostrad z Dolomitów – te drugie, jeśli nawet są bardziej strome (a zwykle są), to również są znacznie lepiej przygotowane i znacznie szersze, dzięki czemu komfort jazdy jest znacznie większy. Do tego dochodzi obszar Alpi di Siusi – tam są głownie płaskie, szerokie trasy, idealne dla początkujących, leniwych lub zmęczonych (czyli nas w ostatnie dwa dni). Read the rest of this entry »
Tags: narty, Włochy
Posted in Nie tylko palcem po mapie | 1 Comment »
March 7th, 2010 by Shadow
Nie wiem czy znacie termin „zły film”; a raczej czy znacie je w znaczeniu, jakie obowiązuje wśród grupy moich znajomych. Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy w piątki spotykaliśmy się na brydża lub jakieś planszówki. Wtedy na TVNie po godzinie 22:00 leciał zwykle jakiś film fantastyczny, który sobie leciał radośnie w tle, podczas gdy my zajmowaliśmy się grą. Czasem było to coś dobrego, ale zwykle były to produkcje, których bez kilku butelek nie dało się obejrzeć. Idealnym przykładem „złego filmu” jest Battlefield Earth. Zwykle do tego typu obrazów (trochę to chyba za szumne słowo na określenie tych filmideł) nie ciągnie, ale czasem obejrzenie takiego – z różnych przyczyn – jest wskazane lub potrzebne. Tak było ostatnio: Iza po ciężkim dniu stwierdziła, że musi zobaczyć coś złego, a TV oferowała wyłącznie kolejny film z Seagalem. Wybór padł więc na kino i Wilkołaka. Po seansie mam wrażenie, że czas spędzony z Seagalem byłby bardziej produktywnie spędzonym… a na pewno bardziej ekonomicznym z finansowego punktu widzenia, a i piwa przy tym można by było się napić. Read the rest of this entry »
Tags: film
Posted in Ruchome obrazki | No Comments »
March 6th, 2010 by Shadow
Tym razem już bez opóźnienia zamieszczam linka do najnowszej edycji literackich zgadywanek. Marcowy artykuł jest raczej skromny, bo znów wydawcy pokrzyżowali nam szyki i już po napisaniu tekstów oznajmili o zmianach dat. No cóż, trudno - moża się już było do tego przyzwyczaić. W każdym razie przygotowaliśmy finalnie cztery zgadywanki oraz dwie weryfikacje; z czego moje dwa teksty prezentuję poniżej: Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, Neil Gaiman, Peter F. Hamilton, zgadywanki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
March 5th, 2010 by Shadow
Nie śledziłem na bieżąco nowości wydawniczych w lutym, nie zapisywałem sobie ciekawych pozycji (swoją z drogą z tego zapisywania i tak nic nie wychodzi, bo później, podczas dokonywania zakupów, i tak rządzi impuls i zawodna pamięć, a nie mniej lub bardziej skrupulatnie prowadzony kajecik z rzeczami do kupienia), stąd też być może jakaś ciekawa premiera mi umknęła. Niemniej jednak coś tam w głowie zostało do polecenia; prawdziwych hitów jest niewiele, ale kilka przyzwoitych książek się jednak znalazło w ofercie wydawców. Oto one (kolejność przypadkowa): Read the rest of this entry »
Tags: książki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
March 3rd, 2010 by Shadow
Tradycyjnie już Katedra organizuje plebiscyt podsumowujący najważniejsze wydarzenia fantastyczne ubiegłego roku. Wyboru nominowanych pozycji dokonali redaktorzy portalu, w czterech najważniejszych kategoriach literackich zapraszając również zewnętrznych ekspertów i postaci z fandomu. Plebiscyt nie dotyczy wyłącznie kwestii stricte literackich - głosować można również m.in. na najlepszą okładką czy imprezę fantastyczną. Zachęcam do głosowania - im więcej głosów, tym bardziej wiarygodne wyniki. Poza tym zalogowani uczestnicy wezmą udział w losowaniu licznych nagród książkowych. Plebiscyt znajduje się tutaj.
Tags: Katedra, podsumowania
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym, Ogłoszenia drobne | No Comments »
March 3rd, 2010 by Shadow
Ostatnio powiedziano mi, że jestem denerwujący: marudzę, że mam marny miesiąc, a tu okazuje się, że przeczytałem 6-7 książek. Cóż, może faktycznie dla innych jest to bardzo dobry wynik, ale dla mnie, mając jeszcze w pamięci czasy, kiedy czytałem po 15-20 książek miesięcznie, jest to rezultat mocno przeciętny. W każdym razie wszystkim tym malkontentom dedykuję ten miesiąc: był naprawdę, NAPRAWDĘ fatalny. Przeczytałem trzy książki, z czego jedną rzutem na taśmę. Owszem, ze 2-3 mam jakoś rozgrzebane, no ale to się nie liczy.
Dlaczego tak niewiele przeczytałem? Oczywiście z braku czasu. Najpierw był wyjazd na narty (przed nim udało mi się przeczytać Harrisona), gdzie czytałem wyłącznie przed snem – jakieś piętnaście minut zanim padłem. Po powrocie nałożyło się urwanie głowy w pracy i konieczność robienia tym samym nadgodzin (i weekendów), a także Igrzyska Olimpijskie. Jak już wracałem do domu, to włączałem TV i śledziłem wyczyny sportowców na śniegu, lodzie, etc. Czas na czytanie był wyłącznie w tramwaju – czyli też po jakieś dwadzieścia minut dziennie. Nijak nie było szans przeczytać coś więcej. Pocieszające jest to, że gorzej już w zasadzie być nie może, bo te trzy książki miesięcznie to nawet czytając wyłącznie w komunikacji miejskiej uda mi się przeczytać. Read the rest of this entry »
Tags: książki, lektury
Posted in Raport czytelniczy | 2 Comments »
February 28th, 2010 by Shadow
W styczniu poszalałem z zakupami książkowymi (a do tego sporo kasy przejadłem na nartach), więc w lutym trzeba było się trochę ograniczać. Pomógł w tym permanentny brak czasu, przez co nawet nie miałem chwili złożyć zamówienia przez sieć (do tradycyjnych księgarni czy Empików zachodzę z rzadka), nie mówiąc o śledzeniu nowych aukcji na allegro.
W rezultacie moja biblioteczka wzbogaciła się tylko o sześć pozycji, z czego pięć przyszło do mnie do recenzji. Rodzynkiem w tym gronie jest Wyndham; na fali wydania Solarisu postanowiłem zakupić brakującą mi pozycję z łączonej edycji. Kiedyś przeczytam. Na pewno… Read the rest of this entry »
Tags: książki
Posted in Raport czytelniczy | No Comments »
February 23rd, 2010 by Shadow
Przyszła pora na katedralne podsumowania roku, już tradycyjnie w formie dyskusji niektórych członków redakcji. Trochę późno, ale z różnych przyczyn zdarzyły mi się pewne poślizgi z różnych przyczyn; z drugiej strony mało kto na bieżąco daje radę zapoznawać się na bieżąco ze wszystkimi najważniejszymi wydarzeniami - nawet w sumie tak niewielkiej niszy, jaką jest fantastyka. Ja być może kilka lat temu dawałem radę, teraz już na pewno nie. W każdym razie na pierwszy ogień poszła rozmowa o czasopismach. Co ciekawe, dyskusja dotyczyła niemal w równym stopniu zeszłorocznych wydarzeń, jak i oczekiwań dotyczących nadchodzących zmian na rynku pism fantastycznych. Całość do przeczytania tutaj, a poniżej zajawka (i, wbrew temu fragmentowi, też biorę udział w tej dyskusji). Read the rest of this entry »
Tags: Katedra, podsumowania
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »
February 21st, 2010 by Shadow
Podczas mojego wyjazdu na narty (albo też tuż przed nim) ukazało się na Katedrze kilka tekstów, w których miałem mniejszy lub większy udział - porobiły się więc zaległości, które staram się teraz nadrabiać. Dwie recenzje wrzuciłem na bloga ostatnio, a dziś przyszła pora na zalinkowanie lutowego wydania literackich zgadywanek. Robię to w zasadzie z poczucia kronikarskiego obowiązku, gdyż luty się już kończy, co czyni samą ideę zgadywanek już nieaktualną - sporo książek się już poukazywało, więc czytelnicy sami już mogą sobie wyrobić o nich zdanie.
W każdym razie w lutowej edycji do przeczytania jest pięć zgadywanek i pięć weryfikacji - z czego moje dwie notki należą do tej drugiej kategorii (co nieco usprawiedliwia ich zalinkowanie), tradycyjnie do przeczytania poniżej. Read the rest of this entry »
Tags: Ian McDonald, Katedra, Matthew Stover, zgadywanki
Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »