Listopadowe zdobycze

zdob1116Listopad był dość skromny jeśli chodzi o zdobycze książkowo-komiksowe. Zacząłem wdrażać plan ograniczający niczym nieograniczony przyrost książek w domu. Jeszcze są w nim luki, ale pierwsze rezultaty widać. Powód? Przede wszystkim brak czasu na czytanie tego wszystkiego – powoli wypełnia mi się już plan na emeryturę…

Zeszły miesiąc – mimo licznych premier przedświątecznych – to tylko 10 książek, 1 ebook i 1 komiks. Oczywiście w grudniowej posusze pewnie dojdzie kilka pozycji z ostatnich miesięcy, ale i tak nie jest źle. Poniżej tradycyjne omówienie. Czytaj dalej

Opublikowano Raport czytelniczy | Otagowano , , | 2 komentarze

Zamotana? Raczej zagubiona

hqPo całkiem niezłym otwierającym tomie kontynuacja przygód Harley Quinn wpada w tory, które prowadzą ją na manowce.

Debiut serii o Harley Quinn odebrałem pozytywnie: było zabawnie i rozrywkowo, z interesującą plejadą postaci z drugiego planu, przełamywaniem czwartej ściany i grą konwencją. Widać było, że twórcy dobrze się bawili przy wymyślaniu i tworzeniu tych historii; a z nimi robił to czytelnik. W Zamotanej niestety ten czar prysł i przez większość czasu mamy do czynienia raczej z męczącym przetwarzaniem znanych już motywów.

Nie będę oszukiwał: preferuję dłuższe komiksowe historie, wykraczające poza jeden czy dwa zeszyty z amerykańskiego formatu. Tutaj tego zabrakło: owszem, są dwie dłuższe historie, ale też sporo jest jednostrzałówek. I jedne, i drugie pozostawiają wiele do życzenia, choć trafiały się przyzwoite momenty. Ale po kolei.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Motywy się powtarzają

chew05_oklPiąty tom serii „Chew” w żaden sposób nie zaskakuje, ale też nie pozostawia niedosytu. Fani serii nie będą rozczarowani.

W albumie Śniadanie z mistrzów po raz piąty powrócił Tony Chu, cybopata potrafiący rozpoznać historię danego przedmiotu… lub zwłok za pomocą swoich kubków smakowych. Jednocześnie to tylko jedna z barwnych postaci, które przewijają się na kartach serii Johna Laymana i Roba Guillory’ego. Szkoda tylko, że już same historie powoli zaczynają zjadać swój własny ogon.

Dla kilku postaci piąty tom Chew stanowi nowe, choć niespecjalnie miłe otwarcie. Zdegradowany Tony zajmuje się wlepianiem mandatów za złe parkowanie, agent Colby musi służyć z antypatycznym, lwem-cyborgiem, a porwana Oliwka chyba przechodzi dość oryginalną wersję syndromu sztokholmskiego. Ponadto, jak zwykle, pojawiają się nowe postacie wykorzystujące potęgę smaku do wpływania na innych, a miejscami jest dość obrzydliwie, choć oczywiście w nieangażujący, raczej karykaturalny sposób.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Comanche #02: Wojownicy rozpaczy

comanche-wojownicy-rozpaczyDrugi tom przygód Comanche i jej przyjaciół z rancza Trzy Szóstki podkreśla jeszcze klimat Dzikiego Zachodu obecny w komiksie Grega i Hermanna.

W komiksie otwierającym serię Comanche o tytule Red Dust poznaliśmy bohaterów oraz zaznajomiliśmy się z realiami, w którym przyszło przeżywać przygody dzielnym kowbojom i pięknej właścicielce rancza. Końcówka zwiastowała, że czarne chmury wiszące nad Trzema Szóstkami się rozwiały i dzielną ekipę czeka świetlana przyszłość. Nic bardziej błędnego, bo fabularne wymogi sprawiają, że w Wojownikach rozpaczy znów sytuacja robi się podbramkowa.

W recenzji pierwszego tomu wskazywałem, że choć twórcy wykorzystują bardzo wiele elementów kojarzonych z Dzikim Zachodem i westernami, to jednakże brakuje jednego z ważniejszych: Indian. Długo nie trzeba było na nich czekać, bo już w drugim tomie ich grupa pojawia się na ranczu Trzy Szóstki i zagrabia stado bydła przeznaczone na wyżywienie dla robotników pracujących przy budowie kolei. Jak łatwo się domyślić, szybko dochodzi do eskalacji konfliktu, a do pokoju doprowadzić mogą jedynie Comanche i Red Dust, którzy cały czas znajdują się w centrum wydarzeń.

Cała recenzja dostępna jest na portalu naEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Ken Liu, Królowie Dary: Dalekowschodnia mozaika

królowie dary recenzjaDebiutancka powieść Kena Liu ma inny charakter niż jego opowiadania, ale jakość pozostała niezmieniona.

Królowie Dary otwierają debiutancki cykl powieściowy Kena Liu, autora cenionych opowiadań znanych z łam Nowej Fantastyki. Próbę zmierzenia się ze znacznie dłuższą formą w konwencji fantasy należy uznać za wszech miar udaną. Amerykański autor chińskiego pochodzenia stworzył intrygującą opowieść, w realiach i formie inspirowaną dalekowschodnią kulturą, podlaną fantastycznymi pomysłami i wątkami.

Powieść z iście epickim rozmachem opisuje rozpad wyspiarskiego imperium i walkę o władzę na jego gruzach. To prawdziwa mozaika wątków i postaci. Już na samym początku jest ich wiele, a z czasem pojawia się ich znacznie więcej. Nie ma wśród nich czerni i bieli: każdy ma wady i zalety, a pozytywna lub negatywna ocena wynika ze strony konfliktu, po której się znalazł… a i to nie jest regułą. Dopiero po pewnym czasie wyłania się pełniejszy obraz, a kluczowi bohaterowie trafiają na swoje miejsca w tej układance. Liu przywiązuje dużą wagę do szczegółów i drugoplanowych postaci, każdej tworząc intrygującą historię. To właśnie przede wszystkim z perspektywy ludzkich losów opowiedziana jest historia konfliktu. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Z wikingami przez lądy i morza

wikingowie wilcze dziedzictwo recenzaKsiążka Radosława Lewandowskiego wykorzystuje wizerunek wikingów znany z popkultury.

Wikingowie od dawna cieszą się dużą popularnością wśród twórców: regularnie ukazują się o nich powieści, są bohaterami komiksów czy seriali. Wszystkie te teksty kultury stworzyły pewien wzorcowy obraz wojowników z Półwyspu Skandynawskiego, który nie tyle jest niezgodny z faktami historycznymi, co wnosi nutę pewnego romantyzmu. Zgodnie z tą wizją podąża również Radosław Lewandowski w otwierającej trylogię powieści Wikingowie. Wilcze dziedzictwo. Autor, w tworzeniu fikcji umiejscowionej w realiach historycznych, przywiązuje pewną wagę do oddania realiów, wierzeń i wplatania wyrażeń w języku bohaterów (nie tylko wikingów), ale jednocześnie podąża wyznaczoną przed nim ścieżką. Podczas lektury jak żywo przed oczami stają sceny z filmów i seriali, czy też kadry z komiksów. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Raport czytelniczy 10/2016

hrabstwo_harrow1_o3Październik obył się bez czytelniczych szaleństw; można by wręcz powiedzieć, że był bardzo skromny. W zeszłym miesiącu przeczytałem zaledwie pięć książek i dorzuciłem sześć komiksów. Dość rzadko się zdarza, żebym przeczytał więcej tych drugich – a i to zwykle dzieje się wtedy, gdy postanawiam odświeżyć sobie np. całego Thorgala.

Gatunkowo było tym razem monotonnie. Wszystkie pięć powieści to fantasy, w dodatku większość młodzieżowa… i nie zawsze wybitna. Cóż, i takie miesiące się zdarzają. Znacznie więcej urozmaicenia było w komiksach, bo i klasyka europejska, i groza, i coś dla młodszych czytelników, i nawet coś (anty)superbohaterskiego.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , | 3 komentarze

Malutki Lisek i Wielki Dzik. Najdalej, Berenika Kołomycka

malutki-lisek-i-wielki-dzik-najdalej-640x330Stworzenie dobrego komiksu dla najmłodszych nie jest wcale tak proste, jak może się wydawać. Berenika Kołomycka udowadnia jednak, że nie jest to rzecz niemożliwa.

Berenika Kołomycka zajęła drugie miejsce w drugiej edycji organizowanego przez Egmont konkursu im. Janusza Christy, w którym chodziło o stworzenie komiksów przeznaczonych dla młodszych czytelników. Nagrodą była m.in. możliwość publikacji pełnowymiarowego albumu – i tak oto świat ujrzał przygody dwójki sympatycznych zwierzęcych bohaterów.

Pierwsza część Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika opowiadała o trudnych początkach przyjaźni między dwójką bohaterów zamieszkujących pod jabłonką. Finalnie jednak Lisek i Dzik doszli do porozumienia i zamieszkali razem, a nawet zaczęli wyprawiać się na coraz dalsze wyprawy – i właśnie o jednej z nich jest Malutki Lisek i Wielki Dzik. Najdalej.

Cała recenzja dostępna jest na portalu naEKRANIE.pl

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , | Skomentuj

El Gaucho, Hugo Pratt & Milo Manara

el-gaucho-640x382Przesiąknięty erotyzmem „El Gaucho” to doskonały przykład na to, że powieści graficzne potrafią dostarczyć emocji i trafić czytelnika mocnym przesłaniem.

Osadzony w realiach historycznych El Gaucho stanowi doskonały przykłada na to, że komiks europejski – choć pod niektórymi względami inny – wcale nie pozostaje w tyle za dziełami pochodzącymi zza wielkiej wody. Jego autorzy, Hugo Pratt i Milo Manara, udowadniają, że znają się na opowiadaniu mocnej – wizualnie i w treści – historii.

Jako scenę dla swojej opowieści wybrali dość mało znany fragment historii, czyli interwencję brytyjskiej marynarki na terenie obecnej Argentyny. W tle przewijają się kwestie związane z polityką wielkich imperiów, ale też różnych loży masońskich. Jednakże to tylko konieczne narzucenie ram, bo sama opowieść koncentruje się na zwykłych ludziach: doboszu, marynarzach czy dziewczynach mających umilać długi rejs oficerom.

Cała recenzja dostępna jest na portalu naEKRANIE.pl

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

Październikowe zdobycze

zdob1016aW październiku zdobycze okazały się wyjątkowo mizerne. Wszedłem w posiadanie trzech książek papierowych i trzech ebooków. Nieco lepiej sytuacja miała się z komiksami, bo pojawiło się ich w domu aż siedem, ale i tak książkowo-komiksowe polowanie w zeszłym miesiącu można uznać za nieudane. Chociaż to może i lepiej, patrząc na to, że nie mam gdzie ich składować… Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii, Raport czytelniczy | Otagowano , , | 13 komentarzy

Z mitami Cthulhu nigdy nic nie wiadomo

sherlocknecronomicon2Zdania o komiksowych przygodach Sherlocka Holmesa tworzonych przez duet Cordurie-Laci są już wśród czytelników ustalone; i nie są to w przeważającej większości opinie pochlebne. Ale może jednak na serią pojawia się promyczek nadziei?

Nie owijajmy w bawełnę: dotychczas wydane w Polsce komiksy Sylvaina Cordurie’a i Laciego (dwutomowy Sherlock Holmes i Wampiry Londynu, pierwszą część Sherlocka Holmesa i Necronomiconu) były po prostu słabe. Nie porywały ani historią, ani stroną graficzną. Nic więc nie zapowiadało, żeby album Noc nad światem zamykający drugą dylogię w jakimkolwiek stopniu miałby tę opinię zmienić. I zapewne właśnie tak się stanie, aczkolwiek pojawiają się w tym komiksie elementy, które sprawiają, że czyta się go przyjemniej niż poprzedników.

Dzieje się tak za sprawą dwóch elementów obiektywnych i jednego wrażenia całkowicie subiektywnego. Zacznijmy od tego ostatniego: to po prostu pozbycie się oczekiwań, które narodziły się w momencie informacji o stworzeniu fabuły zderzającej prozę Arthura Conan Doyle’a i H.P. Lovecrafta. Efekt był rozczarowujący, ale jak już przejść nad tym do porządku dziennego i nie porównywać bohaterów komiksu do wielkich literackich pierwowzorów, to ich losy (postawy, charaktery) należy ocenić odrobinę przychylniej, bo przynajmniej wpasowują się w zaplanowaną narrację. Czytaj dalej

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Hugo: Magiczne przygody

hugo-1-640x343Jeśli szukacie naprawdę fajnego komiksu dla (nieco) starszych dzieci, to w te pędy powinniście się ustawić w kolejce po integrala Hugo.

Od razu się przyznam: w przypadku tego komiksu nie potrafię być obiektywny. Zeszyty z poszczególnymi przygodami dzielnego trubadura Hugo stanowiły jedną z najważniejszych lektur mojego dzieciństwa i prawdopodobnie wywarły kolosalny wpływ na moje przyszłe gusta. Kto wie – gdyby dawno temu rodzice na straganie w Łebie nie kupili mi Zaklęcia w fasolę, to może wcale bym się później fantastyką nie zainteresował?

Tym większa była moja ekscytacja, kiedy Egmont zapowiedział integrala wszystkich pięciu historii składających się na serię Hugo, napisaną i narysowaną przez belgijskiego autora kryjącego się pod pseudonimem Bédu. Co prawda pewnie gdzieś w piwnicy u rodziców albo na działce nadal leżą stare, sczytane komiksy, ale twarda oprawa to co innego!

Cała recenzja dostępna jest na portalu NaEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , | 2 komentarze

Comanche #1. Red Dust

comancheKlasycy europejskiego komiksu przedstawiają pierwszy album z serii Comanche – historii, która nawiązuje do najlepszych standardów westernowych.

Licząca już kilkadziesiąt lat seria Comanche to dzieło dwóch klasyków europejskiego komiksu: scenarzysty Grega i rysownika Hermanna. Razem stworzyli westernowy cykl, który – tak przynajmniej należy wnioskować po jego pierwszym tomie, zatytułowanym Red Dust – mimo pewnych wad nadal powinien przypaść do gustu wielbicielom Dzikiego Zachodu.

Chociaż seria swą nazwę bierze od imienia właścicielki rancha Triple Six, nad której głową zbierają się ciemne chmury, to głównym bohaterem jest tajemniczy kowboj i rewolwerowiec Red Dust. Nie wiadomo, skąd przybywa, nie znamy celu jego podróży, ale gdy natrafia na młodą dziewczynę w potrzebie, bierze sprawy w swoje ręce. Chociaż w teorii jest tylko pracownikiem, to on decyduje o działaniach niewielkiej obsady rancha oraz zwykle jako jedyny jest w stanie przejrzeć kolejne intrygi i zagrożenia, które mają na celu wykurzenie Comanche z jej ziemi. Powiedzmy sobie szczerze, geniusz bohatera jest mocno umowny, a spiski dość przejrzyste, ale w westernowej konwencji sprawdzają się dość dobrze.

Cała recenzja dostępna jest na portalu NaEKRANIE.pl

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Blada dama (?) w opresji

harleyDzięki filmowej kreacji Margot Robbie w „Suicide Squad” postać Harley Quinn wyłoniła się z cienia Jokera i stała się powszechnie rozpoznawalną antybohaterką. A jak prezentuje się na kartach komiksu wyłącznie jej poświęconego?

Harley Quinn to kobieta pełna sprzeczności, pojawiających się nie tylko w jej zewnętrznym wizerunku, ale także w strukturze jej umysłu. Dawniej psychiatra, potem ukochana Jokera, w Miejskiej gorączce postanawia (przynajmniej pozornie) zerwać ze swoją przeszłością i spróbować ruszyć do przodu ze swoim życiem. Ma jej w tym pomóc odziedziczona kamienica na słynnej Coney Island. Wymogi fabularne sprawiają jednak, że to dopiero początek jej problemów.

Miejska gorączka to album pełen sprzeczności; a raczej różnych pomysłów i konwencji, które teoretycznie się nie powinny łączyć, a jednak efekt pracy Amandy Conner i Jimmy’ego Palmiottiego (a także rzeszy innych autorów) jest zaskakująco spójny i charakterny. Po części jest to oczywiście zasługa głównej bohaterki, ale nie wszystko można położyć na karb zafascynowania kreacją Margot Robbie – tym bardziej, że jej komiksowa wersja nie jest specjalnie podobna. Co więc sprawia, że album ten wypada całkiem nieźle? Czytaj dalej

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

Thorgal. Louve #06: Królowa Czarnych Elfów

louve-krolowa-czarnych-elfow-640x346Na przygodach dzielnego i honorowego Thorgala wychowało się całe pokolenie. Czy przygody jego córki są w stanie przyciągnąć uwagę współczesnej młodzieży?

Nie będę ukrywał: do Thorgala mam olbrzymi sentyment. Na komiksach autorstwa Grzegorza Rosińskiego i Jeana Van Hamme uczyłem się czytać, a przygody pochodzącego z gwiazd wikinga towarzyszyły mi przez długi okres szeroko pojętego dorastania. I chociaż ten okres mam już dawno za sobą, to emocje towarzyszące śledzeniu losów bohaterów w Krainie Qa czy niepokój wywołany lekturą Alinoe nadal pozostają żywe w pamięci.

Wraz z biegiem lat seria przeszła wiele zmian, autorom zaczęło nieco brakować pomysłów, a formuła powoli zaczęła się wyczerpywać. Wreszcie nadeszło nieuniknione: Rosiński i van Hamme wycofali się z aktywnego tworzenia komiksów z tej serii i ustąpili młodszym twórcom; przy okazji zaś postanowiono stworzyć coś na kształt uniwersum (ostatnio wydaje się to być słowem-kluczem w popkulturze) i równolegle tworzyć aż cztery, powiązane ze sobą serie. To nowe otwarcie początkowo wydało się obiecujące, ale szybko nadeszło rozczarowanie.

Cała recenzja jest dostępna na portalu NaEKRANIE.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , , , | Skomentuj