Łauma

Nowe, już trzecie wydanie „Łaumy” Karola „KaeReLa” Kalinowskiego to doskonała okazja by sobie przypomnieć – lub poznać – jeden z najlepszych polskich komiksów.

Historia opowiedziana w Łaumie to z pozoru opowieść jakich wiele: zmęczona pracą w korpo rodzina przeprowadza się na wieś, skąd pochodzi ojciec, i próbuje realizować się w nowych rolach. Główną bohaterką jest Dorotka, która na Suwalszczyźnie odkrywa świat magii, pełen fascynujących istot, ale także zagrożeń – w tym tytułową Łaumę, wiedźmę porywającą dzieci.

Tak, to prosta, by nie powiedzieć linearna historia, ale jej moc nie kryje się w samej fabule, ale tym wszystkim, co się dzieje wokół niej: dialogach, emocjach, przesłaniu czy – tak nielubianym ostatnio terminie – morale. To piękna i mądra opowieść, przy której nie raz można popaść w zadumę. Jest w niej i napięcie, i konieczne momenty wytchnienia i refleksji.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , | Skomentuj

Sully – autobiografia pilota

Wiadomość o awaryjnym lądowaniu pasażerskiego Airbusa na rzece Hudson obiegła błyskawicznie cały świat, a kapitan samolotu stał się bohaterem naszych czasów. O tym, co doprowadziło do tych dramatycznych wydarzeń, możemy przeczytać teraz w autobiografii Chesleya B. Sullenbergera.

Przed Sullym – bo tak o sobie pisze autor i jednocześnie bohater tych wydarzeń – stanęło niełatwe zadanie. Oczywistym jest, że czytelnik sięgający po jego książkę zainteresowany jest przede wszystkim opisem feralnego lotu 1549, towarzyszących mu okoliczności, zachowania załogi i pasażerów czy wreszcie przyczyn katastrofy. Autor jednakże wyznaczył sobie także inny cel: pokazanie osobistej drogi, która doprowadziła go do zasiadania za sterami samolotów pasażerskich i możliwości podjęcia kluczowych decyzji w kryzysowych chwilach. Wielokrotnie stara się także podkreślić rolę wyszkolenia, oddania załogi i pilotów czy wreszcie przedstawienia przynajmniej ogólnych zarysów działania tej branży.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , | Skomentuj

Młody Pratchett po raz drugi

Wczesne opowiadania Terry’ego Pratchetta nie są szczytem literackich możliwości, ale jednocześnie stanowią ciekawe wejrzenie w początek kariery jednego z najważniejszych pisarzy fantastyki.

Terry Pratchett rozpoczął karierę jako dziennikarz lokalnej gazety, na której łamach publikował także pierwsze opowiadania. Część z nich ukazała się w wydanym u nas w 2014 roku zbiorze Smoki na zamku Ukruszon (recenzja), a teraz przyszła pora na drugi tom zatytułowany Odkurzacz czarownicy.

Podobnie jak w pierwszym zbiorze, tak i tutaj mamy do czynienia z krótkimi humoreskami przeznaczonymi przede wszystkim dla dzieci. W Odkurzaczu czarownicy znajdziemy czternaście opowiadań o zróżnicowanej tematyce. Na przykład w tytułowym utworze przedstawione zostało nietypowe starcie prawdziwej czarownicy ze scenicznym iluzjonistą. Poza tym mamy tu m.in. historię wiejskiego gnoma trafiającego do miasta, niesamowitą wyprawę latającym pojazdem czy historię parkowych pomników, które tęsknią za odwiedzającą je staruszką. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Comanche #3. Wilki z Wyoming

Trzeci tom „Comanche” przynosi jak do tej pory najmocniejszą i najbardziej westernową fabułę.

W poprzednich dwóch tomach serii Comanche (Red Dust oraz Wojownicy rozpaczy) śledziliśmy jak bohaterowie – właścicielka oraz pracownicy rancza Trzy Szóstki – musieli się uporać ze spiskiem wymierzonym w przejęcie ich ziemi, a także z zagrożeniem ze strony Indian, którzy zostali pozbawieni środków do życia przez skorumpowane władze. Tym razem fabuła w nieco mniejszym stopniu dotyka spraw rancza, ale nie oznacza to, że postacie są mniej zaangażowane w wydarzenia.

Wydarzenia w Wilkach z Wyoming rozpoczynają się od napadu na dyliżans, któremu w ostatnim momencie zapobiegają pracownicy Trzech Szóstek. Staje się to przyczynkiem do poszukiwań transportu złota: Comanche, Red i spółka muszą odnaleźć kuriera (to też nasz stary znajomy) przed bezwzględną bandą braci Dobbsów.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl.

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Grudniowe zdobycze

Kolejny miesiąc za nami. Tradycyjnie pod choinką książek nie znalazłem (choć czasem są wyjątki), ale był to okres na uzupełnianie kolekcji. Przyszło też trochę pozycji do recenzji, więc narzekać nie mogę.

W grudniu pojawiło się w domu siedem książek (w zasadzie sama fantastyka) oraz sześć komiksów (klasyka, western, horror czy fantasy). Tym razem obyło się bez audiobooków i ebooków (nawet darmowego od Tor.com nie ściągnąłem, bo zupełnie mnie nie interesował.  Czytaj dalej

Opublikowano Raport czytelniczy | Otagowano , | 3 komentarze

Przegląd filmowy #3: recenzje z 2016 roku

Z różnych form popkultury zdecydowanie najmniej piszę tutaj o filmach. Co nie znaczy, że ich nie oglądam czy nie recenzuje. Niemniej jakoś najtrudniej jest mi się zmusić, by od razu dawać znać, że gdzieś zawisł tekst na ten temat. I tak odkładam, odkładam… i okazuje się, że w tym roku wrzuciłem tylko jedną recenzję, Doktora Strange’a.

Okolice Nowego Roku to dobry czas na podsumowania, więc postanowiłem zebrać filmowe recenzje z 2016 roku (i jedną z 2015). To także czas postanowień, więc na razie obiecuję sobie, że postaram się zrobić też osobny wpis dotyczący innych, nierecenzowanych przede mnie, a interesujących (bardziej lub mniej) filmach z ostatnich miesięcy.

Zobaczymy czy tak się stanie w przyszłości, a na razie odsyłam do kilkunastu recenzji: Czytaj dalej

Opublikowano Ruchome obrazki | Otagowano , , , , | Skomentuj

W Bretanii nie jest łatwo

Drugi tom „Kronik Rozdartego Świata” potwierdza wszelkie atuty, jakie miała powieść „Asystent czarodziejki”. To sympatyczne, niebanalne i inteligentnie napisane fantasy.

Asystent czarodziejki, czyli pierwszy tom cyklu Kroniki Rozdartego Świata Aleksandry Janusz, pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Jednocześnie, jak to z otwierającymi częściami bywa, stanowił wprowadzenie do większej całości. W powieści zostały zapoczątkowane wątki, które w pełni miały rozwinąć się w kontynuacji. I oto jest Utracona Bretania, gdzie akcja po prostu musi iść cały czas do przodu.

Na skutek najprzeróżniejszych wydarzeń bohaterowie zostali rozdzieleni na trzy niezależne grupy, co pozwala obserwować czytelnikom opowiadaną historię z różnych punktów widzenia; także nieco przesuniętych chronologicznie, dzięki czemu kluczowe informacje nie zostają ujawnione za wcześnie, a niektóre z sekretów utrzymują się do samego końca. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Mark Bowden, Polowanie na Escobara

W „Polowaniu na Escobara” przedstawiona została historia życia i śmierci Pablo Escobara, chyba najsłynniejszego i najokrutniejszego barona narkotykowego.

Amerykański dziennikarz Mark Bowden specjalizuje się w pisaniu książek o prawdziwych wydarzeniach, nacechowanych przemocą i w swoim czasie pojawiających się na pierwszych stronach gazet. Jego najsłynniejszym tekstem jest Helikopter w ogniu, ale na koncie ma chociażby książkę o Osamie bin Ladenie, a także – niedawno wydaną w Polsce, ale napisaną na początku wieku – pozycję Polowanie na Escobara.

Szerszej publiczności w ostatnim czasie postać Pablo Escobara została przypomniana za sprawą serialu Narcos platformy Netflix. Jednakże w swoim czasie, w latach 80. i 90. ubiegłego wieku, media na całym świecie żyły wydarzeniami w Kolumbii: brutalnymi zamachami i krwawymi porachunkami, szmuglowaniem kokainy na ogromną skalę do USA i bogactwem, a zarazem bezkarnością członków kartelu narkotykowego z Medellín.

Cała recenzja do przeczytania na portalu naEKRANIE.pl

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , | 7 komentarzy

Fantasy w erze prochu

Trzeci tom cyklu fantasy zaskakiwać czytelnika już nie może, ale nadal dostarcza solidną dawkę rozrywki.

Po nieco słabszym Mrocznym tronie Django Wexler powraca do formy i w powieści Cena męstwa znów snuje zajmującą, dynamicznie napisaną opowieść, w której nacisk położony jest przede wszystkim na działania oddziałów wojsk. Cały czas są też widoczne inspiracje historią XVIII-wiecznej Europy i Rewolucją Francuską. Być może analogie są nawet zbyt wyraziste, aczkolwiek to niewielka wada niknąca w obliczu natłoku wydarzeń i zwrotów akcji. Nie zabrakło też wątków romantycznych, chociaż akurat są one najsłabiej nakreślonym elementem.

Wydarzenia w powieści toczą się dwutorowo. Z jednej strony obserwuje się kampanię wojskową, w której kluczowe rolę odgrywa Winter i jej oddział złożony z kobiet. To klasyczne, ale dobrze rozegrane połączenie wzajemnego docierania się żołnierzy i dowództwa z potyczkami i bitwami, gdzie liczy się pomysłowość i odwaga. W drugim wątku wydarzenia toczą się w stolicy, gdzie królowa i Marcus próbują przeciwdziałać rodzącej się dyktaturze terroru, który wdrażają nowe, porewolucyjne władze. Nadal pierwsze skrzypce grają kobiety, do czego czytelnicy mogli się już przyzwyczaić, ale ich postawy i motywacje zostały lepiej scharakteryzowane. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Jessica Jones #02

Drugi album z serii Jessica Jones utwierdza w przekonaniu, że komiksowy pierwowzór niczym nie ustępuje serialowi Netfliksa. A może go wręcz przerasta.

Wydawnictwo Mucha Comics oddało w nasze ręce już drugi album z serii Jessica Jones napisanej przez Briana Michaela Bendisa. To nadal nie jest historia, którą mogliśmy obserwować w pierwszym sezonie netfliksowego serialu, ale nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z komiksem co najmniej bardzo dobrym.

Na album składa się kilka odrębnych, choć lekko powiązanych historii. Pierwsza z nich, a jednocześnie chyba najbardziej rozbudowana, to dochodzenie Jessiki w związku z zaginięciem dziewczyny z małego miasteczka. Sama historia kryminalna nie jest tak istotna – chociaż pojawia się i zaskakujący twist fabularny – jak pokazanie obrazu ksenofobii, strachu przed nieznanym i zwykłego szowinizmu. Jest to oczywiście, jak przystało na komiks ze stajni Marvela, pokazane m.in. w kontekście mutantów i superbohaterów, ale wymowa – nawet niespecjalnie skrywana – jest uniwersalna i odnosi się do aktualnych problemów społecznych.

Cała recenzja do przeczytania na portalu naEKRANIE.pl

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , , | 2 komentarze

Thorgal #35. Szkarłatny ogień

Na „Thorgalu” wychowały się już całe pokolenia fanów popkultury. Nowy, już 35. tom, to nowy scenarzysta i szansa na nowe otwarcie. Jak wypadł Szkarłatny ogień?

Seria Thorgal towarzyszy mi przez niemal całe świadome życie. Uczyłem się czytać na pierwszych albumach, przez długie lata z fascynacją czytałem o przygodach pochodzącego z gwiazd wikinga. Z czasem jednak za lekturę nowych albumów zabierałem się raczej z sentymentu niż rzeczywistej potrzeby, bo już za czasów późnego Jeana Van Hamme’a rzadko trafiał się album, który wywołałby szybsze bicie serca.

Gdy belgijskiego scenarzystę zastąpił Yves Sente, a także zaczęły pączkować poboczne serie, pojawiła się nadzieja na przywrócenie dawnej chwały i stworzenia kompleksowego, komiksowego świata. Niestety nowy scenarzysta – podobno także pod wpływem Grzegorza Rosińskiego – stworzył zbyt rozbudowaną fabułę, która była nieprzystosowana do krótkiej, zeszytowej formy; nie pomogły także próby „podkręcenia” wydarzeń i zamiast tworzenia spójnych opowieści koncentrowanie się na ciągłym podbijaniu napięcia.

Cała recenzja do przeczytania w naEKRANIE.pl

 

Opublikowano Obrazki i chmurki | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Szybki przegląd serialowy #4: Dziki Zachód, jednostrzałówki i…

Bez wątpienia żyjemy w czasach, które jak nigdy wcześniej oferują mnóstwo seriali do oglądania; w dodatku w dużej mierze seriali, które warto oglądać – a przynajmniej dostarczających dużej dawki rozrywki. Jeśli nawet nie są to produkcje wybitne, to jednak spędza się przy nich czas bardzo przyjemnie.

Po raz kolejny wychodzi u mnie brak konsekwencji. Zaczynam coś oglądać, skaczę później do innej produkcji, z niej przechodzę do jeszcze innej… w efekcie z seriali oglądanych w trakcie pisania poprzedniego wpisu (to już ponad 4 miesiące?!) niewiele dokończyłem, a pojawiły się nowe produkcje, które mnie mniej lub bardziej wciągnęły. Coś tam jednak udało się dokończyć, więc najwyższa pora zdać sprawozdanie (ciekawe czy o czymś zapomniałem…). Dzisiaj pierwsza część, a na dniach, mam nadzieję, druga serialowej relacji z ostatnich miesięcy. Czytaj dalej

Opublikowano Ruchome obrazki | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Raport czytelniczy 11/2016

Dawno nie miałem tak słabego miesiąca. Jesienna deprecha najwyraźniej przełożyła się na możliwości czytelnicze, bo listopadowy rezultat z pewnością nie zwala z nóg. Na czytelniczym koncie zanotowałem cztery książki i trzy komiksy. Słabizna, nie?

Cóż, przynajmniej było trochę zróżnicowania. Było fantasy, postapo i literatura faktu. W komiksach też różnie: western, Thorgal i album superbohaterski, chociaż spoza głównej osi tematycznej, więc do standardowej trykociarni było dość daleko. Więcej do przeczytania w tradycyjnym omówieniu poniżej:

Czytaj dalej

Opublikowano Raport czytelniczy | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Ten film już grano

zombie-plZombie.pl to pozycja równie mało atrakcyjna, co fizjonomia tytułowych nieumarłych

Popularność zombie w popkulturze cały czas wzrasta, między innymi za sprawą serialu The Walking Dead, choć motyw ten wykorzystywany jest w filmie, literaturze czy komiksie na różne sposoby już od lat. Nie dziwi więc fakt, że i polscy twórcy po niego sięgają. Można się go podjąć próbując zastosować namiastkę oryginalności (jak np. zrobił to Robert J. Szmidt w Szczurach Wrocławia), albo pójść po linii najmniejszego oporu i nieudolnie kopiować od innych. Niestety tym tropem podążył duet autorski Zombie.pl.

Powieść zaczyna się standardowo i taka pozostaje do samego końca. Bohater budzi się po ciężkiej imprezie i odkrywa całkowicie odmieniony świat opanowany przez zombie. Spotyka kilkoro ocalałych, walczą z nieumarłymi, jest trochę ganiania po ulicach Gdańska i Malborka, a napotkane społeczności i postacie niczym nie odbiegają od tradycyjnych w takich przypadkach wzorców. W obliczu apokalipsy z ludzi przeważnie wychodzi ich ciemna strona natury, ewentualnie uciekają się do poszukiwania wytłumaczenia i nadziei w religii czy kultach. Czytaj dalej

Opublikowano Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Listopadowe zdobycze

zdob1116Listopad był dość skromny jeśli chodzi o zdobycze książkowo-komiksowe. Zacząłem wdrażać plan ograniczający niczym nieograniczony przyrost książek w domu. Jeszcze są w nim luki, ale pierwsze rezultaty widać. Powód? Przede wszystkim brak czasu na czytanie tego wszystkiego – powoli wypełnia mi się już plan na emeryturę…

Zeszły miesiąc – mimo licznych premier przedświątecznych – to tylko 10 książek, 1 ebook i 1 komiks. Oczywiście w grudniowej posusze pewnie dojdzie kilka pozycji z ostatnich miesięcy, ale i tak nie jest źle. Poniżej tradycyjne omówienie. Czytaj dalej

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Opublikowano Raport czytelniczy | Otagowano , , | 2 komentarze