Blog nie tylko literacki

Nie wszystko złoto, co się świeci

Czerwiec 23rd, 2016 by Shadow

Młode smoki z przepowiedni przeżywają kolejne przygody i muszą radzić sobie z nowymi zagrożeniami. Odkrywają też odpowiedzialność i jeszcze mocniej zawiązują się między nimi więzi. To bardzo sympatyczna wizja dla młodszych czytelników.

W pierwszym tomie serii Skrzydła ognia, czyli w Smoczym proroctwie, poznaliśmy piątkę smocząt, które – według przepowiedni – mają zakończyć wieloletnią, okrutną wojnę między smoczymi królowymi. Niestety nikt nie wyjaśnił im, jak tego mają dokonać: za to wielu chce je zgładzić lub kontrolować.

Kontynuacją tej historii jest Zaginiona sukcesorka. Fabularnie tom nie przynosi niespodzianek: młode smoki nadal próbują dowiedzieć się czegoś odnośnie swojej roli w toczącej się wojnie, ale przede wszystkim pragną poznać własnych rodziców, którym zostali wykradzeni jeszcze jako jajka. W Smoczym proroctwie rodzinka Łupka nie okazała się tak wspaniała, jak sobie wyobrażał. Teraz przyszła pora na Tsunami, o której już wiemy, że jest córką królowej smoków morskoskrzydłych. Jednakże z rodzinami królewskimi u skrzydlatych gadów jest ten problem, że sukcesja następuje poprzez zabicie koronowanej głowy… a to tylko jeden z kłopotów, z którymi będą musieli zmierzyć się bohaterowie. Read the rest of this entry »

Tags: , , , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Gra o tron, odcinek 9 (szósty sezon)

Czerwiec 21st, 2016 by Shadow

Dziewiąty odcinek, zatytułowany „Bitwa bękartów”, przynosi nam nie jedną, a dwie bitwy (choć jedną trochę okrojoną). Jest krwawo, ogniście, brutalnie i widowiskowo, a kilka wątków zostało domkniętych.

Wydarzenia z szóstego sezonu Gry o tron dążyły do wielkiej bitwy na Północy i ostatecznego rozprawienia się z Ramsayem Boltonem. Finał w zasadzie mógł być jeden (twórcy i Martin lubią zaskakiwać, ale nie aż tak), pozostawało tylko poznać sposób, w jaki pokonany zostanie znienawidzony wróg dzielnych Starków. Nakręcone sceny prezentują się spektakularnie: widać pieniądze wpakowane w ten odcinek, ponoć najdroższy z dotychczasowych.

Zanim jednak o tytułowej bitwie bękartów, warto poświęcić nieco miejsca wątkowi Meereen, w którym – co dziwne – coś się działo. W dodatku w interesujący sposób. Wreszcie pojawiły się smoki, jako prawdziwie niszczycielska siła – majestatyczne i niebezpieczne. A w dodatku zagościły na ekranie dłużej niż kilka sekund. W połączeniu z szarżą Dothraków mieliśmy armię Targaryenówny w pigułce: lordowie Westeros drżyjcie!

Z drugiej strony chyba jeszcze ciekawsze były sceny niebatalistyczne, a dialogi między postaciami. Rozmowa Tyriona z Daenerys stanowiła dobre wprowadzenie i wskazała, jak mogą w przyszłości wyglądać relacje między tymi postaciami. Negocjacje dotyczące kapitulacji były bardzo w stylu serialu i dostarczyły sporo radości. A na koniec Greyjoyowie: wreszcie dopłynęli i zaoferowali swoje usługi. Było przy tym trochę szermierki słownej i wypominanie przeszłości, ale finał zgodny z przewidywaniami. I coś mi podskórnie mówi, że szykuje nam się kolejny romans. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Odysei ciąg dalszy

Czerwiec 19th, 2016 by Shadow

Trzeci tom cyklu to moment, w którym seria powinna być już w pełni ukształtowana. W przypadku „Długiej Ziemi” właśnie tak jest – po „Długim Marsie” nie spodziewajcie się niczego, czego nie doświadczyliście w dwóch wcześniejszych odsłonach.

Proste urządzenie składające się ziemniaka i kilku śmieci możliwych do znalezienia w każdym mieszkaniu otworzyło przed ludzkością drogę do nieograniczonej liczby światów. Tylko od nich zależy co zrobi z milionami alternatywnych wersji Ziemi. W poprzednich dwóch tomach – Długiej Ziemi i Długiej wojnie – efekty ekspansji ludzkiej rasy nie były zadowalające, ale pojawiła się nadzieja, że sytuacja się uspokoi i na wykrocznych światach zapanuje równowaga. Długi Mars pokazuje, że stan ten był tylko chwilowy.

Struktura tej powieści jest dość chaotyczna. Składają się na nią trzy główne wątki, ale żaden z nich nie aspiruje do osi przewodniej – to raczej zapiski kolejnych wydarzeń dziejących się w wykreowanym świecie, a nie próba napisania zgrabnie skonstruowanej powieści. Wydawałoby się, patrząc po tytule, że kluczowe znaczenie będzie miała eksploracja wykrocznych wersji Marsa, ale wcale tak nie jest. Wątek ten stanowi zaledwie mało istotny – by nie powiedzieć zbędny – element tej powieści. Być może skutki wyprawy na Czerwoną Planetę nabiorą znaczenia w kontynuacjach (choć Długi Mars początkowo był reklamowany jako zakończenie trylogii), ale na ten moment wydarzenia na Marsie przynoszą zawód. Read the rest of this entry »

Tags: , , , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Dokumenty i paradokumenty #1

Czerwiec 17th, 2016 by Shadow

Czasami służbowo zdarza mi się recenzować różne produkcje, które można określić opartymi na faktach. Jak bardzo? To już umowna kwestia. Są wśród nich produkcje aspirujące do bycia poważnymi programami, ale równie często są to telewizyjne programy mające na celu przede wszystkim show i tylko na powierzchni zachowują pozory realizmu. Poniżej kilka opinii i recenzji, głównie pierwszych odcinków.

Tajemnice średniowiecznych morderstw

 

Tajemnice-sredniowiecznych-morderstw

Sześcioodcinkowy program, który nie do końca ma własną tożsamość. Założenia są proste: wzięcie na warsztat jakiejś niewyjaśnionej śmierci i próba wyjaśnienia jej dzięki ekspertom. Problemów pojawia się kilka. Zakres czasowy znacząco wykracza poza Średniowiecze, niewiele dostępnych danych, czy nie zawsze dobrze pisane scenariusze, co przekłada się na powtarzalność tematów i dublowanie ujęć.

Nie wszystkie przedstawianie zagadki są źle rozegrane, ale rzuca się w oczy, że eksperci głównie spekulują, bo nie dostają twardych danych – a przynajmniej czasem byłoby to możliwe, choć wymagałoby pewnego wysiłku. Szkoda też, że rys historyczny jest dość pobieżny, raczej dla laików goniących za sensacją, a nie choć trochę zainteresowanych historią. Read the rest of this entry »

Tags: , , , , ,

Posted in Ruchome obrazki | No Comments »

Gra o tron, odcinek 8 (szósty sezon)

Czerwiec 16th, 2016 by Shadow

Ósmy odcinek szóstego sezonu to typowa – znana już z wcześniejszych sezonów – cisza przed burzą. Niby niewiele się dzieje, ale pojawiają się zapowiedzi spektakularnych wydarzeń, które przykują uwagę widzów w ostatnich dwóch epizodach.<

Gra o tron przyzwyczaiła nas, że przed ostatnimi odcinkami pojawiają się momenty na nabranie powietrza i przygotowanie gruntu pod – jak należy mieć nadzieję – spektakularny finał. Nie inaczej jest i w ósmym odcinku szóstego sezonu, gdzie niespecjalnie wiele się dzieje: a przynajmniej tak się wydaje na pierwszy rzut oka, bo w rzeczywistości zaznaczono w epizodzie kilka istotnych kwestii.

Omówienie odcinka zacznę od wątku, który mnie rozczarował; i to na kilku poziomach. W poprzednim epizodzie widzieliśmy jak Arya cudem uniknęła śmierci, ale opłaciła to srogimi obrażeniami. Zgodnie z przewidywaniami dotarła do znajomej aktorki, która w ekspresowym tempie postawiła ją na nogi: tłumaczenia o doświadczeniu można włożyć między bajki. Kwestia trupy aktorskiej zostaje potem dość szybko rozwiązania za sprawą Waif, co wydaje się jeszcze sensowym rozwiązaniem. Nie można natomiast tego powiedzieć o późniejszym pościgu: wiadomo, w pewnym momencie Arya symuluje słabość, ale przede wszystkim nie powinna móc gdziekolwiek uciec.

Najwięcej zastrzeżeń mam jednakże do finałowej sceny z Domu Czerni i Bieli. O tym, że Starkówna pozostanie sobą i wyruszy do Westeros można było poinformować w inny sposób. Dziwi reakcja Jaqena, która stoi w sprzeczności ze wszystkim, co do tej pory dowiedzieliśmy się o Ludziach Bez Twarzy. Efektem tego wszystkiego jest po prostu bardzo długa wycieczka Aryi do Braavos, która fabularnie totalnie nic nie wniosła, a i niespecjalnie przyczyniła się do rozwoju postaci. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Ruchome obrazki | No Comments »

Raport czytelniczy 05/2016

Czerwiec 15th, 2016 by Shadow

Przyszła wiosna, a czasami wręcz lato, więc ciągnie na zewnątrz. Odbija się to trochę na czasie, który poświęcam na czytanie. Wynik majowy nie należy więc do oszałamiających, chociaż został podrasowany krótkim, kilkudniowym wypadem na działkę, gdzie czas dzieliłem pomiędzy spacery i czytanie na łonie natury. Jeszcze ze dwa tygodnie w ten sposób spędzone a wyszedłbym z czytelniczych zaległości… a przynajmniej tych najważniejszych.

W maju przeczytałem więc siedem książek i dwa komiksy. Tym razem wyłącznie fantastyka, chociaż pod różnymi postaciami. Jest nieco science fiction i horroru, ale dominuje fantasy: dla dużych i nieco mniejszych czytelników.

Poniżej tradycyjna lista tytułów oraz krótkie omówienie lektur.

Read the rest of this entry »

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Posted in Raport czytelniczy | No Comments »

Życie to dygot

Czerwiec 12th, 2016 by Shadow

„Dygot” to zdecydowanie najlepsza do tej pory powieść Jakuba Małeckiego

Jakub Małecki przeszedł daleką drogę od abstrakcyjnych i przerysowanych historii z pierwszych książek; od dłuższego czasu w jego twórczości nie dominują już także obsesje związane z traumami korporacyjno-bankowymi. Jedno tylko pozostaje niezmienne: nadal ma niesamowity talent do tworzenia wpadających w ucho metafor, chwytliwych fraz i łapiących za wnętrzności opisów. Dodać należy, że to talent, który przez lata dojrzewał i się rozwijał, czego przejawem jest właśnie Dygot.

Powieść  ta to kilkupokoleniowa saga rodzinna dziejąca się w okolicach Koła, która rozpoczyna się w podczas II wojny światowej, a kończy niemal współcześnie. Historia dwóch rodów się splata, a nad ich losami wydaje się ciążyć klątwa. Małecki świetnie kreuje warstwę obyczajową, koncentrując się przede wszystkim na postaciach, chociaż, gdy zachodzi potrzeba, potrafi też plastycznie zarysować tło. Całość spięta jest zgrabną klamrą fabularną: być może nieco przewidywalną, ale samą się narzucającą przy tak poprowadzonych wątkach. Read the rest of this entry »

Tags: , , , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | 6 Comments »

Gra o tron, odcinek 7 (szósty sezon)

Czerwiec 9th, 2016 by Shadow

Spadek jakości szóstego sezonu „Gry o tron” na szczęście był zjawiskiem jednoodcinkowym i w siódmym epizodzie produkcja powróciła na właściwe tory – i to pomimo dalszego przypominania dawno niewidzianych postaci i budowania, a nie rozwiązywania wątków.

Omawiany odcinek ma sporo elementów wspólnych z poprzednikiem. Jednakże to, co w szóstym epizodzie nie zagrało, tutaj zostało poprowadzone sprawnie – głównie dzięki lepszemu scenariuszowi, nieco ciekawszym rozwiązaniom fabularnym oraz większej dynamice scen i ich montażu. W efekcie oglądało się go z dużym zainteresowaniem, nawet jeśli akcja nie została daleko pchnięta do przodu.

Siódmy odcinek bieżącego sezonu Gry o tron to nadal powroty. W tym te dość zaskakujące, jak pojawienie się Ogara. Cieszy, bo to udana postać i nadaje całości kolorytu, chociaż jednocześnie należy mieć nadzieję, że jego powrót będzie miał jakiś większy fabularnie sens. Na razie wydaje się, że zaproponowana mu ścieżka pokoju i odnalezienia się w wierze się nie ziści; w zamian zapewne będzie zmuszony robić to, w czym jest najlepszy: zabijać, być może z zemsty za zagładę społeczności, która go przygarnęła. Oczywiście nasuwa się myśl, że będzie wystawiony przez Wiarę do pojedynku z Górą, ale bardziej widziałbym go jako partyzanta na tyłach armii Lannisterów pod Riverrun. Czyli mniej więcej to, co robi postać z jego hełmem (bo nie wiadomo, czy to on sam) w powieściach. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Ruchome obrazki | 2 Comments »

Majowe zdobycze

Czerwiec 6th, 2016 by Shadow

Maj był zaskakująco skromny, bo mój stan posiadania zwiększył się zaledwie o jedeaście książek i dwa komiksy. Sporo jest kontynuacji różnych cykli, mało samodzielnych pozycji – czyli bardziej uzupełnianie zbiorów niż próby odkrywania czegoś nowego. Tradycyjnie dominuje fantastyka, ale w zbiorach pojawiły się też inne rzeczy. Szerzej omawiam poniżej:

zdob0516b

Read the rest of this entry »

Tags: ,

Posted in Raport czytelniczy | 2 Comments »

Gra o tron, odcinek 6 (szósty sezon)

Czerwiec 5th, 2016 by Shadow

W szóstym odcinku wyjątkowo nikt istotny nie ginie, co stanowi miłą odmianę. Gorzej, że scenarzyści niespecjalnie mieli pomysł, jak w inny sposób pobudzić wyobraźnię widza. W efekcie, pomimo kilku niespodzianek, na razie jest to chyba najgorszy odcinek bieżącego sezonu.

Piąty odcinek szóstego sezonu był w mojej ocenie najlepszym w tej serii. Przyroda dąży do równowagi, więc natychmiastowo twórcy Gry o tron zaserwowali epizod wyjątkowo przeciętny. Poniekąd ich decyzja jest zrozumiała: część prezentowanych wątków już wybrzmiało, więc konieczne jest wprowadzenie nowych postaci i zawiązanie kolejnych intryg. Nie oznacza to jednak, że należy to robić w taki sposób: jakby chciano wszystkie mniej ciekawe pomysły upchnąć na raz.

Najpierw o rzeczach przyjemnych, czyli o tym, co w tym odcinku wyszło. Było tego niewiele, ale podobało mi się rozegranie wątku w Królewskiej Przystani: przyniósł niespodziankę i nie ma co żałować, że obyło się bez spodziewanej rozpierduchy. Wielki Wróbel znów wykiwał arystokrację i urobił Tommena po swojemu, chociaż akurat należałoby się spodziewać, że w kluczowym momencie będą oni kontrolować, gdzie jest król i co robi. W każdym razie związanie władzy z wiarą może dać interesujące rezultaty – tym bardziej, że w pełną przemianę Margraery nie wierzę. Niezła była także scena z Lannisterskimi bliźniakami, które jeszcze się nie poddają i będą snuć dalsze swoje plany. A Jaime przeniesie się w miejsce, w którym najwyraźniej będzie się sporo działo: do Riverrun. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym, Ruchome obrazki | No Comments »

Jak wykastrować klasyków

Czerwiec 2nd, 2016 by Shadow

Mariaż genialnego detektywa wykreowanego przez Arthura Conan Doyle’a i niepokojących mitów Cthulhu H.P. Lovercrafta – takie połączenie wydaje się gotowym przepisem na sukces. Otóż nie. I jeszcze raz nie.

Duet Sylvain Cordurie i Laci kontynuuje historie o Sherlocku Holmesie. Wcześniej słynny detektyw musiał zmierzyć się z wampirami, a teraz zza grobu (i to dosłownie) powraca jego dawny arcywróg: profesor Moriarty. Jakby tego było mało, to wykorzystuje potężne i mroczne moce, dzięki którym terroryzuje Londyn. Jego celem jest oczywiście Holmes, ale wcale nie z powodów, które wydają się najbardziej prawdopodobne.

Zanim przyjdę do oceny albumu, muszę wyjaśnić, że nie znam wcześniejszej dwutomowej serii Sherlock Holmes i Wampiry Londynu. Implikuje to dwie sprawy. Po pierwsze z całą świadomością mogę stwierdzić, że nową dylogię można czytać niezależnie, chociaż oczywiście pewne odwołania i nawiązania się pojawiają. Po drugie śmiało można założyć, że gdybym znał potyczki detektywa z nieumarłymi krwiopijcami, to po Sherlocka Holmesa i Necronomicon bym już nie sięgał – trudno bowiem zakładać, że obie serie dzieli znacząca różnica jakościowa. Read the rest of this entry »

Tags: , , , , , , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Spisek Peruna

Maj 31st, 2016 by Shadow

Tomasz Duszyński w powieści „Droga do Nawi” stara się naśladować popularne serie z gatunku urban fantasy, ale robi to w mało interesujący sposób. Same nawiązania do słowiańskości nie są w stanie sprawić, że powieść okaże się udanym utworem.

Tomasz Duszyński nie jest autorem nierozpoznawalnym na naszym rynku. Debiutował zbiorem Produkt uboczny dobrych kilka lat temu, jest też właścicielem ostatnio przygasłego wydawnictwa Paperback, w którym ukazywała się rodzima fantastyka. Jednakże w jego dorobku dopiero Droga do Nawi stanowi pełnoprawny powieściowy debiut dla dorosłych czytelników.

Droga do Nawi jest powieścią sensacyjną, wykorzystującą elementy mitologii słowiańskiej i osadzająca ją w konwencji urban fantasy. Pozornie wszystko się zgadza: akcja prowadzona jest dynamicznie, przed bohaterami stawiane są liczne wyzwania, intryga długi czas pozostaje niejasna, a w fabule aż tłoczno jest od istot ze słowiańskiego panteonu. Jest tylko jeden problem: wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Niemal każdy z aspektów powieści rozczarowuje; w najlepszym przypadku i tak jest do poprawy. Read the rest of this entry »

Tags: , , , ,

Posted in Czarne na białym, czyli o słowie pisanym | No Comments »

Imperium trudne początki

Maj 29th, 2016 by Shadow

Początki panowania Imperatora Paplatine’a nie były tak beztroskie, jak na to wskazuje finał III epizodu Gwiezdnych Wojen. Album „Darth Vader i Widmowe Więzienie” opowiada o wewnętrznych tarciach na łonie rodzącego się Imperium.

Kolejny album w serii Star Wars Legendy przedstawia historię z początków panowania Imperatora Palpatine’a. W odróżnieniu od kilku innych historii przedstawionych w tej serii przybliżającej (już) niekanoniczne komiksy ze świata Gwiezdnych Wojen, akurat fabuła snuta przez Hadena Blackmana wypada całkiem przyzwoicie.

Darth Vader i Widmowe Więzienie przedstawia opis wydarzeń wkrótce po powstaniu Imperium. Dochodzi do dobrze zaplanowanego buntu, w wyniku którego Imperator zostaje poważnie ranny i zmuszony do ucieczki, mając do pomocy jedynie Vadera, Trachtę i nieopierzonego, kalekiego kadeta. Historia zarysowana jest całkiem nieźle, podane jest sporo detali, a dynamicznie prowadzona narracja przenosi się z miejsca na miejsce. Kluczowe – chociaż nie jest to finał – jest tytułowe Widmowe Więzienie, do którego docierają bohaterowie. Read the rest of this entry »

Tags: , , , , , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

Gra o tron, odcinek 5 (szósty sezon)

Maj 27th, 2016 by Shadow

W piątym odcinku szóstego sezonu „Gry o tron” wyjaśniły się dwie zagadki: skąd się wzięli Biali Wędrowcy, a także dlaczego Hodor mówi hodor – czyli generalnie pokazano dlaczego jest, jaki jest. A także otrzymaliśmy crossover z „The Walking Dead”. Jednym słowem działo się.

Po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że szósty sezon Gry o tron stoi wydarzeniami na Północy. Tym razem scenarzyści darowali nam przemiłego Ramsaya, ale i tak sporo się działo – także jeśli chodzi o trupy. I choć nie wszystko wydało się w pełni przekonujące, to dynamiki całości nie sposób odmówić.

Na Murze Jon i Sansa szykują się do odbicia Północy. Nie jestem przekonany co do sukcesu ich objazdówki po siedzibach pomniejszych lordów krainy, ale niech im się wiedzie: w ich sytuacji wydaje się to najrozsądniejszym rozwiązaniem… gdyby nie jedna scena. Mianowicie Petyr po raz kolejny skorzystał ze swoich umiejętności teleportacyjnych (Naprawdę czasem zaskakuje skala czasowa wydarzeń; tym bardziej, że Westeros małe nie jest – w innym wątku pada informacja o dwóch tygodniach, co wydaje się zdecydowanie za krótkim okresem na przebycie z Doliny na samą Północ. Tym bardziej, że siedzący znacznie bliżej Ramsay jakoś nie może się zebrać i odbić żony.) i pojawił się w okolicach Muru. Jego rozmowę z Sansą można ocenić na dwa sposoby. Z jednej strony Sansa pokazała zaskakującą pewność i agresywność, czym udało jej się stłamsić Littlefingera (chociaż to pewnie jego taktyka na potulnego sługę). Z drugiej jednak brak jej zmysłu politycznego i bez zastanowienia odrzuciła wsparcie, którego bardzo potrzebuje – choć i tutaj nie można jej odmówić odrobiny rozsądku, bo ten sojusznik już raz jej wbił nóż w plecy i nie jest powiedziane, że nie zrobi tego ponownie. Pojawiła się jeszcze jedna zaskakująca informacja: w Tridencie nadal wrze i Blackfish powrócił do akcji. O ile jest to prawda rzecz jasna. Read the rest of this entry »

Tags: , , ,

Posted in Ruchome obrazki | No Comments »

Ludzie gniewu: Dziedzictwo krwi

Maj 25th, 2016 by Shadow

„Ludzie gniewu” to kolejny mocny album Jasona Aarona, kipiący od przemocy i pokazujący najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy.

Wszystko zaczęło się kilka poleń wcześniej. Przypałętało się stado zaniedbanych owiec, Isom Rath je przygarnął. Później jednak pojawił się ich właściciel i od słowa do słowa przeszło do rękoczynów. Padł trup, czego świadkiem był synek Isoma. Fakt ten wpłynął głęboko na psychikę chłopca i na długie lata na relacje między ojcami i synami z tego rodu. Może to odmienić kilkadziesiąt lat później Ira Rath, umierający płatny zabójca, który dostaje zlecenie… na własnego syna. Tylko czy będzie chciał to zrobić?

W Ludziach gniewu mnóstwo jest brutalnych scen: zabójstw, strzelanin, pastwienia się nad zwierzętami czy katowania innych ludzi. Nie jest to jednakże festiwal bezcelowej przemocy czy bezmyślnej fali gniewu, a próba ukazania konfliktu między ojcem a synem, przeznaczeniem a wolną wolą. Obaj zostają wtłoczeni w narzucone role wynikające z okoliczności, przyzwyczajeń, pragnień i (czasem urojonych) konieczności. Żaden z nich nie czuje się komfortowo, ale też nie potrafi wyjść poza początkowe ramy. Ta relacja napędza fabułę i stanowi klucz do zrozumienia wydarzeń, chociaż nie zawsze motywacje postaci są w pełni racjonalne i klarowne. To także opowieść o zemście, chociaż stojąca za nią motywacja wcale nie jest jednoznaczna.

Cała recenzja do przeczytania na portalu NaEKRANIE.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Tags: , , , , ,

Posted in Obrazki i chmurki | No Comments »

« Poprzednie wpisy

Archiwum




© 2016 Ględzenie Shadowa Design by Arcsin Web Templates